Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Sobota, 16 maja
Imieniny: Andrzeja, Szymona
Czytających: 14008
Zalogowanych: 59
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: PRL na bis - felieton tygodniowy

Sobota, 22 lipca 2006, 0:00
Autor: TEJO
Jelenia Góra: PRL na bis - felieton tygodniowy
Fot. Archiwum
Oby Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatniej: nic dziwnego nie byłoby, gdyby takie hasło padło z ust rządzących właśnie 22 lipca 2006, w kolejną rocznicę ogłoszenia Manifestu Lipcowego w 1944 roku.

Trochę szkoda, że rządowe exposé w lipcu 2006 nie zostało ogłoszone właśnie w tę sobotę, tylko kilka dni temu.

I tak jest to okazja do porównania wcześniejszych przemówień premierów, które – chyba w całej współczesnej historii Polski – są tylko frazesami ubranymi w rozmaitą formę monotonii dykcji i mierzoną ilością czasu wypowiedzianych słów.

Przypomina to nieco przemówienia kubańskiego przywódcy Fidela Castro. Też mierzy się je na godziny i – co gorsze – są znacznie częstsze, dłuższe i transmitowane przez tamtejszą telewizję. Exposé polskie też było na antenie, ale nie oglądałem, bo to widowiskowo marny spektakl, ani nie słuchałem – strata czasu.

W 2003 roku, właśnie 22 lipca, w byłe święto państwowe PRL, oddano do użytku ścieżkę rowerową wiodącą z Jeleniej Góry ku Perle Zachodu.
Datę wybrano nie z powodu okoliczności rocznicowych, ale z przyczyny faktu, że władze miasta od dnia następnego zaczynały urlop.
Ścieżka pożyteczna, ale ma się coraz gorzej. Nie dość, że powstały wokół niej – nazwijmy to oględnie – prawne przekręty, to jeszcze dzieła dopełniają wandale. Niszczą to, co jeszcze lat temu trzy było takie piękne.

22 lipca w latach ustroju poprzedniego nie organizowano szumnych manifestacji, tylko coś oddawano do użytku publicznego. Taką, na przykład, Trasę XXV- lecia PRL, zwaną dziś na różnych odcinkach aleją Jana Pawła II lub Konstytucji 3 Maja.

Trasę określano mianem szybkiego ruchu, nowoczesną czteropasmówką. Ten „szybki ruch” kończył się na przejeździe kolejowym przy dawnej ulicy Legnickiej. Szlabany skutecznie hamowały impet kierowców. A że pociągów wówczas po tych torach jeździło znacznie więcej – kierowcy dostawali prezent w postaci długich korków oczekiwania na możliwość przejazdu przez torowisko.

Estakada, która w dwóch etapach została zbudowana kilkanaście lat później, wówczas była w planach, ale – pisząc sloganowo – na jej realizację nie starczyło pieniędzy.

Ten sam slogan: brak środków, pieniędzy, złotówek, jest pewną klamrą spinającą obydwie epoki. Wciąż coś jest w planach, wciąż o czymś się myśli.
Fakt: robi się więcej, bo Unia Europejska daje zastrzyki pieniężne, ale i o to łatwo nie jest: unijna biurokracja podobno jest straszniejsza od tej, która obowiązywała w latach Polski Ludowej.

Tylko co z tego? Mniej jest pociągów, stan torowisk – beznadziejny. Asfalt położony na zbudowanych drogach, topi się w upale jak plastelina. Jedynie słowo „exposé” pozostaje dosłownie i w przenośni niezmienne. Jest to jedyny wyraz (zapożyczony z francuskiego), który w języku polskim się nie odmienia przez przypadki. Niezmienny podobnie jak przemówienia premierów.

Sonda

Puste kościoły, mniej księży... Niedzielne msze raz w miesiącu?

Oddanych
głosów
684
Dobry pomysł
50%
To jest niedopuszczalne
32%
Nie mam zdania
18%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Polacy tracą fortunę przez promocje
Rozmowy Jelonki
Rezonans dla węża domowego już możliwy
 
Kultura
"Nocny łowca" nadchodzi
 
112
Toyota na barierce
 
Aktualności
Moda na recykling
 
Uzdrowisko Cieplice
Termalny relaks dla zdrowia i dobrego samopoczucia
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group