• Środa, 16 października 2019
  • Godz. 1:59
  • Imieniny: Ambrożego, Gerarda, Gawła
  • Czytających: 4678
  • Zalogowanych: 6
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Miłość, zdrada, zazdrość, seks i „List”

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Poniedziałek, 22 czerwca 2009, 10:11
Aktualizacja: Środa, 24 czerwca 2009, 23:09
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Piękna Zofija, Zdzisław przystojniaczek, miłosna intryga, ekscytujące momenty, kolorowe kostiumy z epoki a wszystko w autentycznym wnętrzu renesansowego dworu. Cóż więcej trzeba do udanej realizacji „Listu” Aleksandra hrabiego Fredry? Warto zobaczyć i to do końca. Nie ma bowiem możliwości wyjścia przed finałem: brama do dworu znajduje się na scenie.

Premiera najnowszego spektaklu Teatru im. Norwida już w środę. Na dziedzińcu Dworu Czarne trwają tymczasem próby przed tym najważniejszym przedstawieniem. Już można śmiało powiedzieć, że na norwidowskiego Fredrę warto poświęcić czas i pieniądze. To godna podziwu kreacja duetu: Tadeusz Wnuk (Radost) i Jacek Grondowy (Orgon) okraszona pięknem Agaty Moczulskiej (Zofia), powabem wampa Elwiry Hamerskiej-Kijańskiej (Celina) i dandysowym image Igora Kowalika (Zdzisław).

Chorobliwie zazdrosny i skąpy pan domu Orgon podejrzewa swoją żonę Celinę o zdradę. W gościnę przybywa Radost ze swoim synowcem Zdzisławem, który kocha się na zabój w Zofii. Orgon ledwo toleruje obecność Zdzisława, bo boi się, że ten uwiedzie jego Celinę. Z kolei Radost – przedstawiony jako żydowski kupiec – nie ukrywa, że chciałby swojego synowca ożenić i przy okazji ubić interes z Orgonem. W jego ręce przez przypadek trafia list skreślony ręką małżonki Celiny, w którym kobieta pisze do rzekomego kochanka słodkie słówka. Orgon wpada w szał. I docieka, kto może być adresatem listu.

Co z tego wyniknie? Mnóstwo zabawnych scenek, istna komedia pomyłek, w której – między innymi – Zdzisław bierze za kobietę przebranego w nocny strój Radosta… No i – jak to u Fredry bywa – wszystko dobrze się kończy. Okazuje się, że Celina to niespełniona literatka: właśnie zaczęła pisać nowy romans, którego początek Orgon potraktował jako zdradę. Zdzisław żeni się z Zosią. Orgon ubija interes z Radostem, a Celina – w pełni zaspokojona – dostaje srebrny pierścionek. – Miłość i zazdrość: to siostry dwie – śpiewają na koniec wszyscy bohaterowie „Listu”.

W realizacji Teatru Norwida ujmuje najbardziej duet Grondowy – Wnuk. Aktorzy po dwóch latach skazania na teatralną banicję, udowadniają, jak wielkim błędem było odsunięcie ich od przedstawień. Orgon Grondowego śmieszy do łez, a kreacja Radosta Wnuka przypomina najlepsze postacie komediowe grane przez Bourvila czy też Louisa de Funesa. Cytatów z klasycznej komedii jest tu zresztą mnóstwo. A archaizujący język tylko dodaje sztuce aury podróży do dawnych czasów.

Brawa należą się też aktorkom: dawno nie widziana na scenie Elwira Hamerska-Kijańska (Celina) rzeczywiście mogłaby dawać powód swojemu mężowi do zazdrości. Czarująca nastolatka Zosia (w tej roli gościnnie Agata Moczulska) nie kryje się z zaletami swojej urody. Między innymi, próbuje w nocnej koszuli wyjść przez okno… Momentów sensualnych jest w sztuce więcej. Zupełnie nie rażą, zawoalowane w grę słów i gestów. Tu oklaski dla Juliana Hasieja (grał we Wrocławskim Teatrze Pantonimy u Tomaszewskiego), który opracował ruch sceniczny.

