Sobota, 24 lipca
Imieniny: Kingi, Krystyny
Czytających: 5880
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Smakosze „Mamrota”, dr Wezół i Wezółowa gościli u Norwida

Wtorek, 8 kwietnia 2014, 8:10
Aktualizacja: 8:14
Autor: Elster
Jelenia Góra: Smakosze „Mamrota”, dr Wezół i Wezółowa gościli u Norwida
Fot. BM
Wczoraj (7 kwietnia, w poniedziałek) na scenie Teatru im. Norwida można było obejrzeć widowisko komediowo–estradowe „Cud medyczny w Wilkowyjach” pióra Roberta Bruttera w reżyserii Wojciecha Adamczyka. Spektakl przygotował warszawski Teatr Gudejko.

„Cud medyczny w Wilkowyjach” to wycinek z popularnego serialu TVP1 „Ranczo”, który w niedzielne wieczory przyciąga miliony telewidzów. Na ekranach telewizorów można oglądać już ósmy sezon. Reżyser Wojciech Adamczyk i scenarzysta Robert Brutter najpierw przenieśli telewizyjnych bohaterów na kinowy ekran w filmie pt. „Ranczo Wilkowyje” (2007), a rok potem wyszli z inicjatywą i na deski stołecznego Teatru Capitol trafił „Smak mamrota” (2008). Tylko kwestią czasu było więc to, by po raz kolejny jedna z nieznanych telewidzom opowieści została przeniesiona na scenę. Scenariusz napisał ponownie Robert Brutter, a reżyseria pozostała także w rękach dotychczasowego twórcy - Wojciecha Adamczyka.

Teatralna wersja osadzona jest w przychodni prowincjonalnej miejscowości Wilkowyje, czyli wiosce Jeruzal pod Mińskiem Mazowieckim, i toczy się wokół miejscowego autorytetu medycznego - doktora Mieczysława Wezóła (Wojciech Wysocki budzi żywiołową sympatię). Jego wiara w medycynę znalazła się na poziomie zerowym z wyraźną tendencją spadkową. Potyczki słowne pomiędzy zrezygnowanym lekarzem i jego żoną Dorotą (świetna w tej roli Beata Olga Kowalska) nie mają końca.

Dr Wezół boryka się także z nieoczekiwanymi żądaniami dwóch wilkowyjskich bywalców spotkań podsklepowej ławeczki przy winie „Mamrot”: złodziejaszka-recydywisty Macieja Solejuka (Sylwester Maciejewski nakreślił obraz swego bohatera z wielką finezją) i bezrobotnego Tadeusza Hadziuka (Bogdan Kalus nieodparcie śmieszy). Podobnie jak w serialu, dwaj drobni pijaczkowie Solejuk i Hadziuk komentują rzeczywistość.

Pojawiają się refleksje na temat przewlekłego spożywania alkoholu, czy też kilka wskazówek na temat tego, jak żyć w zdrowiu i szczęściu, żeby służby zdrowia do śmierci nie potrzebować. Toczą się także rozmowy o mentalności naszego narodu.

Cały, momentami stricte kabaretowy „Cud medyczny w Wilkowyjach” to dawka dobrego polskiego humoru. Publiczność dobrze się bawiła i była zafascynowana. Całość toczy się w dobrym tempie, aktorzy wiedzą, kogo grają, dialog idzie jak po sznurku, słowem precyzyjna robota. Czas między dowcipnymi pogawędkami urozmaiciła muzyka Krzesimira Dębskiego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (10) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group