Czwartek, 28 stycznia
Imieniny: Radomira, Tomasza
Czytających: 8117
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Parkowanie pod „troskliwą” opieką

Niedziela, 3 lutego 2008, 8:45
Aktualizacja: 8:45
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Parkowanie pod „troskliwą” opieką
Uliczne parkingi w Jeleniej Górze są niestrzeżone. Na zdjęciu – ulica Krótka.
Fot. TEJO
Bandyckie szajki proponują zmotoryzowanym, którzy parkują w pobliżu centrum, zaopiekowanie się ich samochodami. Żądają za to „co łaska”. Lepiej się zgodzić, bo odmowa może się źle skończyć.

Przekonała się o tym pewna jeleniogórzanka, która kilka dni temu zostawiła auto przy ul. Jasnej nieopodal Baszty Zamkowej. Tyle że nie zgodziła się na „opiekę” zaoferowaną jej przez podejrzanie wyglądających mężczyzn.

Ci nie pozostali dłużni. „Niezani sprawcy” przebili nożem opony samochodu kobiety. Wezwano na miejsce policję, która niestety złoczyńców nie złapała mimo dokładnej penetracji terenu.

- Takie postępowanie to zwykłe bandyckie wymuszenie. Nikt – poza wyznaczonymi inkasentami – nie ma prawa pobierać jakichkolwiek opłat od zmotoryzowanych mieszkańców i turystów, którzy zdecydują się pozostawić auto w centrum – podkreślają stróże prawa.

Opisany incydent to przestroga dla posiadaczy samochodu, którzy – poza wielopoziomowym parkingiem przy ulicy Pijarskiej – nie mają zbyt wielu miejsc, w których zostawione auto byłoby pod dozorem.
Wszystkie parkingi uliczne w centrum Jeleniej Góry są niestrzeżone.

– Wiem, że to bezprawie, ale daję „opiekunom” złotówkę lub dwie. Wolę mieć święty spokój niż zniszczony samochód – powiedział nam pan Łukasz, kierowca, który swoje auto często zostawia na tymczasowym parkingu blisko ulicy Fortecznej.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (32) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group