• Czwartek, 20 czerwca 2019
  • Godz. 14:06
  • Imieniny: Bogny, Bogumiły, Diany, Florentyny
  • Czytających: 7587
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Stare nekropolie skazane na zapomnienie

Wiadomości: Region Jeleniogórski
Niedziela, 4 listopada 2007, 13:07
Aktualizacja: 13:09
Autor: Daria Pyrzanowska
Fot. Daria Pyrzanowska
Mały wiejski cmentarzyk ukryty wśród kępy drzew, to jedyny ślad,jaki pozostał po przedwojennych mieszkańcach Proszowy małej wioski położonej u stóp Gór Izerskich. Takich miejsc w Jeleniogórskiem jest znacznie więcej.

Blask płonących świec, różnobarwność kwiatów oraz tłumy odwiedzających groby najbliższych: tak wyglądają w ostatnich dniach polskie cmentarze.
Są jednak w naszej okolicy cmentarze ukryte wśród drzew, na które nikt już nie zagląda, nikt o nie dba. To cmentarze, na których pochowani są dawni mieszkańcy tych ziem.

Jedna z takich zapomnianych nekropoli znajduje się we wsi Proszowa 20 km od Jeleniej Góry na trasie do Świeradowa Zdroju. Cmentarz znajduje się tuż przed wjazdem do wsi. Tylko mieszkańcy tej miejscowości wiedzą, co kryje spora kępa starych drzew rosnących tuż przy tablicy z nazwą miejscowości.

Latem nekropolia szczelnie zasłonięta przed oczami zieloną ścianą liści, jesienią odsłania skrywane za drzewami pozostałości po grobowych kaplicach.
Na cmentarzu pochowani są mieszkańcy wsi wyznania ewangelickiego. Katolicy byli chowani na cmentarzu obok małego kościółka. Tak zresztą jest do dzisiaj.

Ewangelicy też mieli we wsi swój kościół. Po 1945 roku został opuszczony. Ograbiany i dewastowany przez lata, został pod koniec lat siedemdziesiątych całkowicie rozebrany. Starsi mieszkańcy Proszowy pamiętają jeszcze jego bogaty wystrój a przede wszystkim organy z drewnianymi piszczałkami.
Na cmentarzu znajdowało się kilkadziesiąt grobów, zamożniejszym stawiano kaplice. Było ich kilka.

Opuszczony i zapomniany, z biegiem lat ulegał zniszczeniu. Obecnie po kapliczkach pozostały tylko szkielety murów, groby zarosły a znad wysokiej trawy sterczą tylko porozrzucane krzyże i tablice nagrobne.

Dawni mieszkańcy wsi odwiedzają to miejsce rzadko. Kiedyś przyjazdy zza żelaznej kurtyny były niemożliwe. Dopiero w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia na cmentarzu raz w roku zaczęła pojawiać się para starszych Niemców. Uprzątnęli kilka grobów, zapalali znicze. Teraz już nikt nie przyjeżdża, a mała nekropolia skazana jest na zapomnienie.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (5) Dodaj komentarz

