Sobota, 4 kwietnia
Imieniny: Benedykta, Izydora, Wacława
Czytających: 2426
Zalogowanych: 5
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Śladami uczestników – jelczem w Himalaje

Wiadomości: Region
Wtorek, 3 marca 2020, 7:05
Aktualizacja: Piątek, 6 marca 2020, 10:20
Autor: Krzysztof Tęcza
Fot. Archiwum S. Tęczy
W siedzibie Związku Gmin Karkonoskich w pałacu w Bukowcu zostało zorganizowane spotkanie pt. Śladami uczestników – jelczem w Himalaje.

40 lat temu z Jeleniej Góry wyruszyła wyprawa mająca na celu zdobycie Annapurny Południowej. Wyprawa zapisana została w historii jako wielki sukces Polaków, ale także jako wielka tragedia. Zginęło bowiem wtedy jej troje uczestników. Byli to: Jerzy Pietkiewicz, Józef Koniak i Julian Ryznar. Na szczyt weszli Krzysztof Wielicki i Kazimierz Śmieszko.

Wyprawa była podzielona na dwie grupy. Pierwsza do Indii dotarła drogą lotniczą, druga pojechała przekazanym na ten cel Jelczem. W ciągu 30 dni, jadąc przez pustynię, góry i bezdroża dotarli oni do Delhi w Indiach. Trzeba wiedzieć, że grupa zmotoryzowana powróciła do domu tą samą trasą wykorzystując owego Jelcza.

Wśród uczestników wyprawy z roku 1979 znajdował się: Jerzy Pietkiewicz, Konstanty Bałuciński, Zbigniew Czyżewski, Bogdan Dejnarowicz, Roman Hryciów, Józef Koniak, Jerzy Pietrowicz, Julian Ryznar, Wiktor Szczypka, Kazimierz Śmieszko, Marian Tworek, Krzysztof Wielicki, Ryszard Włoszczowski, Jerzy Woźnica i Marian Piekutowski.

40 lat po tym wydarzeniu syn jednego z uczestników Maciej Pietrowicz postanowił upamiętnić tamto wydarzenie i zorganizował specjalne spotkanie. Odbyło się ono w jeleniogórskim Kwadracie. Była to okazja do przypomnienia samej wyprawy ale także do przedstawienia jej uczestników. Impreza spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem.

Maciej postanowił wtedy podjąć kolejny temat. Zdecydował o wyruszeniu śladami uczestników tamtej wyprawy. Zebrał chętnych i w kwietniu 2019 roku polecieli do Indii. Dotarli do bazy, gdzie zamocowali na skale tablicę upamiętniającą tamte wydarzenia.

Po powrocie Maciej podjął następne działania. Nowa inicjatywa polega na przejechaniu tą samą trasą jaką jechali 40 lat temu uczestnicy tamtej wyprawy. Nabył Jelcza, wyremontował go, i w rocznicę kolejnej jeleniogórskiej wyprawy, tym razem na Mont Everest, która miała miejsce w 1980 roku, chce wyruszyć na trasę.

Najważniejszy jednak jest fakt, że wszystkie swoje działania chce zamieścić w szykowanym wydawnictwie. Zamieści tam także wiele informacji zawartych w zachowanych dziennikach wyprawowych i pamiętnikach pisanych przez uczestników tamtych wydarzeń.

Spotkanie w Bukowcu ma na celu przypomnienie owych wydarzeń, ale także przedstawienie nowych, nieznanych do tej pory faktów. Ponieważ Maciej dotarł w tzw. międzyczasie do kolejnych uczestników tamtych wypraw chciał podzielić się z nami nowymi faktami zawartymi w otrzymanych od kolejnych członków wyprawy pamiętnikach. Poza tym Maciej sporządził zestawienie wypraw wysokogórskich organizowanych z użyciem samochodu Jelcz. Jak się okazało było ich wiele. Maciej dotarł do 14 takich wypraw. Były to wyprawy na: Noszak (1971), Lhotse (1974), Broad Peak (1975), Gasherbrum III (1975), Makalu (1978), Annapurna South (1979), Kilimanjaro (1979), Mount Everest (1980), Manaslu (1980), Annapurna (1981), Manaslu (1983), Hirnaichuli North (1985), PumoRi (1985), Cho Oyu (1986).

Dlatego podczas spotkania wystąpił kierowca jednej z tych wypraw - Włodzimierz Sztejnwald, który był kierowcą wyprawy z roku 1979 na Kilimanjaro. Pan Włodzimierz nie tylko omówił, jak przebiegała ówczesna wyprawa, ale także przedstawił z jakimi kłopotami borykali się uczestnicy wyprawy samochodowej. Nie jest to bez znaczenia zważywszy na to, że Maciej ma niebawem wyruszyć w podróż do Indii jelczem by pokonać dystans 10 tysięcy km.

