Sobota, 24 października
Imieniny: Marcina, Rafała, Antoniego
Czytających: 2988
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Pozostała tylko Kronika

Wiadomości: Jelenia Góra
Poniedziałek, 31 sierpnia 2020, 7:01
Aktualizacja: Wtorek, 1 września 2020, 8:20
Autor: Stanisław Firszt
Herb Trzeciego Zakonu św. Franciszka/fot. Wikipedia
Fot. Archiwum S. Firszta
W Parafii Rzymsko – Katolickiej św. Jana Chrzciciela w Jeleniej Górze prowadzonej od 1945 roku przez ojców pijarów znajduje się kilka kronik, w których spisane są jej dzieje i działalność od zakończenia wojny do dzisiaj. Wśród nich jest jedna wyjątkowa, która dotyczy III Zakonu św. Franciszka z Asyżu działającego przy parafii od 1960 roku.

Franciszkański Zakon Świeckich założył w 1221 roku sam św. Franciszek. Trzeci Zakon to właściwie grupa zakonów i zgromadzeń męskich i żeńskich oraz wspomniany Franciszkański Zakon Świeckich. Męskie instytucje Zakonu to np.: albertyni, doloryści, franciszkanie Odnowy, Słudzy Maryi, Trzeci Zakon Regularny, a żeńskie to np. : albertynki, antonianki, antoninki, bernardynki, felicjanki, franciszkanki od cierpiących, franciszkanki szpitalne, serafitki i sercanki.

Franciszkański Zakon Świeckich (tercjarze) to grupa ludzi świeckich pragnących realizować ideały życia frańciszkańskiego. Członkowie prowadzą życie apostolskie, zdążając do chrześcijańskiej doskonałości. Regułą tercjarzy jest zachowywanie Ewangelii Jezusa Chrystusa. Członkami zakonu mogą zostać ludzie ochrzczeni, którzy przyjęli sakrament bierzmowania i ukończyli 18 lat. Włączenie do wspólnoty następuje w trzech etapach: postulat (trwa 6 miesięcy), nowicjat (trwa 1 rok) i profesja (przyrzeczenie życia zgodnego z Chrystusową Ewangelią).

Apogeum rozwoju tercjarze świeccy osiągnęli po I wojnie światowej. Na świecie było wówczas 24 000 wspólnot i ok.4 000 000 sióstr i braci. Dzisiaj jest ich o wiele mniej, ok.500 000. W Polsce jest ok.1300 sióstr i 800 braci. Zachowana w Parafii św. Jana Chrzciciela w Jeleniej Górze Kronika dotyczy III Zakonu św. Franciszka, który funkcjonował w Cieplicach od 1960 roku do przynajmniej pierwszego pięciolecia XXI wieku. Kronika to specjalnie zakupiony brulion, o wymiarach 30 x 20 cm, oprawiony w twarde okładki, oklejone ciemnoniebieskim płótnem z wytłoczonym złotym napisem “KRONIKA” i herbem miasta Krakowa.

Na gładkich , czystych stronach umieszczono w niej sprawozdania roczne z działalności i liczne rysunki wykonane piórkiem i kolorowane akwarelami. Biorąc pod uwagę te ilustracje i strony tytułowe sądzić należy, że Kronikę założono w 1965 roku, ale zawarte w niej zapisy dotyczą wydarzeń wcześniejszych tzn. roku 1960. Łącznie zapisano 107 stron. Pierwsze 41 stron prowadziła i ozdabiała rysunkami ta sama osoba obdarzona dużymi zdolnościami plastycznymi (dotyczyło to lat 1960-1966).Ostatni wpis wykonany przez tą osobę wykonany po czteroletniej przerwie , pochodzi z 1970 roku i jest właściwie nekrologiem. Następne wpisy dotyczą lat 1971-1972, po trzyletniej przerwie lat 1985-1986, znowu po czteroletniej przerwie lat 1990, 1991/1995, 1997, ponownie po trzyletniej przerwie lat 2001, 2003 i w końcu 2004 roku.

Jak wynika z tych zapisów, po 1945 roku w Cieplicach osiedliło się wiele osób z dawnych Kresów II Rzeczpospolitej, a wśród nich było sporo tercjarzy. We wspólnotę połączył ich w 1960 roku ówczesny rektor domu pijarów ks. Paweł Julian Olszewski. Pierwsze zebranie organizacyjne odbyło się 18 grudnia 1960 roku. Zgromadziło ono 20 osób, w tym tylko jednego mężczyznę. Do pomocy poproszono franciszkanina ze Szklarskiej Poręby. Dyrektorem i opiekunem Zgromadzenia został ks. Jan Gorczyński, a następnie ks. JózefChwojnicki. Do Zarządu weszli: s.Maria-Józefa (Kamila Tarnawska) jako przełożona, s.Antonina (PaulinaCzajkowska) jako mistrzyni, a także s.Maria (Cesława Wojakowska) jako radna. Większość członków wspólnoty miała wtedy ok.60 lat.

Rok później wspólnota liczyła już 39 osób, a ich liczba cały czas rosła by w końcu lat 60, by w XX wieku osiągnąć stan ok.70 sióstr i braci. Ich opiekunami byli kolejno pijarzy: ks.Kazimierz Zazulski, ks.Bernard Małek, ks.Stefan Denkiewicz, ks.Stanisław Kaseja.

