Środa, 14 kwietnia
Imieniny: Justyny, Waleriana
Czytających: 6176
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region Jeleniogórski: Stare nekropolie skazane na zapomnienie

Niedziela, 4 listopada 2007, 13:07
Aktualizacja: 13:09
Autor: Daria Pyrzanowska
Region Jeleniogórski: Stare nekropolie skazane na zapomnienie
Fot. Daria Pyrzanowska
Mały wiejski cmentarzyk ukryty wśród kępy drzew, to jedyny ślad,jaki pozostał po przedwojennych mieszkańcach Proszowy małej wioski położonej u stóp Gór Izerskich. Takich miejsc w Jeleniogórskiem jest znacznie więcej.

Blask płonących świec, różnobarwność kwiatów oraz tłumy odwiedzających groby najbliższych: tak wyglądają w ostatnich dniach polskie cmentarze.
Są jednak w naszej okolicy cmentarze ukryte wśród drzew, na które nikt już nie zagląda, nikt o nie dba. To cmentarze, na których pochowani są dawni mieszkańcy tych ziem.

Jedna z takich zapomnianych nekropoli znajduje się we wsi Proszowa 20 km od Jeleniej Góry na trasie do Świeradowa Zdroju. Cmentarz znajduje się tuż przed wjazdem do wsi. Tylko mieszkańcy tej miejscowości wiedzą, co kryje spora kępa starych drzew rosnących tuż przy tablicy z nazwą miejscowości.

Latem nekropolia szczelnie zasłonięta przed oczami zieloną ścianą liści, jesienią odsłania skrywane za drzewami pozostałości po grobowych kaplicach.
Na cmentarzu pochowani są mieszkańcy wsi wyznania ewangelickiego. Katolicy byli chowani na cmentarzu obok małego kościółka. Tak zresztą jest do dzisiaj.

Ewangelicy też mieli we wsi swój kościół. Po 1945 roku został opuszczony. Ograbiany i dewastowany przez lata, został pod koniec lat siedemdziesiątych całkowicie rozebrany. Starsi mieszkańcy Proszowy pamiętają jeszcze jego bogaty wystrój a przede wszystkim organy z drewnianymi piszczałkami.
Na cmentarzu znajdowało się kilkadziesiąt grobów, zamożniejszym stawiano kaplice. Było ich kilka.

Opuszczony i zapomniany, z biegiem lat ulegał zniszczeniu. Obecnie po kapliczkach pozostały tylko szkielety murów, groby zarosły a znad wysokiej trawy sterczą tylko porozrzucane krzyże i tablice nagrobne.

Dawni mieszkańcy wsi odwiedzają to miejsce rzadko. Kiedyś przyjazdy zza żelaznej kurtyny były niemożliwe. Dopiero w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia na cmentarzu raz w roku zaczęła pojawiać się para starszych Niemców. Uprzątnęli kilka grobów, zapalali znicze. Teraz już nikt nie przyjeżdża, a mała nekropolia skazana jest na zapomnienie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group