Piątek, 26 lutego
Imieniny: Aleksandra, Mirosława
Czytających: 7096
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Szukali recepty na bezrobocie

Poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 21:10
Aktualizacja: Wtorek, 19 kwietnia 2011, 7:15
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Szukali recepty na bezrobocie
Fot. TEJO
Nieliczne, za to szczerze zainteresowane problemem audytorium, wzięło dziś udział w pierwszej odsłonie cyklu debat „Nie lubię poniedziałków”. Ich tematyka ma tyczyć „palących” problemów Jeleniej Góry i jej mieszkańców, nic zatem dziwnego, że na pierwszy ogień „poszło” bezrobocie i wskazanie sposobu na ograniczenie tego zjawiska.

W gościnnym wnętrzu Karkonoskiego Salonu Sztuki „Orient Express” (dawny dworzec PKP) zasiedli obok siebie: zastępca prezydenta miasta Hubert Papaj, lider Stowarzyszenia Wspólne Miasto Robert Prystrom oraz Paweł Kucharski, właściciel Domu Gościnnego Villa Nova a zarazem gestor turystyki. Wszystkich, w tym niezbyt licznie przybyłą publiczność przywitał Paweł M. Krzaczkowski, prezes Jeleniogórskiej Alternatywy Kulturalnej, pomysłodawca cyklu.

Paweł M. Krzaczkowski – który wraz Alicją Dusińską, właścicielką Orient Expressu oraz z naszym redakcyjnym kolegą Piotrem Iwańcem moderował debatę – wyraził nadzieję, że następne spotkania będą miały większą frekwencję. Prowadzący przedstawił także garść statystyk dotyczących bezrobocia i demografii, które Jelenią Górę stawiają w zdecydowanie niekorzystnej pozycji. – W ciągu 10 lat miasto straciło prawie 10 tysięcy mieszkańców, a liczby dotyczące zjawiska bezrobocia są niepokojące – mówił.

Zastępca prezydenta miasta Hubert Papaj powiedział, że pragnąłby, aby debata nie stała się kolejnym spotkaniem, na którym padają same hasła. – Wypracujmy program działań, który w jakimś stopniu realnie pomoże w rozwiązaniu problemu bezrobocia – powiedział samorządowiec. Dodał także, że obecnej ekipie ratusza zależy na rozwoju przedsiębiorczości, bo to pozwala na tworzenie miejsc pracy dla wielu mieszkańców. Hubert Papaj zaznaczył, że nie bagatelizuje skali problemu, tym bardziej, że sam też kiedyś poszukiwał pracy.

Robert Prystrom zauważył, że nie należy wyważać otwartych drzwi. – Jest opracowana strategia rozwoju Jeleniej Góry, gdzie jasno i dobrze zdefiniowano , co należy robić, aby przeciwdziałać bezrobociu, tylko tych zapisów się nie realizuje – mówił niedawny kandydat na prezydenta Jeleniej Góry. Zaapelował także o porozumienie ponad podziałami politycznymi, aby skuteczniej przyczyniać się do walki z bezrobociem. Przypomniał też o postulacie stworzenia parku przemysłowego, który przewijał się w programie wyborczym jego i obecnego prezydenta miasta.

Zwrócił także uwagę na zaradność samych jeleniogórzan, którzy – nie mając innej alternatywy – zakładają jednoosobowe firmy i trudnią się, na przykład, drobnym handlem. – To są ludzie bardzo przedsiębiorczy i z potencjałem, tylko nie mają warunków, aby móc swe zalety spożytkować na dobrze działającym rynku pracy – zauważył prezes Stowarzyszenia Wspólne Miasto.

Hubert Papaj wtrącił, że strategia rozwoju miasta – dzięki środkom z Unii Europejskiej – jest właśnie uaktualniania. Zaś Paweł Kucharski podkreślił, że do Jeleniej Góry wielu ludzi z poza zniechęca brak oferty ciekawych imprez i marazm w mieście. – Jako gestor turystyki mogę też stwierdzić, że nie są w pełni wykorzystywane atrakcje regionu, kuleje także szkolnictwo w tym zakresie, bo są kłopoty z naborem odpowiednio wyspecjalizowanej kadry – powiedział Krzysztof Kucharski.

Wszyscy dyskutanci mówili także o obawach w związku z otwarciem rynku pracy w Niemczech i zastanawiali się, jak wpłynie to na kondycję Jeleniej Góry od której kraj zachodnich sąsiadów jest oddalony o około 70 km. Mówiono także o zachwytach Chińczyków z Changzhou, których fascynował fakt, że ledwie 84-tysięczna Jelenia Góra ma oddział fabryki (PMPoland) w ich dwumilionowym mieście.

Czy dyskutantom udało się wysnuć budujące wnioski? Trudno powiedzieć, żeby w debacie padały argumenty rewolucyjne. Bo też nie wszystko zależy od lokalnych decydentów. Bezrobocie to problem ogólnokrajowy i bez reformy systemowej – choćby obniżenia kosztów pracy – trudno będzie o znaczący „skok” do przodu. O kolejnym terminie debaty „Nie lubię poniedziałków” poinformujemy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (18) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group