Niedziela, 21 czerwca
19°C Jelenia Góra
reklamy
reklamy

Miał być spacerek, była walka do końca

Audio

Czytaj na głos

Autor: Przemek Kaczałko 2 min czytania

Po czterech zwycięstwach z rzędu w wykonaniu koszykarzy Sudetów (w tym pokonanie lidera), mało kto spodziewał się walki w środowym spotkaniu z Turowem. Tym bardziej, że ekipa ze Zgorzelca po wycofaniu z najwyższej klasy rozgrywkowej tworzy się ze zgliszczy i póki co miała na swoim koncie komplet 17 porażek. Jak się oka

reklamy

Zaległe spotkanie 19. kolejki II ligi gr. D od początku nie napawało miejscowych kibiców optymizmem. Już w pierwszej odsłonie inicjatywę przejęli goście - na tablicy wyników było 14:23, a nasz zespół wyglądał, jakby chciał wygrać bez zaangażowania i nakładu zbędnych sił. Rezultat poprawił rzutem za 3 pkt. Wilusz i po 10 minutach było 17:23. W drugiej odsłonie nadal przeważali podopieczni Marka Morawskiego, którzy doświadczeniem i ambicją zadziwiali miejscowych kibiców. Inteligentna gra Turowa spowodowała, że jeleniogórzanie notowali kolejne faule, a z rzutów osobistych zgorzelczanie tego dnia byli do bólu skuteczni (w całym meczu 26 celnych z 28 prób). Przed przerwą gospodarze ponownie przegrywali różnicą 10 punktów, ale do szatani schodzili przy stanie 41:49.

Spragnieni kolejnego zwycięstwa fani Sudetów liczyli, że podobnie jak w sobotnim starciu z Basketem Nysa - tym razem ekipa Rafała Niesobskiego znowu "odpali" po przerwie, ale długo się na to nie zapowiadało. Choć w 23. minucie Łukasz Niesobski doprowadził do remisu (52:52), to Turów znowu odskoczył na kilka punktów (56:62 w 26. minucie). Jak się okazało, kapitalny Niesobski z pomocą Minciela wyciągnęli nasz zespół spod topora i przed decydującą "ćwiartką" był remis 68:68, ale w czwartej kwarcie goście nie zamierzali odpuszczać. Już w pierwszej minucie ostatniej odsłony było 68:74, ale dwie minuty później młodszy z braci Niesobskich doprowadził do kolejnego remisu (76:76). Kluczowy moment miał miejsce w 34. minucie, kiedy to 5 faul zanotował Rejman (Turów) i goście musieli sobie radzić bez jednego z trzech filarów (na parkiecie pozostali Harris Danesi i Tomasz Zabłocki, którzy w sumie rozegrali po pełne 40 minut). Od tego momentu na prowadzenie wyszli miejscowi, ale jeszcze 2 minuty przed końcem prowadzili jedynie 88:83. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 94:85, a obu zespołom należą się ogromne brawa - gościom za ambitną postawę, a gospodarzom za zwycięstwo w sytuacji, gdy wyraźnie nie był to ich dzień.

KS Sudety Jelenia Góra - PGE Turów Zgorzelec 94:85 (17:23, 24:26, 27:19, 26:17) Sudety: Ł. Niesobski 40, Minciel 17, Kozak 11, Walaszek 8, Wilusz 7, Grześkiewicz 6, Kanecki 3, Dekurniewicz 2, Jyż, Koper. Turów: Danesi 32 (12 zbiórek), Rejman 24, Zabłocki 16, Knebel 7, Koman 2, Czesnowski 2, Ciepielewski 2, Rusketos, Morawski. Widzów: 200.

W następnej kolejce jeleniogórzanie zagrają we Wrocławiu z Gimbasketem, a następnie w Rawiczu z Rawią. Przed własną publicznością powalczą dopiero 23.02 (godz. 18:30) w starciu z Intermarche II Zielona Góra.

reklamy

Ogłoszenia

Zobacz więcej ogłoszeń Więcej
Piana Party I Animacje dla dzieci Piana Party to Najlepsza atrakcja na ciepłe dni już od 600zł! Oferujemy wersję Giga i Giga Maxi! Zadzwoń, ustalimy szczegóły przebiegu atrakcji. Z… Brukarstwo kostka brukowa granitowa Oferuje ukladanie kostki brukowej granitowej posiadam własny sprzęt koparki transport zageszczarki kompleksowo. Praca dla asystentki stomatologicznej PRACA DLA ASYSTENTKI STOMATOLOGICZNEJ Zakres obowiązków: • asystowanie lekarzowi stomatologowi podczas zabiegów (praca na cztery ręce) …

Skomentuj

Komentarze są dostępne dla zalogowanych użytkowników.

Nie ma jeszcze komentarzy.

reklamy
TikTokowa Jelonka