• Poniedziałek, 23 września 2019
  • Godz. 20:11
  • Imieniny: Bogusława, Linusa, Liwiusza, Tekli
  • Czytających: 7493
  • Zalogowanych: 10
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Stwory, stworki, potwory, potworki – video

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Piątek, 19 czerwca 2009, 19:36
Aktualizacja: Sobota, 20 czerwca 2009, 7:47
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Być oko w oko z lwem. Dotknąć ostrych jak brzytwa zębów rekinopodobnej ryby, wsadzić rękę w paszczę krokodyla, pogłaskać niedźwiedzia – to wszystko możliwe jest w Biurze Wystaw Artystycznych.

Dziś otwarto tam „Bestiarium” (czyli „Zwierzyniec”) niesamowitą wystawę prac Józefa Wilkonia, ilustratora, którego rysunki zdobią prawie 200 tytułów książek. Z dzieciństwa pamiętają charakterystyczną kreskę artysty ci, którzy fascynowali się bajkami, klechdami i innymi opowieściami w latach 50 i 60. XX wieku. Pan Józef wtedy właśnie zaczynał trwającą do dziś karierę rysownika, rzeźbiarza, autora instalacji i autorskich figur zwierząt. Ich kształty po trosze wzięte są z natury, ale – wymuskane wyobraźnią twórcy – przedstawiają bestyjki, jakich na świecie nie uświadczysz. Są wszędzie: spod sufitu do lotu pikującego szykuje się agresywny pterozaur. Na wejściem odpoczywa potężny nietoperz, a nad futryną sali na pierwszym piętrze czai się pająk wielkości ludzkiej głowy.

Są na wystawie urocze miniaturki lisów, łasiczek, ptaków, a nawet ważki. Jest potężny krokodyl, naturalnych rozmiarów lew i spory niedźwiedź. Nikogo jednak nie zaatakują, bo śpią zaklęte w kawałach drewna, które artysta ostatnio polubił szczególnie. Choć wciąż pozostaje wierny ilustracjom klasycznym, których także nie brakuje. Przedstawiają różne sceny z bajek i powieści.

– Zabrakło na naszej ekspozycji kilku znaczących dzieł: ich pokazanie uniemożliwiły rozmiary – mówiła Joanna Mielech, przedstawiając dorobek artysty. Nie ma, między innymi, potężnej karuzeli, a także Arki Noego, która jest niemal tak wielka jak cała sala BWA. – Zrobiłem jeszcze potężną krowę, która leży u mnie w ogrodzie. Miała być mała, ale wyszło coś wielkiego – opowiadał Józef Wilkoń, który osobiście pojawił się na wernisażu.

Jego dzieła pozwalają, aby przeżyć podróż wyobraźni do krainy niezwykłej. Dla dorosłych będzie to powrót do dzieciństwa, dla dzieci – kolejne doświadczenie w eksploracji bajkowego świata. I choć niektóre eksponaty wyglądają dość strasznie, nie wywołały paniki wśród najmłodszych gości. Wręcz przeciwnie: dzieci zaprzyjaźniały się z dziełami jak z dobrze znanymi bohaterami bajek.

Co ciekawe, artysta zilustrował także jeden z podręczników do matematyki. Jak sam przyznał, nie jest biegły w tej sztuce, ale autor książki tak mu matematykę „naświetlił”, że bez kłopotu powstały rysunki, które „w obiegu” są do dziś. – W Jeleniej Górze już byłem jakoś w latach 60. lub na początku 70. Wydawało mi się, że wasz Rynek był znacznie większy. Macie przepiękne okolice. Uwielbiam podróżować i chłonąć krajobrazy – mówił Józef Wilkoń.

Zachęceni przez Janinę Hobgarską, dyrektor BWA, goście wernisażu prosili artystę o autograf. Niektórzy przynieśli nadgryzione zębem czasu książki z rysunkami Wilkonia sprzed lat. – Staram się o reedycję niektórych z nich – mówił rysownik. – Ta wystawa to ukłon nie tylko w stronę najmłodszych, ale całych rodzin z dziećmi. Zapraszamy, aby podczas wakacyjnych spacerów wpaść do nas i odwiedzić tę dziwną, ale piękną krainę – mówi Janina Hobgarska.

Obejrzyj video!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

piipi 19-06-2009 19:59
..a dorosla *Piipi rowniez wpuszcza ?
rymcycymcy 19-06-2009 21:49
Niektóre z potworów są przerażające ! Wiem, obejrzałem zdjęcia ;)
~lama 20-06-2009 7:38
świetna sprawa w przeciwieństwie do wszechobecnych wypychanych zwierzaków ze szklanymi oczami.
piipi 20-06-2009 15:29
~BYLAM ..i tam Artysta Jozef Wilkon strasznie mnie ..WYSTRASZYL swoim blaszanym NIETOPERZEM ! Boje sie ..teraz nocy i spanka w lozeczku..
~ana 20-06-2009 22:28
ciekawa wystawa i jak widac niesamowity Tworca..............
piipi 21-06-2009 0:22
*Rymcycymcy ..ma STRACHA ! *Fajnie ...moze potrzebujesz kolysanke ?
GatoNegro 21-06-2009 9:34
Muzyka na filmie dodaje grozy tym eksponatom, a prowadzenie kamery dodatkowo ją zwiększa. Wyszedł niezły horror! ;-)
GatoNegro 21-06-2009 9:38
Panie Bolku, nie wolno dotykać eksponatów!
piipi 21-06-2009 17:06
..do - [~GatoNegro ..] ~Pan Boleslaw zostawil tylko odcisk swojego paluszka,bo ON jest *Fajnym Jelonkowym !!

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group