• Czwartek, 5 grudnia 2019
  • Godz. 19:12
  • Imieniny: Krystyny, Sabiny, Saby, Edyty
  • Czytających: 7522
  • Zalogowanych: 19
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Plusy i minusy mowy Francuzów

Wiadomości: Jelenia Góra
Wtorek, 21 lutego 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 6 marca 2006, 22:40
Autor: TEJO
O tym, że warto uczyć się języka francuskiego, przekonywał Marc Brudieux, francuski dyplomata, którego zadaniem jest popularyzacja jego ojczystej mowy w Polsce. Ostatnio gościł w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Stefana Żeromskiego.

Tymczasem w Jeleniej Górze francuski do popularnych przedmiotów nauczania w szkołach nie należy. Język Moliera mogą poznać tylko uczniowie trzech szkół publicznych: wspomnianego ZSO nr 1, II LO im. Norwida w Cieplicach oraz Gimnazjum nr 4 na osiedlu Zabobrze.

Francuzi prowadzą jednak intensywną kampanię, która ma zachęcić młodzież do wyboru właśnie ich języka w szkołach. Marc Brudieux podkreślał, że w Polsce już pojawiają się inwestorzy z Francji. Dlatego znajomość francuskiego bardzo często bywa dodatkowym atutem, mile widzianym przez pracodawców.

Czy te argumenty przekonają uczniów? – Francuski obok łaciny jest językiem obowiązkowym tylko w klasach humanistycznych – dowiedzieliśmy się w ZSO nr 1. Prowadzony jest on także jako drugi język w gimnazjum i w klasach licealnych. Ale furory nie robi. Znaczna większość uczniów chodzi na niemiecki i angielski.

Dlaczego? Młodzi ludzie uważają, że francuski jest za trudny i łatwiej im będzie kontynuować naukę tych języków, których uczą się nierzadko od szkoły podstawowej.

Jak przekonują specjaliści, francuski nie jest trudniejszy od innych języków. – Każdy język obcy jest na swój sposób niełatwy do opanowania dla cudzoziemców – mówi romanistka Krystyna Zalewska. – We francuskim najtrudniejsze są początki. Uczniowie muszą przyzwyczaić się do znacznej różnicy między wymową i pisownią. Później jest dużo łatwiej – przekonuje.

Za to w angielskim jest nieco odwrotnie. Język ten wydaje się z pozoru łatwy, bo jest na co dzień obecny w tekstach piosenek, czy filmach. Ma też prostą, elementarną gramatykę. – Jednak ten, kto chce zgłębić znajomość angielskiego, musi się sporo natrudzić – usłyszeliśmy od anglisty Pawła Milewskiego.

Metodycy czasami nie za wysoko oceniają zaangażowanie nauczycieli w przekazywanie wiedzy. Mimo nowoczesnych metod nauczania, wciąż zdarzają się nudne lekcje poświęcone wyłącznie omawianiu zagadnień gramatyki, a nie praktycznej nauki mówienia.

Nauczyciele zdecydowanie za mało wagi przywiązują do fonetyki. I pewnie dlatego większość osób, które kończą szkoły, posługuje się językami obcymi ze swoistym, nadwiślańskim akcentem. I nie dotyczy to tylko francuskiego, ale i pozostałych, nauczanych w szkołach.

Brakuje też kontaktów z rówieśnikami z krajów frankofońskich. Młodzież, która uczy się niemieckiego, ma możliwość uczestniczenia w wymianach z zaprzyjaźnionymi szkołami w Niemczech. Ci, którzy zmagają się z francuskim, takiej możliwości nie mają.

Marc Brudieux, który jest attaché ds współpracy w dziedzinie nauczania języka francuskiego, zapewnia, że może pomóc w nawiązaniu kontaktów nauczycielom romanistom. Jest on dostępny przy ul. Swidnickiej 12/16 we Wrocławiu. Telefon: 0-71(71) 341.02.80.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (2) Dodaj komentarz

~uczen 21-02-2006 20:59
wg mnie angielski jest przereklamowany a szkoda ze w szkolach nie ma francuskiego ja chodze do chemika i mam do wyboru ang i niem... szkoda ze ta szkola nie ma wiekszej oferty
~Jeleniogórzanin 22-02-2006 12:59
Wydaje się że w dobie rozwoju inwestycji zachodnich przedsiębiorstw a także farncuskich koncernów handlowych nauka języka francuskiego wydaje sie jak najbardziej uzasadniona.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group