Środa, 28 października
Imieniny: Szymona, Tadeusza
Czytających: 7010
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Oznakuj w komórce numer bliskich. To może ci uratować życie!

Wiadomości: Jelenia Góra
Czwartek, 19 kwietnia 2012, 8:05
Aktualizacja: 8:08
Autor: Angela
Fot. Archiwum
Podczas wypadków, w którym są ranni, informacje o ich danych, grupie krwi, przyjmowanych lekach, chorobach przewlekłych, alergiach, itp. często decydują o ich życiu. Dlatego ratownicy medyczni, policja i straż pożarna apelują by każdy z nas w swoim telefonie komórkowym specjalnie oznakował numer do swoich krewnych, którzy będą potrafili tych informacji udzielić. Kontakt do bliskich można też zapisać na kartce.

Często uczestnicy wypadków są nieprzytomni lub nie pamiętają, jak się nazywają. Ratownicy apelują, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów osobę, z którą należy się skontaktować w nagłych wypadkach.
- Numer takiej osoby należy zapisać pod międzynarodowym skrótem ICE (in Case of Emergency). Wpisanie więcej niż jednej osoby do takiego kontaktu wymagałoby następującego oznaczenia: ICE1, ICE2, ICE3, itd. Oznakowanie zdecydowanie ułatwiłoby prace wszystkim służbom ratowniczym. Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje, a może ocalić życie. Akcja ma zasięg europejski – wyjaśniają pomysłodawcy.

Telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który najczęściej można znaleźć przy osobie poszkodowanej w nagłych wypadkach. Takie dane do najbliższych można jednak również zapisać na specjalnej karcie lub zwykłej kartce papieru, którą ratownicy będą mogli łatwo znaleźć.

- Sytuacje, w których interweniujemy często zdarza się, że osoby są nieprzytomne. Wówczas załoga karetki pogotowia podejmuje działania ratownicze, ale nie ma wiedzy dotyczącej grupy krwi, chorób przewlekłych czy danych osoby wobec której podejmowana jest interwencja. Numer telefonu do krewnych oraz grupę krwi powinni posiadać przy sobie przede wszystkim kierowcy, ale i osoby przewlekle chore, głuche i głuchonieme, a także te, u których często dochodzi do utraty świadomości – mówi Dariusz Kłos, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze. Jest to ważne zarówno dla służb ratowniczych, samych pacjentów oraz ich rodzin. Zdarza się bowiem, że stan nieprzytomności utrzymuje się przez dłuższy czas, a osoba przywieziona z wypadku figuruje jako nieznana i rodziny szuka jej nawet miesiącami. Podobnie jest w przypadku śmieci. Warto więc mieć przy sobie kontakt do krewnych w telefonie lub nawet na zwykłej kartce papieru – dodaje dyrektor pogotowia ratunkowego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group