Poniedziałek, 21 czerwca
Imieniny: Alicji, Alojzego
Czytających: 5272
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Podwójne opłaty irytują mieszkańców

Niedziela, 8 czerwca 2008, 7:21
Aktualizacja: 8:02
Autor: Jelonka.com
JELENIA GÓRA: Podwójne opłaty irytują mieszkańców
Fot. Jelonka.com
Od czerwca mieszkańcy budynków komunalnych płacą oddzielnie za wodomierz główny. – To kolejny chwyt, aby wyciągnąć od nas pieniądze – denerwują się ludzie. – To przecież grosze, a i tak mieszkańcy ponosili te opłaty, tylko w innej formie – wyjaśnia Krystyna Jankowiak–Witek, dyrektor ZGL Południe.

– Dlaczego mam płacić dwa razy za pomiar wody – denerwuje się Joanna Rybacka z Jeleniej Góry. – Przecież mam wodomierz w mieszkaniu, który dokładnie zlicza, ile pobieram wody. Dlaczego muszę jeszcze utrzymywać urządzenia pomiarowe w budynku?
– Przecież niedawno były podwyżki cen wody. A teraz znowu słyszymy o jakiś opłatach – mówi pani Anna z ul. Wojska Polskiego. – Płacimy abonament, to w nim powinna być ujęta konserwacja wodomierza – dodaje.

Rada miejska w styczniu wprowadziła spore podwyżki cen wody. W lutym uchwalono dopłaty dla mieszkańców. Ale i tak cena wzrosła z 3,09 zł za metr sześcienny wody do 3,30 zł (po odliczeniu dopłat). Wzrosła też opłata abonamentowa. Trudno się więc dziwić mieszkańcom, że denerwują się na wieść o tym, że znowu za coś muszą płacić.

– Opłata za wodomierz funkcjonowała do tej pory, tylko że była inaczej naliczana – mówi Krystyna Jankowiak-Witek, dyrektor ZGL Południe. – Do tej pory umieszczaliśmy ją w rocznym rozliczeniu mieszkańców za wodę. Teraz będzie oddzielnym składnikiem czynszu. To nie są pieniądze dla nas tylko dla Wodnika, który utrzymuje i konserwuje wodomierze.
Jak podkreśla, chodzi o niewielkie pieniądze – niecałą złotówkę miesięcznie od rodziny.

– Instalowanie wodomierzy głównych w budynkach nie jest naszym wymysłem, to wynika z przepisów prawa – mówi dyrektor ZGL Południe.
Krystyna Jankowiak-Witek nie zgadza się, że jest to podwójna opłata za pomiar wody. – Wodomierz główny zlicza ilość wody zużytej przez mieszkańców danego budynku – wyjaśnia. – Często jest to większa liczba, niż suma wskazań wodomierzy ze wszystkich mieszkań. To z kolei oznacza, że w budynku występują straty wody, lub też, że ktoś czerpie ją nielegalnie.
Kto płaci za różnicę? Mieszkańcy. Jeśli w danym budynku wszyscy mają wodomierze, różnicę dzieli się na liczbę mieszkań i każdy płaci swoją działkę. Jeśli natomiast na dziesięć rodzin na przykład dwie nie mają urządzeń pomiarowych w mieszkaniu, to one płacą za różnicę po połowie.

– Wygląda na to, że opłata za wodomierz główny jest zgodna z prawem – mówi Jadwiga Reder-Sadowska, miejski rzecznik konsumentów w Jeleniej Górze. – Ale mieszkańcy mogą żądać wyjaśnień, co dokładnie oferuje „Wodnik” w zamian za te pieniądze. Czy rzeczywiście będzie konserwował wodomierz główny i wymieni go w razie awarii bez dodatkowych kosztów?
W Wodniku dowiedzieliśmy się, że pracownicy firmy stale doglądają mierników. – Zepsute wodomierze są na bieżąco naprawiane lub wymieniane – usłyszeliśmy.

Ludzie jednak nie dają za wygraną. – Gdy każdy z nas zapłaci złotówkę, to Wodnik otrzyma kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie – wylicza Joanna Rybacka.
Mieszkańcy ul. Wojska Polskiego podkreślają, że sam nadzór nad urządzeniami pozostawia wiele do życzenia.– Nie widziałam, by ktoś w naszym bloku zajmował się wodomierzem. A stan licznika często podajemy przez telefon. Inkasent do nas nie przychodzi regularnie, więc jak ma doglądać wodomierzy? – pyta pani Anna.

Straty wody występują praktycznie w każdym budynku komunalnym. To dlatego, że przyłącza są stare i woda wycieka do kanalizacji. Ale często też w budynkach dochodzi do kradzieży wody. Mieszkańcy wymyślają coraz to nowe sposoby na ominięcie liczników. Przed laty furorę robił magnes, który powodował, że tarcza licznika się nie obracała podczas poboru wody. Później jednak wprowadzono nowoczesne liczniki, które wykrywają magnes. – Wystarczy minimalnie odkręcić kurek, tak by z kranu leciały krople. W kilka godzin zapełni się spore wiadro, a wodomierz ani drgnie – podaje inny sposób mieszkaniec budynku komunalnego przy ul. Drzymały. - Działa, zwłaszcza gdy mamy starszy, mniej czuły wodomierz. Za kradzież wody grożą wysokie grzywny, od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (20) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group