Czwartek, 6 sierpnia
Imieniny: Jakuba, Sławy
Czytających: 6006
Zalogowanych: 6
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Mocne uderzenie na zakończenie

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Wtorek, 8 czerwca 2010, 19:37
Aktualizacja: Środa, 9 czerwca 2010, 8:16
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Hit Michaela Jacksona – wśród wielu dzieł klasyków – zabrzmiał dziś w Filharmonii Dolnośląskiej okraszony świetną grą Mateusza Popisa na perkusji. Utwór "Smooth criminal” oklaskiwano na koniec koncertu okolicznościowego z okazji wręczenia dyplomów absolwentom Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Moniuszki w Jeleniej Górze.

Tradycyjnie podczas takiego wydarzenia uczniowie młodsi dedykują swoją grę starszym. W tym roku w repertuarze koncertu były także występy tych, którzy średnią szkołę muzyczną ukończyli uzyskując dyplom. Popołudnie rozpoczął występ Chóru PSM I i II stopnia pod dyrekcją Doroty Oleksyk. Oprócz szkolnego repertuaru „ludowego”, chórzyści wykonali znany hit Erica Claptona „Tears in heaven”.

Na estradzie pojawili się – anonsowani przez Agnieszkę Cel – absolwenci. Marta Wojnarowska wykonała na waltorni – z towarzyszeniem Krzysztofa Gotartowskiego (fortepian) dwie części sonaty mało znanego kompozytora Jeana Babtiste Loeillet’a. Oklaskiwano także Małgorzatę Rymarowicz (skrzypce), która wykonała transkrypcję Nokturnu cis-moll Chopina. Akompaniowała na fortepianie Barbara Sas. Gromką owację zebrał kolejny absolwent wiolinista: Michał Kowal. Z lirycznym zaangażowaniem przepięknie wykonał Romans Gliera (akompaniował K. Gotartowski).

Później przyszła kolej na uczniów młodszych. Młodszych nie znaczy jednak gorszych. Melomani byli świadkami godnego podziwu wykonania dzieła Astora Piazzolli „Otońo Porteńo”, które z wirtuozerią zagrał na gitarze drugoklasista Jakub Walicki. Oczarowała Julia Małek (skrzypce) brawurową interpretacją „Melodii cygańskich” Sarasatego z towarzyszeniem Krzysztofa Gotartowskiego. Julia jeszcze wystąpiła w duecie z Sulamitą Ślubowską, równie utalentowaną adeptką skrzypiec (gra także świetnie na fortepianie). Przy akompaniamencie Joanny Chek (fortepian) dziewczyny poetycko zagrały Tango Rio Sena Piazzolli. Z estradowym wyczuciem wykonały także szlagier Irwina Berlina „Cheek to cheek”. Zaprezentowała się także Aleksandra Burzyńska (klarnet) z utworem Claribel Bozza (akompaniator: K. Gotartowski).

Miłym momentem popołudnia był występ kwintetu dętego. Katarzyna Misiek, Alina Grzegorczyk, Joanna Kowalewska, Olga Wojtczuk i Marta Wojnarowska zagrały dwie części Divertimenta Mozarta. Poprosiły też na scenę swojego Mistrza: Ryszarda Maciejewskiego, któremu – w sympatycznym geście – podziękowały za wysiłek włożony w nauczanie i przekazały upominek.

Dwie pozycje repertuaru melomani zapamiętają na pewno na dłużej. To niezbyt często wykonywane w filharmoniach dzieła. Za sprawą duetu perkusyjnego w osobach Elizy Kurowskiej oraz Mateusza Popisa najpierw zabrzmiał utwór na „latin percussion” i „drum set” Ahinama Marcosa Valcarcela Gregorio. Na finał już sam Mateusz Popis zagrał partię perkusji do puszczonego z offu podkładu muzycznego „Smooth criminal” Michaela Jacksona. Brawa były równie głośne, co wykonane dzieło.

W części oficjalnej na estradę wyszła dyrektor PSM I i II stopnia Urszula Borkowska oraz absolwenci: Anastazja Wysocka, Michał Kowal, Joanna Maciejewska, Małgorzata Rymanowicz, Anna Drewnikowska, Magdalena Szwaj, Monika Cel, Aleksandra Walicka oraz Marta Wojnarowska. Zabrakło dwóch osób: Jędrzej Tomczyk i Aleksandra Papież z przyczyn losowych nie mogli przybyć.

Urszula Borkowska podkreśliła, że w tym roku absolwentów jest niewielu, ale już następny rocznik jest znacznie bardziej liczny. – Nie o ilość chodzi jednak, ale o jakość – dodała zaznaczając, że mury PSM opuszcza „kwiat” młodzieży. Szefowa szkoły powiedziała kilka słów o każdym z absolwentów wymieniając ich osiągnięcia. Powiedziała także, że szczególne uznanie należy się tym młodym ludziom, którzy z sukcesem zdali dwie matury: w swoich macierzystych szkołach, oraz maturę muzyczną. Wśród absolwentów są również studenci: Anna Drewnikowska, Małgorzata Rymanowicz oraz Jędrzej Tomczyk, który – jako wybitnie zdolny trębacz – dostał się na Akademię Muzyczną awansem.

Zrezygnowali z wielu przyjemności życia, ale udało się! Nie wszyscy pójdą dalej muzyczną ścieżką, ale 12 lat edukacji artystycznej z pewnością pozostawi trwały ślad w ich wspomnieniach i charakterze. Powodzenia!

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (3) Dodaj komentarz

~mim 8-06-2010 20:50
Julia Małek i Sulamita Ślubowska ponownie mnie oczarowały swą gra na skrzypcach. Już w 2008 r. na występach w Austrii pokazywały co potrafią i robią to coraz lepiej- oby tak dalej.
~cdr 8-06-2010 21:24
W kwestii formalnej: Jacksona NIGDY nie nazywano "królem rocka", na szczęście nikt by się na to nie poważył - oprócz Jelonki. Jeśli już, nazywano go "królem Popu"
~ 8-06-2010 21:40
Króla rocka?Myślałem że pop-u.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group