• Niedziela, 18 sierpnia 2019
  • Godz. 23:50
  • Imieniny: Bronisławy, Heleny, Ilony, Karoliny
  • Czytających: 6282
  • Zalogowanych: 9
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Po premierze „Sylwestrowego Kabaretu…”: Gdyby Nowy Rok był kobietą

Wiadomości: Jelenia Góra
Środa, 1 stycznia 2014, 8:16
Aktualizacja: Czwartek, 2 stycznia 2014, 6:40
Autor: Elster
Fot. Archiwum Teatru
W ostatni wieczór 2013 roku (31 grudnia, we wtorek) na Dużej Scenie Teatru im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze miał miejsce premierowy pokaz spektaklu „Sylwestrowy Kabaret Sylwestrowy?! – w poszukiwaniu nowego…” wg tekstu Szymona Bogacza.

Szefem przedstawienia jest zwariowany zastępowy Pączek (w tej roli żywiołowy Bogusław Kudłek), który - zupełnie jak rozgadany konferansjer żaba Kermit, gospodarz popularnego w latach 70. i 80. cyklicznego programu rozrywkowego „The Muppet Show” Jimiego Hensona - otwiera i potem zapowiada „Sylwestrowy Kabaret Sylwestrowy?! – w poszukiwaniu nowego…” Szymona Bogacza. Gościem specjalnym jest Stary Rok, którym okazuje się być silna i niedostępna kobieta (godna uznania kreacja Iwony Lach).

Na początek scena na temat ciężkości władzy prezesa – nadmuchiwanego (widać, że wcielanie się w ten i każdy inny zagrany w tym spektaklu epizod sprawia frajdę Piotrowi Konieczyńskiemu, gra z wdziękiem i lekkością, choćby postać baleriny w najsłynniejszym balecie Piotra Czajkowskiego „Jezioro łabędzie”) i tego prawdziwego (Tadeusz Wnuk, ucharakteryzowany niczym amant przedwojennego filmu, w eleganckim garniturze dżentelmena, ukryty za maską powagi, ironii, staroświecczyzny, elegancji i doskonałego opanowania), otoczonego czułą opieką ze strony sekretarki Georginy (Marta Łącka, wystylizowana na pannę Basieńkę z kabaretu Olgi Lipińskiej).

Na tle zegara odliczającego czas trwa zabawa na całego w porozumieniu z publicznością. Poczucie humoru widzów testowane jest na skeczach. Na scenie co chwilę pojawiają się mniej lub bardziej czytelne klucze do parodiowanych postaci: wstrzemięźliwy od śmiechu Najsmutniejszy Człowiek (Andrzej Kępiński stworzył prawdziwie dramatyczną rolę) i jego żona (zmieniona nie do poznania Magdalena Kępińska w charakterystycznym emploi porusza się na wrotkach), dramatyczna bufetowa (Elwira Hamerska-Kijańska wzbogaca spektakl swoim wykonaniem lamentacji - „Nienawidzę cię, ty świecie”), węgierski kucharz Udzio Kovacs (Jacek Grondowy bawi skonstruowanymi powiedzeniami, których intonacja sprowadza do absurdu) a la Kurt Scheller i jego tłumacz (Piotr Konieczyński), szalone fryzjerki (Magdalena Kępińska, Elwira Hamerska-Kijańska, Iwona Lach i Marta Łącka), Cyprian Camill (Andrzej Kępiński), policjant Sławomir (Piotr Konieczyński podkreśla, w zabawny sposób, komediową strukturę tekstu) i „Syrenka” (Magdalena Kępińska świetnie imituje charakterystyczny chód hollywoodzkiej gwiazdy filmowej). Muzycy (Jacek Grondowy, Piotr Konieczyński i Bogusław Siwko) z zespołu SOR-BENT chwytają tym razem nie za wiosło oznaczające w muzycznym slangu gitary, ale miotłę, która w ich rękach zamienia się w grający instrument.