W 1968 roku odbyły się nowe wybory do Zarządu. Na przełożoną wybrano ponownie s.Marię –Józefę (Kamilę Tarnawską), skarbniczką została Rozalia Urban , a mistrzynią s.Magdalena (AnnaSteć) , matka znanego przewodnika karkonoskiego Tadeusza Stecia (został zamordowany 12 stycznia 1993 roku, a jego matka zmarła 3 listopada 1993 roku). Anna Steć w 1966 roku zastępowała chorą przełożoną.

Tercjarze i tercjarki starali się rozwijać ducha św. Franciszka względem chorych, opuszczonych i samotnych, ale wg zapisu w Kronice z 1967 roku : “ W dzisiejszym świecie pełnym egoizmu i samolubstwa nie łatwa to sprawa” (są to słowa sprzed ponad 50 lat !). Pod koniec lat 60. XX wieku opiekę nad wspólnotą objął ks.Bolesław Wincenty Zając , a po nim ks.Zygmunt Woszczek. Siostrom i braciom trudno już było realizować pomoc potrzebującym bowiem ze względu na wiek sami zaczęli wymagać pomocy. Średnia wieku członków wynosiła już 70/80 lat.

Liczba członków wspólnoty zaczęła się stopniowo kurczyć. W dniu 2 września 1970 roku zmarła siostra przełożona Kamila Tarnawska (urodziła się w 1891 roku we Lwowie). Jej następczynią została Anna Steć. Opiekunem topniejącej wspólnoty został ks.Stanisław Abłamowicz, którego zastąpił w 1995 roku ks.Kazimierz Lesisz. W tym czasie rodzina franciszkańska w Parafii św. Jana Chrzciciela liczyła już 37 osób, w większości w podeszłym wieku. Częste modlitwy (głośne) w kościele, z jednej strony budziły szacunek i podziw współwiernych, cyt. “Piękne to, że te kilka starych kobiet modli się”. Z drugiej strony okazywało się, że modlitwy te przeszkadzały innym w cichej modlitwie. Słali oni do tercjarek bolesne dla nich uwagi, a młodzi ludzie wyśmiewali się z nich.

W 1990 roku siostrą przełożoną nad 19. tercjarkami, ze względu na ciężką chorobę Anny Steć, została Rozalia Urban, natomiast opiekunem topniejącej w oczach wspólnoty został ks.Michał Górawski. W 1997 roku siostrą przełożoną była Maria Osękowska, a wspólnota liczyła już tylko 13 sióstr.


Ostatnie “duże spotkanie” wspólnoty odbyło się 16 lutego 1998 roku. Wzięło w nim udział tylko kilka osób. Zebranym poradzono, aby dołączyli do wspólnoty przy kościele św. Erazma i Pankracego w Jeleniej Górze. Helena Czarnecka napisała wówczas w Kronice: ”Jedna siostra którą chcieliśmy obrać przełożoną – Maria Osękowska zapisała się tam (…) Nie mogę jednak zdecydować się na opuszczenie mojej wspólnoty parafialnej”. Opiekunem tej maleńkiej wspólnoty liczącej 9 starych i schorowanych sióstr był od 1999 roku ks.Grzegorz Książek. Ostatni wpis w Kronice pochodzi z 2004 roku.

Opisywana Kronika jest smutnym przykładem losu silnej i prężnej niegdyś Wspólnoty. Pokazuje to, co działo się i dzieje z czasem z większością stowarzyszeń i organizacji tak katolickich jak i świeckich. Każda z nich ma swój początek, burzliwy rozwój i schyłek. Nie wolno o nich jednak zapominać, bo to one wnosiły i wnoszą przez lata koloryt i różnorodność w historię naszego regionu. Wystarczy wspomnieć dziesiątki jak nie setki stowarzyszeń i towarzystw niemieckich z Riesengebirgs=Verein na czele czy powojennych polskich, z których część już nie istnieje, część połączyła się lub przekształciła, a pozostałe dają jakoś sobie radę tylko dzięki determinacji swoich członków.

We wszystkich zauważa się brak napływu młodych następców, którzy dawaliby nadzieję na przyszłość, a przecież: „Omnium societatum nulla praestantior est, nulla firmior, quam cum viri boni moribus similes amicitia inter se coniuncti sunt „ (Ze wszystkich związków żaden nie wyróżnia się bardziej, żaden nie jest trwalszy, niż gdy ludzie prawi, podobni do siebie z obyczajów wiążą się przyjaźnią).

Twoja reakcja na artykuł?

5
36%
Cieszy
1
7%
Hahaha
0
0%
Nudzi
5
36%
Smuci
0
0%
Złości
3
21%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~soclib 31-08-2020 12:45
Teraz mamy Ordo Iuris i Opus Dei.Polityka i kasa to raj na ziemi.
~s. 31-08-2020 12:46
Czas płynie, ludzie odchodzą. Nowe pokolenia są, nie ma wątpliwości, inne. Kiedyś, ktoś, osądzi nasze lata. Chmurne i bzdurne. Szkoda tylko, że przez lata żyliśmy w "państwie szczęśliwości " i takie informacje nie były szerzej dostępne.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group