Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 22 kwietnia
Imieniny: Kai, Łukasza
Czytających: 17504
Zalogowanych: 98
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Region: Nasi „Miłosierni Samarytanie”

Środa, 13 kwietnia 2016, 7:50
Aktualizacja: Czwartek, 14 kwietnia 2016, 18:16
Autor: Angelika Grzywacz–Dudek
Region: Nasi „Miłosierni Samarytanie”
Fot. Wolontariat św. Eliasza/ N.Szczudło
Już po raz 12. prawdziwie miłosierni, a przy tym nadzwyczaj skromni, zjechali do Krakowa z całej Polski (i nie tylko) na galę plebiscytu „Miłosierny Samarytanin”. Wśród nich dwoje mieszkańców Kotliny Jeleniogórskiej. Anna Sinica odebrała statuetkę, a Ryszard Kiełek otrzymał wyróżnienie w plebiscycie zorganizowanym przez Wolontariat św. Eliasza w Krakowie.

Uroczysta gala wręczenia odznaczeń odbyła się w Auli Jana Pawła II w Łagiewnikach. Mieszkańcy Kotliny Jeleniogórskiej zostali wybrani spośród 105 kandydatów z całej Polski. Oboje to „Zwykli – niezwykli Jelonki.com”.

Jak już pisaliśmy, Anna Sinica to niezwykła pielęgniarka z Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej, która chorym dzieciom przychyla nieba. Od 25 lat niestrudzenie prowadzi też Stowarzyszenie Pomocy Chorym Dzieciom przy Oddziale Pediatrycznym, które w tym roku będzie obchodziło 25-lecie.

Na „swoim” oddziale Anna Sinica co roku organizuje Mikołajki, Dzień Dziecka, imprezy z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Każdego roku szuka sponsorów, by zrobić paczki dla dzieci, a dodatkowo – by doposażyć pediatrię w potrzebny sprzęt. I mimo że w pomoc angażuje się coraz mniej instytucji czy firm udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Jako nauczyciel akademicki Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej wpaja studentom najważniejszą z prawd: że chore dzieci trzeba rozumieć bez słów – sercem. A swój zawód wybrała po tym, jak znalazła czwórkę dzieci pozostawioną na ulicy. Za swoje działania w 2013 roku

Anna Sinica otrzymała resortowe odznaczenie ministerialne - odznakę honorową dla zasłużonych. Odebrała również podziękowanie za ratowanie mienia szpitala i oddaną pracę na rzecz tej placówki. Na swoim koncie ma również kilka tytułów „Wolontariusza roku” oraz wiele innych wyróżnień i podziękowań.
- Ta statuetka „Miłosiernego Samarytanina” ma dla mnie wyjątkowe znaczenie – mówi Anna Sinica. - Taki zaszczyt zdarza się tylko raz w życiu (jeśli w ogóle) i mi się zdarzył. Jestem szczęśliwa, że mogłam znaleźć się w tak zacnym gronie 13 zwycięzców tego plebiscytu. Trzeba umieć patrzeć na ludzi i dostrzegać tych, którzy potrzebują pomocy oraz odważyć się podać im rękę. Najważniejsze jest to, by robić to normalnie i prawdziwie. To nie może być ucharakteryzowane i na pokaz. Statuetkę jako wielkie wyróżnienie dedykuję oprócz mojej ukochanej rodzinie i przyjaciołom (bez nich nie zrobiłabym tak wielu szlachetnych rzeczy), Natalce Gajdzie oraz wszystkim chorym i cierpiącym dzieciom. Dedykuję ja także cudownemu człowiekowi Wiesiowi Padewskiemu, którego życie to droga przez bolesne doświadczenia (przerwany rdzeń kręgowy/ 12 operacji - wypadek w wieku 32 lat). On nie traktuje choroby jak kary, potrafi rozmawiać z innymi również o ich problemach, i pomaga rozwiązywać je. Odnajduje obszary swojego życia nie dotknięte przez chorobę i cieszy się nimi. Nauczył mnie czerpać radość z małych sukcesów i pozytywnych wydarzeń. Oddaje serce na dłoni wszystkim, którzy go potrzebują. Nieprawdopodobna historia życia Wiesia, jego siła ducha, ogromna determinacja w walce z chorobą skłaniają do refleksji nad własnym życiem. Jestem szczęśliwa, że mam takiego przyjaciela, że mogę mu służyć pomocą tak jak innym, którzy jej ode mnie oczekują – dodała.

Ryszard Kiełek, który odebrał wyróżnienie, to mieszkaniec Karpacza, który od 40 lat jest wolontariuszem działającym na rzecz dzieci, a od niemal 20 lat czyta i zachęca do czytania, promuje regionalnych pisarzy, uczy jak pomagać innym i szanować się wzajemnie. Przez całe życie odwiedza szpitale i hospicja dla dzieci, a także szkoły, przedszkola i ośrodki opiekuńcze, w których czyta dzieciom bajki. W latach 70 i 80- tych, mieszkając w Warszawie, był dyrektorem fundacji „Uśmiech dziecka”, która m.in. finansowała operacje czy szukała mieszkań dla dzieci z ubogich rodzin. Ryszard Kiełek prowadził też m.in. akcje SOS dzieciom, organizował obozy integracyjne dla dzieci niepełnosprawnych, wysyłał podręczniki polskim dzieciom z Wilna i Lwowa. Po powrocie w rodzinne strony, prowadził ośrodek w Sosnówce „Uśmiech dziecka”, gdzie organizowane były kolonie dla dzieci z niezamożnych rodzin. 28 lat temu za swoje serce został uhonorowany tytułem Kawalera Orderu Uśmiechu. W 2011 roku Ryszard Kiełek odebrał dyplom i order uznania za najlepiej przeprowadzoną kampanię społeczną „Cała Polska czyta dzieciom”, a rok później został jednym z 25 laureatów tej akcji. - Czytanie dzieciom nie pozwala się zestarzeć, dlatego zachęcam innych, by choć pół godziny czytali swoim pociechom - przekonywał R. Kiełek.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
756
Tak - świetny pomysł
59%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
29%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Zniszczysz zdrowie na diecie Keto, jeśli robisz te 7 błędów
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
112
Poważny wypadek, na miejscu śmigłowiec LPR
 
Inwestycje
Pół Zabobrza pływa
 
Uzdrowisko Cieplice
Skuteczne leczenie nietrzymania moczu w sprawdzonym uzdrowisku
 
Aktualności
Miasto przejęło Dwór Czarne
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group