Środa, 21 października
Imieniny: Urszuli, Jakuba
Czytających: 9284
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Sportowe dylematy

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 28 grudnia 2009, 11:57
Autor: admin
admin
Fot. admin
Trenerzy drużyn w najbardziej widowiskowych sportach zespołowych zastanawiają się w programie „Cztery strony miasta”, jaka jest kondycja jeleniogórskiego sportu.

Przepytywani przez Wiktora Marconiego Marek Harzberg (trener piłkarzy z Karkonoszy), Ireneusz Taraszkiewicz (koszykarze z Sudetów), Wojciech Lara (trener siatkówki) oraz Zdzisław Wąs (KPR, piłka ręczna) powiedzą, czy sukces w sporcie bez wielkich pieniędzy jest możliwy. Tematem dyskusji są oczywiście problemy finansowe sportu lokalnego oraz próba sprecyzowania drogi na przyszłość.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

~Mniodek 29-12-2009 16:21
"Początek roku był rewela" No jacha panie Marco waga, żeby odpowiednie dać rzeczy słowonowo... hehe! Normala ten kolo rozbraja mnie coraz bardziej...
~.>>>. 29-12-2009 20:34
Panie Wiktorze Marconi! Najpierw niech się Pan nauczy abecadła dziennikarskiego, a potem dopiero niech Pan spróbuje /powtarzam : spróbuje/ coś robić w tej branży...Najlepiej zacząć od zapowiedzi repertuaru kinowego... To, co kolejny raz Pan prezentuje - to już nie dno, ale przysłowiowa dziura w tym dnie. Swoją drogą podziwiam Redakcję za brak krytycyzmu..
kazimierzp 30-12-2009 2:12
Jak bardzo porywające są problemy drużyn ligowych jeżeli emocje na forum wzbudzają jedynie drobne błędy językowe mówiącego po polsku Włocha!
~do p. kazimierzp 30-12-2009 11:36
Niejaki Steffen Möller jest Niemcem i pomimo bardziej słyszalnych problemów z językiem polskim, kiedy już decyduje się na publiczne występy, nie robi tylu lapsusów językowych, a już na pewno nie decyduje się na tak karkołomne kolokwializmy jak "kompromicha", z któregoś z wywiadów, czy "rewela" z powyższego. I tu wcale nie chodzi o "drobne błędy językowe", tylko o zwykłe niechlujstwo i to, że takich, często bijących wręcz po uszach błędów, z programu na program jest po prostu coraz więcej. Widać parcie na szkło u wspomnianego przez pana Włocha mówiącego po polsku jest silniejsze niż parcie na podnoszenie własnych umiejętności i kwalifikacji (szczególnie po tylu niepochlebnych komentarzach i sygnałach ze strony widzów). Być może jednak szanowny prowadzący wychodzi także z jakże błędnego założenia, że skoro niejakie i nijakie: Doda, czy Jola Rutowicz robią zawrotne kariery tylko dlatego, że widać i słychać je w mediach, to i on może, również pomimo wizualnych niedoskonałości... Swoją drogą zaproszeni do programu goście odpowiadali jedynie na pytania prowadzącego... i widać, że takie były ich odpowiedzi jakie pytania prowadzącego. Nie piszę tego wszystkiego z jakichkolwiek innych powodów, aniżeli z tego, że jakoś ta "Jelonka" wpisała się na trwałe w krajobraz lokalnych mediów i po części z pewnością kreuje kulturę przekazu medialnego, wypowiedzi, czy po prostu kulturę naszego ojczystego języka. Nie wiem, czy p. Marconi bardziej czuje się Włochem czy Polakiem, ale lekceważąc ten temat podobnie jak pan, p. Kazimierzu, wyraża w ten sposób jedynie brak szacunku do języka polskiego i tych wszystkich, którzy posługują się nim na codzień. Z poważaniem. Michał Krajewski
kazimierzp 30-12-2009 16:26
