Poniedziałek, 14 czerwca
Imieniny: Elizy, Michała
Czytających: 6049
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Popis młodych artystów z Hanią Stach na finał

Poniedziałek, 6 maja 2013, 10:54
Aktualizacja: Wtorek, 7 maja 2013, 7:54
Autor: Aleksander Borkowski/ red
Jelenia Góra: Popis młodych artystów z Hanią Stach na finał
Fot. Anna Karmelita
Wczoraj (05.05) w „Sali Błękitnej” Pałacu Schaffgotschów w Cieplicach odbyła się prezentacja Laureatów III Cieplickiego Kutra Artystycznego w kategoriach: piosenka, mała forma teatralna i taniec. Zwieńczeniem wieczoru był koncert znanej artystki Hani Stach.

Od godziny 16.00 można było oglądać na scenie utalentowanych młodych artystów. Wystąpiły: Kamila Krzak, Ewelina Szklarek, Paulina Bocian, Revia Fuego, Sylwia Martyniak, Natalia Lis, Andżela Soliło, Kinga Kruszewska, Weronika Rent, Joanna Karnia, Małgorzta Parzymies, Natalia Rozum, Roksana Wójcik, Agata Jurewicz, Eliza Niebieszczańska, Paulina Morek, a także Skywalkers.

Na zakończenie na scenie pojawiła się Hania Stach, znana z takich programów jak: Szansa Na Sukces czy Idol. Brała udział w Festiwalach w Opolu, eliminacjach do Finału Krajowego Eurowizji 2007. Z Hanią Stach rozmawiał Aleksander Borkowski.

Jak to się stało, że zdecydowałaś się wziąć udział w programie Szansa Na Sukces?

- To był rok 1999, postanowiłam po prostu coś ze sobą zrobić. Chciałam spróbować swoich sił w jakimś programie muzycznym i tak się zdarzyło, że usłyszałam o eliminacjach do tego programu z Edytą Górniak, którą uwielbiałam w tamtym czasie. Znałam jej wszystkie piosenki, dostałam się do programu i udało mi się wygrać.

Po Szansie Na Sukces wzięłaś udział w Idolu. Tam byłaś finalistką, ale zrezygnowałaś z udziału w tym programie. Dlaczego?

- Już nie chcę do tego wracać. To było dawno i teraz to już chyba nikogo nie interesuje. Zrezygnowałam z powodów zdrowotnych, z powodu sytuacji jaka wtedy tam panowała i tyle. Natomiast wiele się tam wydarzyło, właściwie Idol był takim przełomowym dla mnie programem i poznałam wielu wspaniałych ludzi, którzy ten program tworzyli. To są wspaniałe wspomnienia z tamtych czasów, wiele się nauczyłam, wiele z tamtego programu wyniosłam. Do dzisiaj śpiewam piosenkę, która mi otworzyła drzwi do finału Idola. Ten program gdzieś tam procentuje w moim życiu muzycznym i to był najważniejszy zwrotny punkt jeśli chodzi o szerszą publiczność.

Zastanawiałaś się co by było, gdybyś została w tym programie, gdyby nie choroba?

- Wiesz co, nie. Nie ma co się zastanawiać, po prostu było jak było i już. Program był tak naprawdę dobrze zrobiony. Teraz jest tego mnóstwo, na każdym kanale inny. Natomiast wtedy był tylko Idol. Wszyscy zasiadali przed telewizorami, oglądali, głosowali i to było super. Pamiętam, że kiedy skończył się ten program dla mnie, byłam w szoku, bo ludzie rozpoznawali mnie na ulicy. Było to dla mnie niepojęte, że tak z dnia na dzień się dzieje, to trzeba było unieść. To nie jest łatwe dla młodej osoby, ponieważ dopiero po programie zaczęłam zbierać materiał na swoją pierwszą płytę, zaczęłam w ogóle organizować samą siebie jako artystkę, więc tak naprawdę najtrudniejszy czas przyszedł po programie. Później trzeba było to sobie już samemu organizować i nauczyć się tego. Także ja z biegiem lat nauczyłam się jak zbierać materiał na płytę, jakie to mają być piosenki, jak być przygotowanym do studia, jacy to mają być muzycy, jak się odnaleźć na koncertach, jak przygotowywać się do koncertów. Program był takim fajnym początkiem, ale później trzeba było samemu się ogarnąć w tej kwestii.

Brałaś udział w jednym z największych musicali „High School Musical”, a dokładnie dubbingowałaś jedną z aktorek. Jak traktowałaś to zadanie?

- Traktowałam je tak samo poważnie jak śpiewanie. Nagrałam trzy polskie wersje do trzech singli, najpierw dwie z Andrzejem Lampertem, później z Łukaszem Zagrobelnym i rzeczywiście użyczyłam głosu głównej bohaterce Gabrieli we wszystkich trzech częściach. To było kompletnie dla mnie nowe doświadczenie, ale bardzo przyjemne, ale i bardzo trudne. Właściwie głównie skupiałam się na swojej intuicji i na słuchu muzycznym. Pomagał mi oczywiście w tym wszystkim reżyser. Bardzo podziwiam prawdziwych aktorów, którzy to robią. To nie jest łatwa praca. Cieszę się, że miałam z tym styczność.

Na Twoim koncie dwie płyty. O czym one są?

- Pierwsza ukazała się w 2004 roku. To materiał, który był wyprodukowany przez Wojtka Pilichowskiego i Wojtka Olszaka. Zbieraliśmy materiał wspólnie, piosenki od świetnych kompozytorów, fajnych tekściarzy, wszystko się zgadzało. Druga płyta była wyprodukowana w roku 2012 przez Mikołaja Majkusiaka już była bardziej moja w sensie takim, że byłam bardziej dojrzałą artystką, potrafiłam sama to wszystko zorganizować, byłam bardziej odpowiedzialna. Uważam, że obie płyty są piękne, są dopieszczone w każdym calu. Ja trochę inaczej śpiewam na pierwszej płycie, tam może jestem bardziej poukładana. Na drugiej już pozwalam sobie na więcej z racji tego, że - mam nadzieję - rozwijam się wokalnie i emocjonalnie.

Jest już w planach trzecie płyta?

- Tak, jest, ale na razie myślę o poszczególnych piosenkach, o singlach. Teraz mam w planie przede wszystkim nagranie duetu z Mezo. Mam nadzieję, że to będzie piosenka, którą wszyscy polubią, bo jest naprawdę fajna.

Prowadzisz też warsztaty. Czy to jest praca z młodymi ludźmi?

- Tak z młodymi ludźmi, ale też ze starszymi. Nie chcę absolutnie tutaj dzielić ludzi na młodych i starszych, bo to nie o to chodzi - po prostu z ludźmi śpiewającymi, którzy lubią śpiewać. Jest to ich pasja, ich zajęcie takie gdzieś tam obok w życiu. Lubią to i zamiast na przykład pojechać gdzieś nad morze się opalać, tydzień spędzają ze mną i świetnie się bawimy. Pomagam im rozwijać warunki głosowe, opowiadam im o tym co można robić z głosem, jak można nad nim pracować, co można ulepszyć, co zrobić żeby im się śpiewało lepiej, przyjemniej bez jakiś kłopotów ze strunami głosowymi...
Dziękuję za rozmowę.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group