Wtorek, 27 października
Imieniny: Iwony, Sabiny
Czytających: 7664
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pub z dyscypliną na ostrzu noża

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 1 września 2008, 8:08
Aktualizacja: 8:09
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Awantury i rozboje, a także nieciekawe towarzystwo i nie do końca sprawdzona ochrona – taką opinię można usłyszeć od tych, którzy odwiedzili pub przy jednej z miejskich fontann. Ostatnio policja interweniowała tam aż trzy razy w sprawie pobicia. Sytuacja się tam nie zmienia. Nie ma sposobu na ujarzmienie przychodzących tam „obijmordów”.

„Obijmorda” to pojęcie dobrze znane od lat imprezowiczom ze wspomnianego pubu. Określa się nim tych, którzy zamiast po dobrą zabawę, przychodzą tu po to by rozładować swoje negatywne emocje. Najchętniej robią to za pomocą rozróby lub dołożenia komuś słabszemu. Do nich zaliczają się nie tylko mężczyźni. Ostatnio mówi się o trzech kobietach, które sieją strach i wśród gości „zaprowadzają własny porządek siłą”.

- Co sobotę damski gang około trzech dziewczyn terroryzuje nowe osoby okładając je pięściami na środku parkietu i nikt na to nie reaguje – mówi nasza czytelniczka prosząca o anonimowość. - Ostatnio ja stałam się ich ofiarą, po czym, i to ja zostałam wyproszona z dyskoteki. Na zewnątrz spotkałam dziewczynę, która również została pobita przez te same osoby. Ochroniarz twierdził przy policji, nie radził sobie z ich wyprowadzeniem, więc dziewczyny zostały w lokalu. A prawda była taka, że ochroniarz trzymał ich stronę. Tymczasem zachowanie dziewczyn było szokujące. Kiedy przyjechała policja i poprosiła kobiety do radiowozu, te wulgarnie odzywały się również do funkcjonariuszy.

Poszkodowane twierdzą, że nikt nie postawi się sprawczyniom pobicia bo boją się ich nawet mężczyźni.
- Wiele spraw związanych z tymi dziewczynami zostaje nie zgłoszonych. Ludzie po prostu się ich boją. W zeszłym tygodniu te same dziewczyny wyrwały koledze paczkę papierosów a koleżance torebkę. Te osoby na pewno znane na policji, ale co dalej? - pytają jeleniogórzanki.

Jeleniogórska policja potwierdza te zdarzenia, jednak jak mówi rzecznik prasowy, Edyta Bagrowska, bez zgłoszenia poszkodowanych wyciągnięcie konsekwencji wobec tych kobiet, jest niemożliwe.

– 23 i 24 sierpnia mieliśmy w sumie trzy interwencje – potwierdza nadkom. Edyta Bagrowska. Pierwsze wezwanie dotyczyło 34-letniej kobiety, która została pobita przez dwie inne kobiety w lokalu. Druga sprawa dotyczyła 19-latki, która twierdziła, że uderzył ją ochroniarz i wyrzucił z lokalu. Ostatnia związana była z 18-latką, która ponoć dostała od kogoś w twarz w toalecie, po czym wyprowadzono ją na zewnątrz lokalu, gdzie pobili ją jacyś mężczyźni.
– Żadna z poszkodowanych osób nie złożyła jednak oficjalnego doniesienia na policję. A bez poszkodowanych nie możemy sami wyciągać żadnych konsekwencji wobec kogokolwiek poza pouczeniem, co też zostało zrobione.

Po naszej interwencji policja zamierza bliżej przyjrzeć się temu lokalowi. Zapowiada tam częstsze patrole i przeprowadzanie wywiadu środowiskowego. Edyta Bagrowska apeluję natomiast do wszystkich osób poszkodowanych o zgłoszenie się na komisariat i złożenie oficjalnych zeznań, które pomogą ustalić i ukarać winnych.
– Uważam, że sprawą powinien się również zainteresować właściciel lokalu, bo na pewno z takim towarzystwem nie pozyska sobie zbyt wielu klientów – puentuje nasza czytelniczka.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (37) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group