W spektaklu pojawia się także poetyka nawiązująca do niegdysiejszego Kabaretu Starszych Panów. Dobrze śpiewa Bogusław Siwko (dojrzały, oszczędny i ujmujący, choć ma niewielki epizod wokalny to jedna z największych niespodzianek, zresztą nieźle radzi sobie także w scenach tanecznych), jako Gene Hackman w duecie z doświadczonym pod tym względem Tadeuszem Wnukiem jako Kirkiem Douglasem. Aktorzy w piosence z wielkim sentymentem i nostalgią wspominają kinowe hity grane przed laty w jeleniogórskim kinie (pierwszym miejscem, które widzowi może przyjść na myśl, to nieistniejące już kina: „Marysieńka” czy „Piast” w Cieplicach).

Ruch, taniec i śpiew są w tym przedstawieniu istotnym walorem. Kostiumy Tatiany Boduch, ciekawe rozwiązania sceniczne Izabeli Chlewińskiej, światło i klimatyczna muzyka Michała Górczyńskiego złożyły się na spójną całość i dały dosyć interesujący efekt sceniczny. Spektakl tworzy mozaikowy scenariusz Szymona Bogacza, który czerpie z kabaretowej formy (z absurdem na poziomie Monty Pythona włącznie), remiksuje teksty z różnych źródeł i różnych porządków. Jest kilka z akcentów o Jeleniej Górze, a także o Cieplicach, m.in. temat wód leczniczo-termalnych.

Aktorzy (grający tu jak prawdziwy zespół, a nie przypadkowy zbiór jednostek) wpisują się w konwencję, która bawi się różnymi formami: musicalem, groteską, przerysowaniem i tragedią. Poważne tematy zostały tu poruszone w sposób humorystyczny. To teatr rozrywkowy, niosący swojej publiczności wytchnienie, pozwalający na krótki czas zapomnieć o trudnościach dnia codziennego, ale także bacznie przypatrujący się rzeczywistości.

Premierze spektaklu towarzyszyła wystawa ubiorów według projektów Tatiany Boduch oraz symboliczna lampka szampana na zakończenie minionego roku.

Ci, którzy ten wyjątkowy czas spędzili w innym miejscu, będą mogli obejrzeć spektakl w pierwszy weekend Nowego Roku, czyli 3, 4 i 5 stycznia, a następnie 10, 11, 24, 25, 26 i 31 stycznia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (43) Dodaj komentarz