O współczesności przypominają gadżety. Zdzisław, dandys świetnie zagrany przez Igora Kowalika, gra na saksofonie. A i melodia piosenki finałowej, skomponowana przez Bogdana Kocę, nie ma w sobie nic z klasycznego menueta. Skąpe instrumentarium (tylko wspomniany saksofon i tuba z muzykiem z Filharmonii Dolnośląskiej) w zupełności wystarczą jako muzyczne tło „Listu”. Sama scenografia też jest ascetyczna. Wystarczy bowiem, że sztuka rozgrywa się w naturalnym wnętrzu renesansowego zabytku dodatkowo animowanego grą świateł. Aktorzy pojawiają się w oknach, wychodzą z piwnic, bram i drzwi prowadzących do poszczególnych pomieszczeń.

Wystawienie sztuki poza przestrzenią teatru niesie ze sobą jednak sporo ryzyka. Podczas niedzielnej próby siadło światło. Najpewniej instalacja elektryczna dworu może nie wytrzymywać napięcia. Na widowni utworzonej z krzeseł, które trafią na amfiteatralny podest, nie jest za ciepło, bo na dziedziniec nigdy nie dociera słońce. Nie ma powodów do obaw przed deszczem: zadbano o prowizoryczny dach rozpostarty nad podwórcem. W naturalnej scenografii nieco rażą współczesne włączniki do światła.

Do premiery jeszcze dwa dni. Jutro (wtorek) o godz. 20 odbędzie się ostatnia próba generalna, na którą zaproszono uczestniczki castingu na rolę Zofii. Na środowy spektakl biletów już nie ma. Może być kłopot z miejscami na czwartek. Za to na piątek, sobotę, niedzielę i przyszły wtorek (od 26 do 29 czerwca i 30 czerwca) wejściówki można nabyć bez kłopotu. Cena: 18 złotych ulgowy, 25 – normalny.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (28) Dodaj komentarz

