• Poniedziałek, 21 października 2019
  • Godz. 10:31
  • Imieniny: Urszuli, Hilarego, Jakuba
  • Czytających: 6043
  • Zalogowanych: 14
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Tylko ryba nie bierze

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Niedziela, 22 lipca 2007, 0:00
Aktualizacja: Niedziela, 22 lipca 2007, 13:00
Autor: anzol
Fot. Archiwum
Wędkarze mówią: nie ma czego łowić. Działacze zaprzeczają.

Nasze wody są bardzo ubogie w ryby – to opinia wielu wędkujących, którzy winą za taką sytuację obarczają działaczy Polskiego Związku Wędkarskiego. – Mówią, że co prawda zarybienia są, ale efektów nie widać.

– Wyniki są mizerne – żali się pan Piotr, który z wędką spędza sporo czasu na jeleniogórskich łowiskach. – Na okazy się nie nastawiam, ale naprawdę rzadko trafiają się brania sporych karpi, czy płoci – dodaje. Twierdzi, że działacze związkowi wpuszczają jedynie drobnicę, która nie ma szans dorosnąć.

– Płacimy niemałe składki, można się za takie pieniądze spodziewać czegoś więcej – mówią wędkarze. Wielu z nich jeszcze dopłaca, bo na zarybianie PZW może pobierać dobrowolne i dowolne opłaty.
Nie brakuje także takich, którzy chcą zrezygnować z członkostwa w związku. – Nie chodzi tu o tak zwane „mięsiarstwo”, czyli chodzenie „po rybę”. Osobiście nigdy nie biorę złowionych sztuk do domu. Zawsze wypuszczam. Chodzi o emocje i więcej nadziei, że na przynętę skusi się jakiś okaz – dopowiada pan Mirek, inny wędkarz.

Twierdzi, że wszystko lepiej jest zorganizowane na prywatnych łowiskach. – Wybiorę się na ryby cztery, pięć razy w roku. Zapłacę mniej niż za składkę w związku i będę miał większe szanse na zdobycz – mówi.

Jan Kaziemko, prezes Koła Jelenia Góra Miasto Polskiego Związku Wędkarskiego ripostuje: – Zarybiamy nasze wody bardzo dużą ilością ryb, tylko nie wszyscy wędkarze to potrafią uszanować – mówi.

Wielu nie zważając na wymiary ochronne łowi wszystko, co się na przynętę skusi. Nie brakuje też kłusowników, którzy po zarybieniu zbiornika – kiedy wpuszczone sztuki są osłabione – pustoszą z nich akweny.

– A poza tym nie każdy wędkarz potrafi złowić okaz – podkreśla Jan Kaziemko. Najczęściej skarżą się ci, którym ta umiejętność jest obca.
Działacze dodają, że ryby mają też swoje humory i na niektórych zbiornikach ciężko je złowić, choć pływają w nich rekordowe okazy. Jest tak, na przykład, na Jeziorze Pilchowickim.

Niektórych wędkarzy taka argumentacja nie przekonuje. Twierdzą, że są regiony w kraju, gdzie gospodarka rybacka prowadzona jest lepiej niż w Jeleniogórskiem.

<b> Taka ryba </b>
Koło PZW Jelenia Góra Miasto zaprasza wszystkich do udziału w zawodach wędkarskich z okazji Września Jeleniogórskiego pod patronatem prezydenta Jeleniej Góry. Impreza odbędzie się na &#8222;Balatonie&#8221; w Staniszowie 1 września od godziny 6.
Mogą startować członkowie PZW zarówno w kategoriach drużynowych jak i indywidualnie. Zawody rozegrane zostaną w dwóch turach. Aby w nich uczestniczyć trzeba wnieść opłatę startową (60 zł drużyna, 30 zł zawodnik indywidualny, młodzież jest z opłaty zwolniona). Za te pieniądze organizatorzy zapewniają dwa posiłki. Zostaną też opłacone koszty organizacyjne i zakup nagród.
W &#8222;Balatonie&#8221; można złowić karpie, szczupaki, sandacze, karasie, liny, płocie, okonie, ukleje, wzdręgi, jazie, kiełbie, amury, jazgarze, krąpie oraz czasami leszcze.

<b> Opłaty i zgłoszenia przyjmowane są do 31 lipca w siedzibie koła PZW przy ul. Wańkowicza 13 </b>

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~jacek 22-07-2007 15:28
Jak można pisać o kłusownictwu i zabieraniu mniejszych ryb z łowiska i jednocześnie blokować ludzi chętnych do wstąpienia do SSR,taką postawą przywitał mnie komendant SSr w jeleniej górze.
~mucha 22-07-2007 17:58
W zeszłym roku w okolicach jeleniej złowiłem 1–go (jednego) wymiarowego pstrąga, reszta sama drobnica. Na Nielesnie zdewastowali rzekę regulacją. W tym roku składki nie zapłaciłem. Szwagier złapał nad rzeką nielata który miał dużą reklamówkę pełną pstrągów po 15 – 20 cm. tak z 10 kilo. Policja przyjechała spisała gnojka i już, po sprawie. Nikt nie pilnuje wody:(. Nie będę więcej sponsorował kłusolom połowów. Wyjazd do Szwecji na tydzień kosztuje niewiele ponad 1000 zł z licencją, a połowi sie tyle co u nas przez 10 lat. Połamania kija.
~fishmen 22-07-2007 18:16
W naszych wodach to jedynie mozna nałapać powietrza w płuca nic wiecej a zwiazek kasuje prawie 200 zl gdzie gdzie ta kasa idzie napewno nie do wody
~Były wędkarz 22-07-2007 21:24
A dla młodzieży też składka nie jest za tania .
~leszczu 22-07-2007 23:23
Wszystkiemu winni są emeryci którzy łowią co popadnie i ile wlezie, a potem karmią tym koty, lub wyrzucają do śmieci. W szczególności po zarybieniu widać tych samych dziadków co wieczorkiem na piwie (wiadomo skąd mają na piwo)

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group