~Gregorio 1-01-2014 11:07
WSTYD, recenzent spektaklu, obsada i wszyscy, którzy przyłożyli rękę do zrealizowania tego nędznego widowiska, powinni być skreśleni z listy płac. Ta "eklektyczna miernota" obraża nawet średnio wymagającego widza. Tekst, gagi, muzyka, żałosne zaśpiewy i dykcja wykonawców nie zachęca do kolejnej wizyty w tutejszym przybytku hm ...kultury
~ 1-01-2014 11:10
A mi sie podobalo, moze nie byla to sztuka wysokich lotow ale wieczor spedzony z zona byl przyjemny, spektakl warto zobaczyc, pozdrawiam
~Gregorio 1-01-2014 11:59
WSTYD, recenzent spektaklu, obsada i wszyscy, którzy przyłożyli rękę do zrealizowania tego nędznego widowiska, powinni być skreśleni z listy płac. Ta "eklektyczna miernota" obraża nawet średnio wymagającego widza. Tekst, gagi, muzyka, żałosne zaśpiewy i dykcja wykonawców nie zachęca do kolejnej wizyty w tutejszym przybytku hm ...kultury
Piipi Jelonkowa 1-01-2014 11:59
..do - [~Autora postu z godz.11:07] ..czuje,ze jestes *mezczyzna ! ..i uwaza czlowieka za kretyna,ktory szuka w sztuce teatrelnej ..szczescia !
~ws 1-01-2014 12:29
Nie było to złe, ale dobre też nie było.
~Nowy Rok 1-01-2014 12:49
Po przeczytaniu recenzji stwierdzam że chyba byłem na zupełnie innym - przepraszam za wyrażenie - spektaklu.... Zgadzam się w pełni z autorem 01-01-2014 11:07 | ~Gregorio | - żałosne wydarzenie mało mające z wspólnego z kulturą i rozrywką a na pewno NIC z Muppet Show a tym bardziej Kabaretem Starszych Panów !!! Może słusznie zaznaczył Dyrektor Teatru, że widowisko powstało w oparciu o reżyserię i pomysł aktorów oraz że miał obawy codo tej formy pracy... ZUPEŁNIE SŁUSZNIE !!! Stanowczo odradzam oglądanie tego "CZEGOŚ"...
~obywatel 1-01-2014 13:50
Dyrektor teatru pozwolił sobie na eksperyment za nasze pieniądze. Nie tego oczekiwałem w sylwestrowy wieczór. Myślę, że jakby spektakl był dłuższy to nie dałoby się na sali doczekać końca. WSTYD I ŻENADA. Ratujcie resztki honoru i zaniechajcie kolejnych spektakli nawet za darmo.
~żonaLitawora 1-01-2014 14:04
"...godna uznania kreacja; gra z wdziękiem i lekkością; stworzył prawdziwie dramatyczną rolę; poetyka; dobrze śpiewa; świetnie imituje; istotny walor; spójna całość; interesujący efekt sceniczny..." Przepraszam, ale to chyba nie o spektaklu, który oglądałam wczoraj z zażenowaniem i zniecierpliwieniem. Proszę, żeby zarówno widzów jak i czytelników tego portalu nie traktować jak idiotów i nie wprowadzać w błąd, tylko dlatego, że trzeba jeszcze upchnąć bilety na kolejny pseudo- spektakl kabaretowy, z którego wieje nudą i amatorszczyzną w najgorszym, prowincjonalnym wydaniu. Więcej szacunku!
~Nojasne 1-01-2014 14:49
W prowincjonalnym miasteczku teatr jest prowincjonalny moi drodzy a i widzowie są prowincjonalni. Powalić ich na kolana może tylko najpodlejsza chałtura z Warszawy :)
~ws 1-01-2014 14:57
| ~Nojasne | Dobre, dobre... I to z nazwiskami "gwiazd" z TVN i telenowel.
~ps 1-01-2014 15:46
większej żenady to jeszcze nie oglądaliśmy na deskach tego teatru, dialogi nieciekawe, z kabaretem nie miało to nic wspólnego niestety..odradzam
~Wojciech 1-01-2014 17:07
No popatrzcie, a ja większej żenady niż to co się wyprawiało w tym teatrze za poprzedniego dyrektora nie widziałem, publiczność się dobrze bawiła wczoraj i ja też, bardzo duzo zabawnych skeczy np plemniki i Norwid- super, polecam
~anonimous 1-01-2014 17:24
"...publiczność się dobrze bawiła wczoraj ..." - 01-01-2014 17:07 | ~Wojciech | - proszę mówić TYLKO za siebie !
~&@€ 1-01-2014 17:26
Dwa niezłe skecze to trochę mało na poltoragodzinny program. Widać było, ze aktorzy bardzo sie starali, jednak literacko bardzo to było marne niestety. Taki trochę nieudany eksperyment.