~Widz 22-06-2009 13:40
Julian Hasiej to nie tylko aktor, ale także choreograf, reżyser i kierownik artystyczny. I chyba ostatnio bardziej z tego słynie w światku polskiej sceny.
~Jola 24zez 22-06-2009 14:01
Dom kultury zamiast grać u siebie w budynku teatru wyjeżdża dwa kilometry, żeby grać w "autentycznych" wnętrzach. I wszyscy będą zachwyceni, że "autentyczne wnętrza". A dom kultury domem kultury. A Fredro nie wiadomo dlaczego i po co. Bo śmiesznie. Ha, ha, ha.
~balum balum 22-06-2009 14:09
No istne cudeńko, no palce lizać. No to zróbmy sobie dobrze kochani!!!:) A po tym spektaklu przekonamy się czy Pani Elwira zasługuje na miano aktorki miesiąca, której nikt w ostatnich kliku miesiącach na scenie nie widział. Ciekawe jest jednak to, że recenzja powstała przed premierą. Czyżby Jelonka była działem marketingu i promocji Teatru?
~Detektyw 22-06-2009 16:31
No nie. Już się komuś coś nie podoba! I to chyba pisze któraś z zazdrosnych pracowniczek teatru? Bo tak to smakuje od ~Jola 24zez i ~balum balum. Proszę poczytać recenzje premier kinowych czy teatralnych. Zawsze pojwiają się wcześniej niż publiczność na widowni. Pozdrawiam.
~Jola 24zez 22-06-2009 17:10
Ty "Detektyw" zamiast zaczniesz detektywić, zacznij myśleć, a nie wchodzić bez wazeliny. Wchodzenie w... przy takiej tuszy jest bardzo trudne, więc zabiera ci słabe i tak siły krytyczne. Gdybyś je miał(a) też by Ci się dom kultury nie spodobał, bo sztucznie szum robi wokół głupstewka.
ago. 22-06-2009 19:53
"Na środowy spektakl biletów już nie ma." - A CZY KIEDYKOLWIEK BYŁY???... Może to zadanie rozwiąże nasz "Detektyw" ...
~ecb 22-06-2009 20:04
Teraz już musi być lepiej! Nareszcie mamy sztukę na poziomie! Klasyka, klasyka. Nie wiadomo jeszcze, co prawda, po co i co to powie nam o nas, ale już jest zdecydowanie lepiej. Grają porządni aktorzy (a nie jakieś nad ambitne kreatury, zresztą na szczęście zwalniane po kolei); sztuka śmieszna i nikt nie rzyga! Chyba że z wyrzutów sumienia. Nazwa dworu jest jednak znacząca. Drzwiami i oknami walmy na Czarne. Już jeden pogrzeb był. Pierwszy nie udany pogrzeb w historii świata. Przed nami kolejny - tym razem na pewno się uda!
~Okienko 22-06-2009 21:27
Do ~Detektyw: a możliwe, że któraś z zazdrosnych pracowniczek teatru. Podobno pan dyrektor Koca nie przedłużył paru aktorom angażu... To widać, słychać i czuć :-)
~widz 1 22-06-2009 22:19
Panowie widać będą grać od kulisy do kulisy ( kubłami) Ale to nic to i tak się spodoba. Najważniejsze, żeby było śmiesznie
~Detektyw 22-06-2009 23:11
Arsen Lipen, Columbo, Hercule Poirot, William Murdoch...Tajemnice detektywa nie są wyjawiane do końca, bo wciąż brak dowodów. Ale gdy dotrę do prawdy i rozwiążę tajemnicę najbardziej zawikłanych przestępstw, ujawnię to. Do ~Jola 24zez; - Domy kultury są ważnymi instytucjami jednoczącymi lokalne społeczności...Spadniemy z teatralnej drugiej ligi do kategorii domów kultury...- skąd ja znam już te słowa? Wiem, ale nie powiem głośno. Mam Cię!!! Do ~ago.; Środowy spektakl to premiera, na której pojawi się jeleniogórska śmietanka towarzyska. A czy zapłacą za bilet nasi kochani politycy i inni? No to się ich proszę zapytać. Do ~Okienko; Strzał w dychę! Gratuluję! Tego jeszcze nie wiem, by pan dyrektor Koca nie przedłużył paru aktorom angażu. Jednak nie należy być naiwnym, że wśród nich nie ma tego kogoś, komu zależy, by podeptać robotę i wizję obecnego szefa teatru.
~Jola 24zez 23-06-2009 9:39
Do detektyw -To prawda że domy kultury są ważnymi instytucjami, ale nie powinny być nimi teatry. Znam wiele osób z tzw. śmietanki towarzyskiej, które nie zaszczycą premiery swoją obecnością. Nie potrzeba nic robić, żeby robota dyrektora Kocy została podeptana. A wizja?!, chyba żartujesz detektywie(-wko, wiem kim jesteś). Jego wizją jest być dyrektorem. I to by było na tyle.
~mania 23-06-2009 10:01
No,jakos za dlugo bylo spokojnie - do pierwszej premiery.WSpolczuje ludziom,ktorych sie probuje ponizyc ale bardziej tym co to probuja. A teraz ; na Czarne oczywiscie pojde i to z duza ciekawoscia a sztuka ocenie po zobaczeniu. Mam nadziej,ze bedzie udana czego wszystkim i sobie zycze z pozdrowieniami M.
