• Czwartek, 22 sierpnia 2019
  • Godz. 9:35
  • Imieniny: Marii, Cezarego, Tymoteusza
  • Czytających: 5381
  • Zalogowanych: 13
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Oddalić kataklizm potopu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 18 lutego 2010, 7:52
Aktualizacja: Piątek, 19 lutego 2010, 8:08
Autor: Angela
Fot. Angela
Pozytywną ocenę formalną przeszedł w ostatnim czasie wniosek o dofinansowanie remontu zabezpieczeń brzegu rzeki Kamienna. Na odcinku 10, 5 km brzegi mają zostać wyremontowane i wzmocnione. Koszt całej inwestycji to ponad 8 mln zł, z czego 6 mln 488 tys. zł ma stanowić dofinansowanie z RPO.

Jeśli Regionalnemu Zarządowi Gospodarki Wodnej we Wrocławiu uda się uzyskać dofinansowanie, remont brzegów rzeki Kamienna od Bobru do zbiornika przeciwpowodziowego w Sobieszowie zostanie przeprowadzony do końca br. roku. Wniosek pod nazwą pn. „Remont zabudowy regulacyjnej rzeki Kamiennej w km 0+000-10+500 w miejscowości Jelenia Góra” zarząd złożył w minionym roku. Obecnie po pozytywnej ocenie formalnej oczekuje on na ocenę merytoryczną, którą przeprowadzi Komisja Oceny Projektów.

– Będzie to drugi etap remontu rzeki Kamienna w Jeleniej Górze na odcinku dziesięciu i pół kilometra. Dwa lata temu wspólnie z wojewódzkim funduszem ochrony środowiska i miastem przeprowadzone zostały prace udrożnienia koryta rzeki – mówi Janusz Pośpiech, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Wówczas wycięte zostały wszelkie drzewa i krzewy, które porastały koryto, pogłębiono również koryto rzeki usuwając z niego naniesiony przez wodę muł, przebudowano jaz koło Młyna w Cieplicach, rozebrany został jaz przy Aniluxie, a ten przy byłej Celwiskozie obniżono. Drugi etap tych prac, o których dofinansowanie wystąpiliśmy, dotyczy remontu zabezpieczeń brzegowych i ich wzmocnienie.

Jak podkreśla Włodziemierz Belta, naczelnik centrum zarządzania kryzysowego urzędu miasta w Jeleniej Górze, odcinek Kamiennej, na którym wykonano pierwszy etap prac i planowane jest ich kontynuacja w kolejnym etapie, przez lata był zmorą mieszkańców z sąsiedztwa.

Przy większych wezbraniach wody byli oni systematycznie podtapiani. Ostatnia powódź miała tam miejsce w 2006 roku. Już pierwszy etap prac przyniósł oczekiwane efekty, jednak bez wzmocnienia, zniszczone brzegi mogą naporu wody nie wytrzymać.

Wniosek o dofinansowanie tego zadania kwotą niemal 6 mln 489 tys. zł został złożony do Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013, Priorytet 4. „Poprawa stanu środowiska naturalnego oraz bezpieczeństwa ekologicznego i przeciwpowodziowego Dolnego Śląska (Środowisko i bezpieczeństwo ekologiczne)”, Działanie 4.4, „Zabezpieczenie przeciwpowodziowe i zapobieganie suszom”.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz

~toja 18-02-2010 8:11
Trochę bez sensu. Problemem nie jest ich wytrzymałość ale wysokość wałów. Co z tego, że będą nawet z żelbetu, jak woda przeleje się górą. W przypadku wszystkich podtopień w ostatnich latach to właśnie było przyczyną nieszczęść.
~Kataklizm? 18-02-2010 9:32
Co najwyżej podtopienia i to zawsze w tych samych miejscach. Tytuł z kataklizmem jest mocno na wyrost.
~zuo 18-02-2010 9:51
A ja uważam, że problemem jest przede wszystkim wytrzymałość - kto nie wierzy, niech przejdzie się piechotą wzdłuż rzeki w okolicach między zajezdnią MZK a byłą gorzelnią... Ciekaw jestem, kto zrobił taki bubel, i kto go odebrał...
~Ja 18-02-2010 10:02
Poczekajmy na ocenę merytoryczną...
misiekjg(konto usuniete) 18-02-2010 10:24
Wielka szkoda, że ileś tam lat temu ówczesna bodajże "Czesankowa" rozebrała nie potrzebną jej tamę (ale bardzo przydatną gospodarce wodami gruntowymi) - piękny zabytek hydrotechniczny z początku XX wieku. Wszystko poszło na złom, a wody gruntowe, aż do ulicy Kasprowicza opadły od 1,5 - 2,0 metrów. Komu to przeszkadzało?
Patol 18-02-2010 10:26
Przecież wszystko jest z rzeką OK. Nie trzeba jej zalewać betonem. Tylko uroda rzeki się popsuje. Lepiej wyburzyć domy przy rzece i ludzi wysiedlić niż rzekę psuć. Gdzie teraz będą się kaczuszki osiedlać?
Ryba 18-02-2010 11:44
Tytuł artykułu idealnie odzwierciedla polskie myślenie. Nie chodzi o zlikwidowanie zagrożenia tylko o jego oddalenie. Najlepiej na "po wyborach" ;)
~często podtapiany 18-02-2010 12:16
Przecież podczas prac wykonanych w pierwszym etapie odkryto zupełnie przypadkowo wzmocnienie koryta rzeki wykonane przez Niemców! Teraz należy tylko naprawić to co zniszczyla Firma w czasie pogłębiania koryta i uzupełnić brakujące fragmenty! I oczywiście usunąć warstwę ziemi (pewnie z pół metra) z terenu zalewowego tzn. pomiędzy wałami. Przy okazji odsłoni się ścieżka spacerowa wzdłuż rzeki na której można będzie ustawić ławeczki dla spacerowiczów. To nie chora wyobraźnia! Za Niemca tak było!
~zuo do misiekjga 18-02-2010 12:49
Może i zabytek był, ale to, że zakłąd był podtapiany to jakoś nikt nie wspomniał... @często podtapiany Nie każda rzecz zrobiona za niemca jest dobra!
~wkurzony 18-02-2010 12:50
ja tu czegos nie rozumiem skoro wniosek byl zlozony w 2007 to dlaczego to tak wolno idzie skoro sa pieniadze i tylu bezrobotnych
~andi2007 18-02-2010 15:01
Po remoncie Kamiennej koło Młyna, dzisiaj nie wiele zostało- Nie duża woda zabrała miliony -a niemieckie umocnienia leżą w doskonałym stanie. Tak marnujemy pieniądze!!!!! Partactwo!!!!!!
~socjalista 18-02-2010 17:32
jak woda wyleje to kogoś krew zaleje i z urzedu się kogoś wyleje. Pierwsze prawo hydrodynamiki.
dolnoślązak 18-02-2010 22:31
W sprawie podtopień ~RYBA /18-02-2010 11:44/ wie co mówi. Wbrew porzekadłu o "dzieciach i rybach".
Cień 18-02-2010 23:12
A nie taniej byłoby wybudować arkę Noego?
~socjalista 19-02-2010 11:19
taniej jest podzielić wały na odcinki i powierzyć opiece proboszczom w razie powodzi procesje wałami to już przerabiali w 16 wieku.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group