Szanowny Panie Michale! W stosunku do siebie jak i w stosunku do Polaków istniejących w mediach jestem wręcz purystą językowym. Bardzo denerwuje mnie nowomowa typu: "na dzień dzisiejszy", "w tym temacie", "w miesiącu grudniu". Nie trawię słów wytrychów typu: "panie, panie", "kurczę", że o innych słowach nie wspomnę. Trudno mi zaakceptować fatalne akcentowanie które powoduje, że nasz język polski źle brzmi i traci swoją melodię. Ten mój stosunek do takiego niechlujstwa językowego przenoszę na fora internetowe. Bardzo pilnuję, aby nie robić błędów ortograficznych, interpunkcyjnych czy też w składni. Ubolewam kiedy zdarzy mi się samemu popełnić taki podstawowy błąd! Co do obcokrajowców mówiących po polsku? Dla nich jestem bardziej tolerancyjny. W dodatku jeżeli jeden z nich jest współwłaścicielem portalu i chce się w nim produkować!?! To jego wola i nas słuchaczy którzy poprzez słuchanie, czy też ignorowanie wyrażamy swoje zdanie, czy też opinię. W każdym razie wobec obcokrajowców mówiących po polsku nie okazuję bezpośrednio dezaprobaty! Co innego wobec Polaków, którzy używają języka polskiego od urodzenia! Tu potrafię nawet wprost wyrażać swoje zdanie! Wracając do głównego wątku tej debaty! Gdyby tym panom zależało, gdyby rzeczywiście było z ich dyscyplinami sportowymi tak źle to rozsadziliby ramy nałożone przez prowadzącego. Równocześnie zastanawiam się i poddaję pod dyskusję pytanie: czy mieszkańcom powinno bardziej zależeć nad rozwojem lig, czy też nad masowością uprawiania sportu przez naszą młodzież! Czy zdrowsza dla naszej młodzieży jest sytuacja w której setki uprawiają amatorsko i spontanicznie sport (narciarstwo, kolarstwo szosowe, górskie), a kilkunastu się temu przygląda? Czy sytuacja w której kilkunastu za pieniądze ugania się po boisku, a kilkuset temu się tylko przypatruje? Serdecznie Michale pozdrawiam, pozdrów Mamę! Kazimierz Piotrowski
kazimierzp 30-12-2009 19:54
@Michał Krajewski! Przepraszam pomyliłem osoby - nie znam pan Mamy! Niemniej serdeczne życzenia z okazji Nowego Roku! Kazimierz Piotrowski
~Krzysztof Pik -sekretarz Izersko-Karkonoskiego Towarzystwa Kolarsko-Narciarskiego. 31-12-2009 7:01
Zgadzam się całkowicie z Pana zdaniem. Nie znam źródła finansowania lig w Jeleniej Górze.Wiem tylko jedno,że grube pieniądze są przeznaczane na projekty promocyjne z udziałem sławnych sportowców naszego miasta i finansowania lig zawodowych,a z drugiej strony brak jest jakiegokolwiek zainteresowania rozwojem sportów uprawianych masowo i spontanicznie przez naszą młodzież i nie tylko. Nie ma wirtualnie sporządzonych planów takiej działalności. Dla mnie wzorem takim jest miasto Świeradów Zdrój,które wirtualne projekty zamieniło w rzeczywistość i robią na tym grube pieniądze.U nas taka działalność turystyczna i sportowa (mimo podobnych warunków terenowych ,a nawet lepszych) jest tematem tabu.My jako działacze sportowi i promotorzy turystyki jesteśmy ignorowani przez ludzi odpowiedzialnych za sport w naszym mieście.Organizujemy imprezy masowe i inne nawet Mistrzostwa Polski dla naszej młodzieży,bo to po prostu lubimy i sprawia to nam przyjemność .Nie domagamy się żadnych pieniędzy od miasta. Tylko w sercu pozostaje pewien żal i pytanie.Dlaczego tak jest? Zapraszam do przeczytania sprawozdania z naszej działalności za 2009 rok i planach na 2010 rok na stronie jeleniogórskiego klubu kolarskiego.
~LRR 31-12-2009 12:04
Panie Kazimierzu, programy o sporcie sa i moga byc niezwykle emocjonujace, a problemy lokalnego sportu sa porywajace. Zapraszam, na hale, sam sie pan przekona! Fakt, niniejszy program byl nudny i bezbarwny, ale nie wina to sportu czy sportowcow... niestety taki poziom tej audycji lecz innej nie mamy ;-(
~obserweator 3-01-2010 20:33
Czy naprawdę nie ma człowieka w redakcji Jelonki lepszego dziennikarza do prowadzenia programu "Z czterech stron świata " To co robi Pan Marconi to jest żenujące.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group