Maciej Pietrowicz zaprezentował dotychczasowe swoje dokonania w ramach założonej fundacji. Pokazał film z podróży po Himalajach w roku ubiegłym, kiedy to po dotarciu do bazy wyprawy z roku 1979 i odnalezieniu skały z wyrytym przez Wiktora Szczypkę napisie upamiętniającym osoby, które straciły wówczas życie, zamontował tam nową tablicę. Przedstawił swój nowy projekt, według którego w tym roku w rocznicę kolejnej wyprawy na Mont Everest z roku 1980 ma wyruszyć wyremontowanym jelczem do Indii pokonując niemal tą samą trasę jak 40 lat temu. Na koniec projektu ma być wydana książka, w której zostaną zawarte opisy wszystkich podjętych przez Fundację inicjatyw oraz przedstawione pamiętniki uczestników tamtych wydarzeń.

a zakończenie spotkania uczestniczący w nim mogli obejrzeć stojącego przed pałacem w Bukowcu Jelcza i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia za jego kierownicą.

Twoja reakcja na artykuł?

26
87%
Cieszy
1
3%
Dziwi
0
0%
Nudzi
0
0%
Smuci
0
0%
Złości
3
10%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz

~Kradłem paliwo 3-03-2020 8:19
Już współczuje kierowcy i pasażerom. Choćby mindoplacali to bym dzisiaj do Jelcza nie wsiadł!! Jeździłem tym syfem 30 lat temu. Jeździłem na DDR. Jaka to była zemsta. Co chwile coś się jeba**o!! Ile ja się pod nim należałem. Dzisiaj nie mam się co dziwić ze mnie reumatyzm dopadł. Jedyne co było dobre z jelcza to oszczędności Paliwa które kradłem. Prywatnego auta nie tankowałem przez kilka dobrych lat. Chałupę tez się zbudowało. Ale co zdrowia zabrała ta pseudociężarówka to wiem tylko ja! Krzyż na drogę uczestnikom.
~marek kanarek 3-03-2020 8:51
do: ~Kradłem paliwo (8:19)
Ten syf jak to nazwałeś Jelcza, zbudował Polskę po wojnie, mogliśmy liczyć tylko na rodzimy sprzęt, który był co prawda daleki od "wspaniałej" myśli technicznej zachodu, ale był nasz, ( wiele jeździ do dziś) teraz nie mamy nic, tak więc trochę pokory i uznania dla dorobku zniszczonego wtedy państwa!
~Kradłem paliwo 3-03-2020 9:41
do: ~marek kanarek (8:51)
Człowieku o czym ty mówisz. Żyjesz bajkami opowiadanymi przez poskomuchow i myślisz ze było fajnie. Pewnie nawet Zawodowego prawa jazdy nie masz!!! zajechałby takim jelcze do Berlina zachodniego w 1985 to byś wiedział o czym mowie. Wstyd było się tym za Odrą pokazać!!!
~marek kanarek 3-03-2020 10:09
do: ~Kradłem paliwo (9:41)
Nie potrafisz zrozumieć prostego przekazu, to nie ma sensu z tobą dyskutować.
~Zet 3-03-2020 9:42
Syf nie syf kawał drogi pokonał i wrócił. Dzisiejsze beemke i merce za gruba kasę też dojeżdżają ...ale najczęściej do serwisów.He he.
~ 3-03-2020 10:16
I jak miało być dobrze w tamtych czasach jak takie szmaciarze kradli paliwo a teraz narzekają
~kościelny 3-03-2020 21:12
do: ~ (10:16)
W tamtych czasach nikt nie kradł a brał to co się mu należało,w dzisiejszych czasach jest podobnie z tym,że dzisiaj nie trzeba swojego odbierać bo dobre państwo samo obywatelom "daje"
~Emeryt. 3-03-2020 10:38
..bo ktoś na to pozwalał, a nawet celowo z Polaków robiono Naród zniewolony bez bronny i pijany. Ten jak żeś go nazwał szmaciarz był niestety tylko efektem takiej polityki - a w Jelonce to pierwszym po wojnie zakładem, który ruszył to nie rozlewnia wina czasem była?
~ 3-03-2020 12:52
Polische Scania da radę!
~danad 3-03-2020 13:55
Gratulacje Panie Macieju, życzę zdrowia i wytrwałości w przedsięwzięciu!!!
~Rattlehead 3-03-2020 15:21
Fajnie
~koniował 3-03-2020 17:58
Pojadą kozy paść na Kilimanjaro XD
~zwykla_baba 3-03-2020 19:07
Brawoooo !!!
~Ans 3-03-2020 19:16
Miałem folder, wydany przed tą wyprawą. Były tam zdjęcia i nazwiska wszystkich uczestników oraz zdjęcie Jelcza.
rymcycymcy 4-03-2020 14:35
Gdyby uznać, że to Jelcz Wyklęty ! :) ...to można by zrobić bieg jego śladami ...dla wyznawców !
~Gość 4-03-2020 17:20
do: rymcycymcy (14:35)
Tym razem rymcycymcy znacznie poniżej jego możliwości. I chyba dystansu, na który go stać.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group