Czwartek, 22 października
Imieniny: Filipa, Halki
Czytających: 3010
Zalogowanych: 1
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Samorządowiec nie zapłaci miliona złotych kary

Wiadomości: REGION
Środa, 17 grudnia 2008, 17:21
Aktualizacja: Czwartek, 18 grudnia 2008, 15:10
Autor: Ania
Wizję lokalną przeprowadzono dzisiaj na posesji Marka Mikruta, wiceprzewodniczącego rady miasta. Podejrzewano go o ścięcie 10 dębów, ale ostatecznie okazało się, że z terenu w Kowarach znikły 2 olchy, lipa i dąb. Kowarzanina ominie surowa grzywna, ale czy to koniec sprawy?

Działka radnego znajduje się na Osiedlu Krzaczyna w Kowarach. Często przesiadują na niej nielegalnie młodzi mieszkańcy.
– Podejrzewano mnie o ścięcie 10 drzew, ostatecznie okazało się, że usunięto tylko cztery. Z tym, że ja nie miałem z tym nic wspólnego i nie wiem kto dokonał kradzieży. Polskie prawo jest w tym przypadku nieprzychylne dla osób, które kupują na własność fragmenty lasów. Nie dość, że otacza się je szczególną ochroną, sadzi się nowe drzewa to w dodatku trzeba monitorować cały czas czy nikt z posesji nic nie wynosi i nie wycina drzewostanu. Tymczasem człowiek nie jest w stanie wszystkiego upilnować - mówi Marek Mikrut.

Zamieszanie wokół działki wiceszefa rady zaczęło się już w październiku, kiedy to jeden z mieszkańców Kowar poinformował włodarzy o nielegalnym wycięciu drzew na posesji Marka Mikruta.
W związku z tym, że na wycięcie każdego nieowocowego drzewa, mającego powyżej pięć lat potrzebna jest zgoda urzędu, burmistrz musiał rozpocząć postępowanie w tej sprawie. Na ostateczne rozstrzygnięcie musimy jednak poczekać. Nie wiadomo jeszcze, czy policja uzna, że faktycznie doszło do kradzieży, czy stwierdzi, że podejrzany sam wyciął drzewa. Faktem jednak jest, że Markowi Mikrutowi nie grozi już kara w wysokości miliona złotych, jaką uiściłby w przypadku wycięcia 10 dębów.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (6) Dodaj komentarz

wfal 17-12-2008 20:16
Jak panu Markowi wyniosą kilka drzew to ręce rozkłada - no wszystkiego upilnować się nie da. Ale jak by mu z chaty kosztowności wynieśli to by dopiero raban był.
~góral karkonoski 17-12-2008 21:06
No to ładnie urzędolą w Kowarach. Czytaliśmy w lokalnych gazetach ,że ściął 10 dębów swioch i nikomu nie przyniósł straty, bo to z jego lasu. Za swoje drewno miał zapłacić melona. No to jakieś jaja w tym zas...... prawodastwie. Sadź las, pielęgnuj a wyciąć nie możesz, ale jak ci ukradną to masz przerąbane. Teraz z 10 zrobiło się 4 i nie dęby a różne drzewka, nie grube a cienkie, które każdy może wziąć na bary i znika. Czy policja nie ma nic ważniejszego do roboty, żeby się pierdołami zajmować? Jakich "fachowców " zatrudnia burmistrz Kowar? No jaja jak berety. :)
~kowarzanin 17-12-2008 22:02
gdzie jest osiedle krzaczyna?
~kowarzanin 17-12-2008 22:14
jeszcze raz o tym osiedlu... "Działka radnego znajduje się na Osiedlu Krzaczyna w Kowarach. Często przesiadują na niej nielegalnie młodzi mieszkańcy." to jak samo jak: "Działka radnego znajduje się na Osiedlu Cieplice/Piechowice/Maciejowa w Jeleniej Górze. Często przesiadują na niej nielegalnie młodzi mieszkańcy." Hm... Brzmi ciekawie :)
~paklum♣ ҉ 18-12-2008 6:45
co to za prawo, które pozwala sprzedawać las osobom prywatnym, niedługo już do żadnego lasu nie będzie można wejść, bo każdy las będzie prywatny; to chory system; potem taki cwaniak wytnie "swój las" bo to "przecież jego" i zrobi z tego terenu działki budowlane, a wszyscy będziemy żyli w betonowej pustyni
~Józef 18-12-2008 14:33
I jak tu nie mówić o zemście Góreckiego. Po prostu przyczepia się facet do Mikruta, bo ten mu patrzy na ręce.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group