~artur 4-11-2007 13:35
przypomnijmy sobie cmentarze w Cieplicach obok kosciola ewang.- na ul.Morcinka-na Czarnym -zachwycamy sie zdjeciami z nowych cmentarzy a te doprowadzilismy do ruiny Mamy zal do Ruskich ze zaorali cmentarze polakow na litwie i ukrainie a my co robimy
~Iga 4-11-2007 13:39
To bardzo przykre,takich cmentarzykow jest wiele w wielu miejscowosciach,nikt o nich juz nie pamieta.Ale rodzi sie tez pytanie;czy ktos chce pamietac o opuszczonych cmentarzykach,czy pojedynczych mogilach pochowanych gdzies w swiecie polakach? Przykladow jest wiele i na wschodzie i na zachodzie poza granicami Polski.Zyjacym Polakom "umila" sie zycie jak tylko mozna,wiec mogily ,te niezapomniane zostaja nam tylko w sercach i pamieci.
~rycho 4-11-2007 15:00
ale p. Kasztelan z MPGK nad wszystkim czuwa
~Halloween czy Wszystkich Świętych? 4-11-2007 20:26
Na początek troszkę o tradycji Halloween. Święto wywodzi się z pogańskiego celtyckiego święta (festiwalu) plonów obchodzonego właśnie 31 października, w wielu pogańskich kulturach ten dzień był dniem kultu przodków wtedy, ten dzień był również chrześcijańskim świętem zmarłych aż do czasu, kiedy Papież Grzegorz III przeniósł “wszystkich świętych” na dzień 1 listopada. Obecnego kształtu Halloween nabrało w Stanach w XIX wieku – więc wszelkiego typu imprezy związane z Halloween na całym świecie są związane z ekspansją “amerykańskiej kultury”. Halloween związany jest również z okultyzmem i wierzeniami, że świat duchowy zbliża się do świata “cielesnego” tego właśnie dnia – i niektóre duchy mają możliwość przeniknięcia do naszego świata. Tradycyjnie tego dnia dzieci się przebierają w kostiumy i chodząc od domu do domu zbierają słodycze, tradycja żebrania powstała gdzieś w XX wieku. Dzieci odwiedzają sąsiadów krzycząc “trick or treat” - w wolnym tłumaczeniu psikus czy podarek, za co otrzymują słodycze – wcześniej owoce (stąd pochodzi też filmowy mit o jabłkach z żyletkami). Na Halloween robi się lampy z dyni z wyciętą twarzą zwanymi “jack o'laterns”, nazwa ta pochodzi z irlandzkiej legendy o chłopie, który zrobił w konia diabła i nie został wpuszczony ani do nieba ani do piekła, więc szwęda się po ziemi oświetlając sobie drogę latarnią zrobioną z rzepy. Tradycyjnymi kolorami Halloween są czarny (powiązany ze śmiercią, czarownicami, nietoperzami, czarnymi kotami) oraz pomarańczowy (dynie, ogień, jesienne liście). Dzień Wszystkich Świętych (łac. Festum omnium sanctorum), to święto na cześć chrześcijańskich świętych obchodzone 1 listopada. Od 610 do 731 roku naszej ery święto to obchodzono 1 maja, dopiero Papież Grzegorz III, w 731 roku, przeniósł to święto na 1 listopada. Dzień Wszystkich Świętych jest często mylony z następnym (2 listopada) tzw. Dzień Zaduszny (dniem zmarłych) i dlatego w tym dniu przyjęło się czczenie zmarłych i chodzenie na groby. W krajach katolickich zwyczajowo w Dniu Wszystkich Świętych odwiedzamy rodzinne groby czcząc zmarłych. Jest to dzień zadumy związany ze wspominaniem zmarłych. W kościele prawosławnym takim dniem jest Niedziela Wielkanocna. W krajach anglosaskich, natomiast, odpowiednikiem Dnia Wszystkich Świętych jest Halloween w tym dniu, jednak, protestanci w odróżnieniu od katolików „robią sobie jaja z pogrzebu”. W większości religii ze świętem zmarłych związany jest ogień, jest on symbolem pamięci, wdzięczności, modlitwy. Z tradycji pogańskiej ma on także na celu oświetlanie drogi zmarłym, spalenie ich grzechów i odpędzenie demonów. Dzień Wspomnienia Wszystkich Zmarłych jest zachętą do zadumy, do przemyśleń o przemijającej historii, którą warto utrwalić dla potomnych. Jest to dobry moment na refleksje, także nad własnym życiem, nad przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Wspominamy dni szczęścia i radości, niezapomniane chwile wplecione niezmiennie w architekturę życia. Ta pamięć jest bardzo potrzebna, wzbogaca nasze życie, chroni przed krótkowidzącym, w konsekwencji zgubnym indywidualizmem. Kształtuje kulturę pamięci, która wiąże nas z przeszłością. Obawiam się, że po dojściu do władzy liberałów z PO coraz bardziej trendy będzie pogański Halloween i niektórym będzie brakowało wielkiego edukatora, tradycjonalisty Romana. Opracował: Grzegorz Niedźwiecki
~zulu-bravo 9-11-2007 23:07
Cytacik: "tradycja żebrania powstała gdzieś w XX wieku". Proponuję pomyśleć głową i poczytać trochę książek. Może chętka na wklejanie tekstów znalezionych w necie - przeminie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group