Środa, 12 sierpnia
Imieniny: Klary, Juliana
Czytających: 6032
Zalogowanych: 13
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

„Trendywaty chłopiec” w Empiku

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Niedziela, 17 maja 2009, 7:50
Aktualizacja: 7:51
Autor: Maxxtro
Fot. Maxxtro
Sobotnie popołudnie w Empiku dostarczyło fanom avant–popowej muzyki dodatkowych atrakcji. Stało się to za sprawą gościa: – Marcina Staniszewskiego, multiinstrumentalisty, producenta muzycznego i dziennikarza odpowiadającego za dział muzyczny w „Dzienniku”.

Niezwykłego gościa do saloniku na piętrze Empiku zaprosił Marcin Nowakowski, a spotkanie promujące płytę „Trendywaty chłopiec” poprowadził Jordan Plis, zadając wiele dociekliwych, ale i zabawnych pytań.

Marcin Staniszewski, założyciel projektu Beneficjenci Splendoru, pochodzi z Karpacza, choć od dawna mieszka i pracuje w Warszawie. Jest także absolwentem jeleniogórskiego „Żeroma” i dziennikarstwa na uniwersytecie Wrocławskim, gdzie, jak przypomniał dr Milan Lesiak, był wyróżniającym się lekkością pióra „ulubieńcem” profesora Aleksandra Woźnego i wielu innych wykładowców.

– Chętnie wracam w rodzinne Karkonosze, gdyż właśnie tu mogę odpocząć, pozachwycać się pięknem otaczającego świata i choćby w ogóle zwrócić uwagę na przejeżdżające ulicami Karpacza samochody. W Warszawie życie jest zupełnie inne, szybkie i pozbawione czasu na refleksje – powiedział Staniszewski, zachwalając uroki rodzinnych stron.

Spotkanie w jeleniogórskim Empiku było dla Marcina Staniszewskiego okazją do zaprezentowania swoich muzycznych dokonań i pochwalenia się najnowszym sukcesem – płytą „Trendywaty chłopiec”, która miała swoją premierę w marcu br. Wydanie płyty, nad którą pracowałem kilka lat, postawiło mnie w zupełnie nowej sytuacji – dotychczas byłem krytykiem muzycznym i oceniałem wartość artystyczną nadsyłanych do redakcji „Dziennika” płyt, a teraz... sam musiałem poddać się ocenie profesjonalistów. Jestem jednak dobrych myśli i mam nadzieję, że uda mi się sprzedać cały nakład.

– Nie chcę jednak pochopnie wiązać się z żadną agencją, która zadbałaby o marketing. Bardziej cenię sobie odbiór płyty przez słuchaczy, choć nie ukrywam, że pozytywne recenzje w najpopularniejszych polskich czasopisamach są pomocne w zaprezentowaniu twórczości. Szczerość jest receptą na każdy artystyczny sukces – mówił Marcin Staniszewski i zapowiedział pojawienie się kolejnej płyty, na której znajdzie się wiele „brudnych” dźwięków jako przeciwieństwo „wymuskanego fotoshopem” świata, który jest po prostu męczący – dodał muzyk i dziennikarz w jednej osobie.

Muzyka Marcina Staniszewskiego to proste, avant-popowe piosenki okraszone polskimi tekstami- czytamy w zapowiedzi. Sporo oldskulowej elektroniki pobrzmiewającej syntezatorem i przede wszystkim dziko wykrzykiwane lub nucone z rozmarzeniem teksty- pisze jedna z recenzentek portalu muzycznego www.aktivist.pl. Sam Artysta przyznał jednak, że nie jest zwolennikiem sztucznej grzeczności i manipulacji komputerowych, mających na celu „wyprodukowanie komercyjnego hitu”, choć rozumie muzyków, którzy żyją właśnie dzięki utworom z założenia produkowanym i kreowanym na przebój. Szczerość i pasja są dla mnie najważniejsze – podkreślił, zapowiadając, planowaną na jesień, trasę koncertową.

Marcin Staniszewski jest osobą zupełnie anonimową w Jeleniej Górze i okolicach, a jego muzykę znają głównie poszukiwacze nowości i ciekawostek muzycznych. A szkoda. Miejmy nadzieję, że spotkanie promocyjne w Empiku, jak i zapowiedziana trasa koncertowa pozwolą na zwrócenie uwagi mieszkańców Kotliny na kolejną osobę związaną z regionem jeleniogórskim, która realizuje swoje pasje i odnosi sukcesy w środowisku artystycznym.

Ogłoszenia

Czytaj również

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group