Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 6958
Zalogowanych: 9
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Piętnastka nie zwolniła – zarzeka się dyrekcja MZK

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 21 stycznia 2009, 14:19
Aktualizacja: Piątek, 23 stycznia 2009, 8:07
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Sam prezydent miasta z zastępcą pofatygowali się na dzisiejszą konferencję prasową dotyczącą zamieszania wokół linii nr 15, którą miejski przewoźnik „spowolnił”. – Spowolnienia nie było, a czas przejazdu piętnastką nie zmienił się – zapewnił Marek Woźniak, szef Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

– Tyle się zmieniło, że niewiele się zmieniło. A jeśli nastąpiły zmiany, to z korzyścią dla pasażerów, którzy teraz do piętnastki będą mogli wsiąść na siedmiu przystankach, na których do poniedziałku autobus nie zatrzymywał się – mówił dyrektor Woźniak „odpytywany” przez Marka Obrębalskiego i Jerzego Łużniaka, prezydenta miasta i zastępcę.

Dyrektor Woźniak zapewnił, że piętnastka od dawna nie miała statusu linii przyspieszonej ani pospiesznej. – Po prostu nie zatrzymywała się na pewnych przystankach. Postanowiliśmy to zmienić, bo otrzymywaliśmy wiele sygnałów, że pasażerowie chcą wsiadać i wysiadać na przykład przy sądzie i przy urzędzie skarbowym – usłyszeliśmy. – Grożono nam sądem i odszkodowaniami – powiedział dyrektor Woźniak.

Dyrekcja MZK podkreśla, że zmiana nie wydłużyła czasu przejazdu, co zasugerowali internauci, głównie nasi Czytelnicy. Jak to jest możliwe, żeby autobus jechał tyle samo, choć zatrzymuje się częściej? – Czas ustawiony dla piętnastki był bardzo luźny. Przy tworzeniu rozkładu jazdy czasy „międzyprzystankowe” były zaokrąglane do pełnych minut, nawet jeśli w rzeczywistości były krótsze. Powstała nadwyżka czasowa, a kierowcy często byli posądzani, że jeżdżą zbyt szybko i przed czasem, a z tym walczymy, bo to gorsze niż opóźnienie – argumentował szef MZK.

Marek Woźniak dodał także, że na pewnych odcinkach piętnastka i tak spóźniała się, choćby na odcinku al. Wojska Polskiego, gdzie tworzą się korki. To, że będzie się tam zatrzymywała, na przykład, przy sądzie, w żaden sposób nie wpłynie na rozkład jazdy. A większa ilość przystanków to większa liczba pasażerów i zysk dla firmy oraz dla nich – uzupełnił Marek Woźniak.

Marek Obrębalski podkreślił, że cała sytuacja wynikła z pewnego niedoinformowania, co spowodowało lawinę protestów i list przewodniczącego rady miasta Huberta Papaja skierowany bezpośrednio do niego. – Dziękuję Jelonce, że tak szybko go opublikowała, bo pan Papaj wysłał mi pismo na mojego prywatnego maila i dowiedziałem się o nim z mediów – uzupełnił prezydent Jeleniej Góry.

Trzej panowie zdementowali też stanowczo pogłoski o zamiarach likwidacji linii nr 15. – Nie ma takiej opcji – kategorycznie uciął Jerzy Łużniak. – Piechowice, które współfinansują linię, nie zrezygnowały z niej, choć mają swój wewnętrzny autobus – wtrącił Marek Woźniak. Zastępca prezydenta Łużniak podkreślił także, że miasto będzie się przyglądało, jak piętnastka będzie kursowała w rzeczywistości i czy decyzja MZK była trafna.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (58) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group