~Aldi 23-06-2009 14:58
Koni, foty super, zachęcają by to zobaczyć ;)
~Jasne 23-06-2009 15:19
To będzie SZTUKA przez duże wszystko
~><?<> 23-06-2009 20:49
Na pohybel malkontentom i nieudacznikom co pier wypisują I tak Nasi górą.
~Maniek21 24-06-2009 10:35
~żenada 24-06-2009 12:12
ale wredni ludzie z WAS . To sie trzeba nacharować ,aby tyle nienawiści trzymać ,jak byscie te energie przeznaczyli na prace ,to moze i was bysmy mogli ogladać w przedstawieniach! ZGNUŚNIAŁY JELENIOGÓRSKI ZAŚCIANEK NIEUDACZNIKÓW CZYCHAJĄCYCH NA CUDZE NIEPOWODZENIA! mam nadzieje ze spektakl bedzie super i utrzecie nosa tym pseudo kumplom .POWODZENIA!
~power 24-06-2009 12:29
byłem, widziałem próbe generalną w dworku.. dobta sztuka polecam :)
~bunia 24-06-2009 14:04
powyższe komentarze są podlane jadem ekipy Klema, żegnajcie na zawszeeeeeeeeeeeeee. witajcie AKTORZY
~xxx 24-06-2009 16:04
Czytam i stwierdzam, że komentarze zwolenników aktorów przedstawienia są bardziej zjadliwe i chore. Ludzie Dobra Sztuka i gra sama się wybroni. A swoją drogą dalej wojna? Lepiej zacznijcie współpracować dla dobra naszego czyli widzów
~olkaa 24-06-2009 17:59
nie wiem czy mieszkańcy Jelonki zdają sobie sprawę z tego że mamy nowego, dyrektora teatru Norwida, który jest postacią znana i cenioną w kręgach artystycznych w całym kraju. Będąc niedawno kilkaset km od domu, usłyszałam newsa że B.Koca jest w naszym mieście i że to świetny reżyser i durektor. Mam nadzieję że to prawda i że nasz teatr nareszcie zajmie się sztuką a nie walką
~ciekawski 24-06-2009 22:37
... a gdzie ta nastolatka, bo widzę tylko +40
~jan 24-06-2009 22:52
znamiennym jest wspaniała obsada " Listu" , pozbawiona twarzy uczestników wystawionego sobie pogrzebu teatru Klemma . Oni faktycznie mieli rację z tym pogrzebem , było co grzebać , po to żeby teraz wystepowac bez honoru w " domu kultury". Szkoda że Klemm nie dał młodym rewolucjonistom możliwosci nauki kunsztu aktorskiego od takich mistrzów jak Wnuk i Grondowy . Ile ten człowiek zła uczynił w tak krótkim czasie dla kultury naszgo miasta . Twórcy " Listu" pokazali ( przypomnieli ) , ze teatr moze być rozrywką lekką , łatwą i przyjemną . A jej rewolucyjnosć w Jeleniej polega na tym że sztuka wyszła z gmachu Teatru , a nie z trzewi "artysty " w postaci wydalanego kału czy wymiocin .
~jelo. 28-06-2009 17:03
Sztuka jak to sztuka Fredry, nic rewelacyjnego, ale za to aktorzy - super, szczególnie p. Wnuk i Grondowy. Kostiumy b. udane, sceneria też. Tło muzyczne, gra na saksofonie i tubie - świetny pomysł! Więcej takich inscenizacji panie dyrektorze i powodzenia w scaleniu zespołu. Przeciętny widz potrzebuje takich sztuk w dobrym wykonaniu.
~zdzislawa 29-06-2009 8:36
to najgorsze przedstawienie jakie widzialam, jeszcze gorsze od przedstawien klemma
~goglica 1-07-2009 3:21
grondowy taki jak w tym serialu, co go już nie puszczają, drewno, zresztą jak zawsze, te same miny, pozy, nic przez te dwa lata się nie nauczył, zgrywa bez myśli byle pod "znajomą" publiczkę, ani śmiesznie, ani straszno, żenująco. Wnuk szczerzy zęby jakby nowe posady w Teatrze objął, bo rola to .... nie ma słów. A posady objął... Reszta do szkół, uczyć się, smaku, gustu, przyzwoitości,...warstatu! Bóg talentu wszystkim po równo nie daje! Za Klemma było przynajmniej z myślą, bez włażenia w .... pospólstwu, czy niedouczonym kierownikom lit.Koniec
~ble, ble.... 1-07-2009 4:50
brawo krytyka !!!, a dla czego? 8.36
ago. 1-07-2009 18:09
Ten post z 03:21 to chyba naprawdę jakiś aktor pisał. Nie wziął jednak pod uwagę, że ludzie lubią oglądać pozy i miny Jacka Grondowego.;-) Dawno ich zresztą nie widzieli, bo pod wględem komedii wielka posucha była przez dwa lata... Nikt z poprzedniego zespołu nie umiał zagrać w sposób zabawny, więc tamten teatr był skazany na dramat i to dosłownie.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group