Sobota, 19 czerwca
Imieniny: Gerwazego, Protazego
Czytających: 4883
Zalogowanych: 4
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: (Nie)bezpieczna droga do „szóstki”

Poniedziałek, 9 czerwca 2008, 6:44
Aktualizacja: 6:45
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: (Nie)bezpieczna droga do „szóstki”
Mimo oznakowań, przejście przez ulicę Cieplicką jest niebezpieczne.
Fot. TEJO
Uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Cieplicach niejednokrotnie uciekali z przejścia dla pieszych przed rozpędzonymi samochodami. Dyrekcja, rodzice i urzędnicy są zgodni: przejście przez ul. Cieplicką z pewnością nie jest bezpieczna. Sprawę rozwiązałyby sygnalizacja świetlna, jednak nie ma na to pieniędzy.

Dlatego bezpieczeństwo uczniów z „szóstki” pozastawia wiele do życzenia. O zmianę tej sytuacji rodzice i dyrekcja walczą co najmniej sześć lat, ale kończy się na obietnicach.

Rodzice zainteresowali tą sprawą jednego z radych poprzedniej kadencji. Kiedy wydawało się, że w końcu nabrała ona rumieńców i coś uda się dla tych dzieci zrobić, wszystko ucichło. – Radny mówił, że kwestia bezpiecznej drogi do „szóstki” miała być poruszona na sesji. Tak się jednak nie stało – wspominają ciepliczanie.

Na ostatnich spotkaniach dyrekcji szkoły z rodzicami sprawa odżyła na nowo. Wszyscy boją się powtórki sprzed kilku lat, kiedy na skrzyżowaniu w Cieplicach zginął uczeń Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych.

– Musi dojść do tragedii, takiej jak kilka lat temu, wówczas ktoś w końcu zareaguje – mówią zdenerwowani rodzice. Przez kilka lat dyrekcja szkoły rzemiosł prosiła o zamontowanie świateł, ale brakowało środków. Jednak jak tylko zginął uczeń, pieniądze się od razu znalazły.

Jerzy Bigus, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów, tłumaczy, że zamontowanie świateł przy „szóstce” na stałe jest sporym problemem nie tylko ze względów finansowych. – To skrzyżowanie przeznaczone jest do przebudowania, dlatego montowanie tam drogiej sygnalizacji ie ma żadnego sensu

Pojawił się już nawet inwestor, który kupił teren przy kortach tenisowych nieopodal skrzyżowania. Zaoferował, że pokryje koszty przebudowy co mogłoby rozwiązać problem. Były też przymiarki do ronda, ale okazało się, że nie ma miejsca.

– Rozwiązaniem mogłaby być sygnalizacja wzbudzana – mówi Jerzy Bigus. – Jest ona o wiele tańsza bo kosztuje około 150 tysięcy. – W tym roku niestety nie ma na to pieniędzy, ale gdyby rodzice złożyli na ręce prezydenta pismo o uwzględnienie tej inwestycji w przyszłym roku, byłoby to do zrealizowania.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (16) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group