~ 1-01-2014 17:28
niestety satyra,kabaret to nie jest latwa forma w tym wypadku skonczylo sie kompletna klapa, wspolczuje aktorom ze musieli sie meczyc na scenie gdzie dominowal chaos a teksty sa na poziomie szkolnego kabaretu. Niepokoji mnie ze dyrektor teatru dopuscil do tej premiery swiadczy to o jego indolencji lub beszczelnosci
~Ciepliczanka 1-01-2014 17:48
A mi się podobało. Zupełnie coś innego. Ale "Testosteronu", naszego jeleniogórskiego, nic nie pobije.
~Do was 1-01-2014 17:58
Czemu mówić ma tylko za siebie, bo głuchy i nie słyszy śmiechów i braw po kolejnych numerach? Bardzo miły spektakl, a te hejty to na zamówienie? Czyje???
~żonaLitawora 1-01-2014 18:13
Śmiech na sali oczywiście był i świadczył jedynie o niewysublimowanym smaku poniektórych odbiorców. "Gdy słońce kultury chyli się ku zachodowi, to nawet karły rzucają długie cienie"(Karl Kraus) !!!!!!!!!!!!!!!
~FT 1-01-2014 18:25
I te hejty to na zamówienie? No tak, wlaz(ł) kotek na Plotek.pl i klika.
~Widz 1-01-2014 19:43
A właśnie, że było to fajne. I był to pomysł, by zakończyć rok i powitać takim kabarecikiem. To przecież ani Szekspir, ani Szalone nożyczki. I po co krytykować jeden drugiego, a to takie, a to nie takie. Jeden się śmieje z plemników i Norwida, i niech się śmieje, inny nie, jednego bawi jakiś tam aktorzyna, innego nie. I tyle w temacie. Pozdrówka i Szczęśliwego Nowego Roku !
~wtffff 1-01-2014 20:13
Żono o wysublimowanym poczuciu humoru a Ciebie bawi co? Ani mrumru czy cezary Pazura?
~Do ~ 1-01-2014 21:52
Wielmożnej (-ego) Pani/Pana ~żony Litawora: - A ile kosztuje bilet na ten kabaret ? Rozumiem, że kwota była wielka. Tak szczerze, bo ta troska o "wprowadzanie w błąd, by jeszcze upchnąć bilety" jest niezwykle cenna. Pełna "szacunku" i "troski" o "dobro" każdego widza. Godna naśladowania ! Takie wpisy wrzucić każdy może.
~2014 1-01-2014 22:07
Dlatego wole filharmonie. Teatr jest z natury slaby. Szkoda kasy...
~do 21.52 1-01-2014 22:08
Oczywiście większość to byli VIP-y i ,,bawiły się na koszt podatnika
~do 21,52 1-01-2014 22:10
Oczywiście zapomniałam dodać : wejścówko - hmm bilety na koszt ....
~Do ~ 1-01-2014 22:25
01-01-2014 22:08 | ~do 21.52 | No właśnie, właśnie, VIP-y i...coś mi się wydaje, że pewnie tu rozgrywane są jakieś niuanse i gierki krytyki politycznej. Nie dość, że na koszt podatnika "za darmo" dostają wejściwki, to poniżając "szaraków" i mieniąc się "mędrcem" taki ~Gregorio czy ~żona Litawora załatwia swoje nieprzebaczenie i wylewa pomyje, nie tylko obrażając innych wypowiadających się (a może to konkurencyjna prasa, kto wie?), wynosi się jako pseudointelektualista. Zdaje się, że teatr jest dla nas mieszkańców, mamy prawo się śmiać nawet z byle czego i nikt tego nie zabroni. Daj żyć człowieku, kimkolwiek jesteś. A swoje problemy osobiste rozwiąż jak najszybciej.
~pytanie 1-01-2014 22:26
skoro napisali że było tak dobre jak kabaret starszych panów to o co ten rejwach?
~anonimous 1-01-2014 22:33
do 01-01-2014 22:26 | ~pytanie | - rejwach o to że właśnie NIE BYŁO tak dobre, a nawet powiem więcej -dobre nie było WCALE...
~KaLi 1-01-2014 22:39
Cieszę się, że miałam alternatywę co do oferty sylwestrowej. Tańczyć nie lubę, siedzenia przy stole i objadania się mam po świętach dosyć. A tu pośmiałam się, przywołano najlbardziej lotne tematy mijającego roku jak chociażby bałagan śmieciowy, no i żaden pijak nie chucał mi w twarz. Idąc do teatru na kabaret sylwestrowy nie spodziewałam się ambitnej sztuki teatralnej i na szczęście było to lekkie widowisko rozrywkowe. Zdziwił mnie tylko komentarz dyrektora teatru, że aktorzy są współautorami tekstów. Takie asekuranctwo nie przystoi profesjonaliście. Jeśli zakupił Pan niedopracowany tekst, proszę nie zrzucać odpowiedzialności na aktorów. W każdym razie było fajnie. Nie żałuję, że wybrałam teatr ajo sylwestroą rozrywkę.
~Yyyyyyyy 2-01-2014 1:45
A pomyślał Pan/Pani, że to nie asekuranctwo, tylko fakt współautorstwa tekstu i powinien być przywołany? A jak było fajnie, to czemu niedopracowany ;)
~Prosto 2-01-2014 9:04
Ludzie, o co Wam chodzi? Co Wy z tą kulturą i rozrywką? Przecież to ma być kabaret, a nie „Ogniem i mieczem”, ma być chaos, a i miało to swój finał zwariowany. Wszystko kawę na ławę. I początek był jak w Muppet Show z prowadzącym >tu był Pączek, tam był Kermit
~Prosto 2-01-2014 9:07
Kto tak jątrzy? Ten z 01-01-2014 12:49 | ~Nowy Rok | podsunął ten sam wpis także na facebooku Teatru Norwida pod nazwą Adam Adamski, by dołożyć do pieca? Zarówno Pani I. Lach, jak i Pan P. Konieczyński i Pani M. Kępińska grali jak na kabaret przystało; Pan A. Kępiński „w masce” był jak Hamlet lub ktoś inny z tragedii greckiej; duet Pan T. Wnuk i Pan B. Siwko, choć na króciutko, ale był jak Kabaret Starszych Panów; Pan B. Siwko ma naprawdę potencjał do śpiewania lirycznego (rockowo też dał radę!) i powinien częściej występować. Nasi aktorzy właśnie fajnie się ruszają i śpiewają. W ogóle to fajny zespół i tak było też w kabarecie. I kto tu traktuje ludzi jak .... i wprowadza w błąd – chyba tylko „mąż Litawory„ wraz z „żoną Litawora”
~anonimous 2-01-2014 10:01
do 02-01-2014 09:07 | ~Prosto | - to po prostu była "chała" i deprecjonowanie teatru, kabaretu i widzów ! Jak widzisz część widzów tak uważa i ma do tego prawo bo płaci podatki za taką szmirę ! i daj sobie spokój z "jątrzeniem"... Chyba że napuścili Cię aktorzy tej chały...
~Hahahaha 2-01-2014 12:42
Anonimowe hejty rządzą! Nawet na fstronie teatru ;) ludzie gotowi są gotowi zakładać anonimowe konta by hejtować! Ludzie, wstydzicie się swoich bluzgów?!..
~gość987 3-01-2014 12:45
Ocena -nawet anonimowa - to nie hejt...Każdy ma prawo oceniać spektakl - jednym się podoba a innym nie ! Mnie też nie
~Do ~ 3-01-2014 14:22
~gościa987 Może i ocena - nawet ta anonimowa - to nie hejt, ale powyższe sarkastyczne, złośliwe i te obrażające widzów (którzy się śmiali) wpisy to już jest na pewno hejt...Robią to co prawda zakompleksione jednostki, ale jednak.
~Hihihi 3-01-2014 14:29
Negatywna ocena anonimowa = hejt, ładnie nazwany ale hejt Ludzie!!! Zastanowić się trzeba, po co ktoś tak usilnie hejtuje ;) I czemu przez cztery lata nikt tak usilnie nie walczył o poziom tego teatru ???????
~Do ~ 3-01-2014 18:26
| ~Hihihi | Rzeczywiście, nikt tak usilnie nie walczył przez te 4 sezony, gdy teatr zdychał z nudów, no może poza "Scroogem", "Norwidem", "Dobrze" lub "Kolacją dla głupca". Poza tym gdyby dostrzec te wpisy i IP dotyczą one może 2-3 osób, a że powielane, to już inna innszość. Czy należy się tym przejmować?
~ 5-01-2014 7:06
Bylem wczoraj. Zupełnie fajne przedstawienie. Podobało mi się.
~Widz 5-01-2014 21:02
Byłem na tym także. Zupełnie przyzwoite przedstawienie. Podobało mi się również.
~KaLi 7-01-2014 22:15
To chyba dobrze, gdy spektakl wzbudza emocje? Wieża eiffla też wzbudzała emocje, a teraz jest symbolem miasta.
~qo 9-01-2014 9:12
spektakl jest niezły!!
~ewa 13-01-2014 14:31
Po obejrzeniu spektaklu mogę stanowczo stwierdzić, że jest całkiem dobry. Powyższe słowa krytyki są niezasadne, jest to typowy "jad" niedobrych ludzi.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group