Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 6577
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Matrymonialna oszustka skazana prawomocnie. Kara za „Szymona”

Wiadomości: DOLNY ŚLĄSK
Piątek, 22 kwietnia 2011, 18:29
Aktualizacja: 18:30
Autor: Angela
Wrocławski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze, który w grudniu 2010 roku skazał Małgorzatę W. z Raciborowa (koło Krotoszyna) na dwa lata i dwa miesiące więzienia. Oszustka przez cztery lata podawała się za mężczyznę i przez telefon oraz internet wyłudziła około 400 tys. zł od mieszkanki powiatu bolesławieckiego.

Wrocławski sąd uznał apelację oskarżonej za bezpodstawną. Cała sprawa zaczęła się od programu randkowego, gdzie poszkodowana z wyższym wykształceniem poznała Małgorzatę W. podającą się za Szymona.

W tym czasie Dorota J. była w poważnym dołku psychicznym i najprawdopodobniej szukała wsparcia. Tę sytuację wykorzystała dwudziestokilkuletnia Małgorzata W., która przez cztery lata skutecznie manipulowała poszkodowaną wysyłając zdjęcia, smsy, wiadomości mailowe, w których obiecywała miłość aż po grób. W zamian prosiła o pieniądze, które były jej rzekomo potrzebne na ratowanie swojego zdrowia, następnie firmy i innych spraw.

W rzeczywistości oszustka traciła pieniądze na codzienne życie. Dorota J. z powiatu bolesławieckiego zaufała jej na tyle, że miesięcznie przesyłała po około 10 tys. zł przelewem pocztowym na podany adres osoby, której nigdy w życiu nie widziała. Najpierw oddała całe swoje oszczędności, a następnie zaciągała kredyty. Jedną część pieniędzy przekazywała dla „Szymona”, a drugą część na spłatę swojego zadłużenia, którego nie była w stanie pokrywać z pensji.

Łącznie oszustka wyciągnęła od Doroty J. około 400 tys. zł. Do spłaty Dorota J. ma jednak około 600 tys.zł. W ciągu tych czterech lat, pomóc ofierze próbowała rodzina poszkodowanej, która tłumaczyła Dorocie J., że pod „Szymona” ktoś może się podszywać. Poszkodowana nie chciała jednak nikogo słuchać. Sprawa wyszła na jaw dopiero, kiedy brat lub wspólnik oszustki poinformował Dorotę J. komu naprawdę przesyła ona pieniądze.

Małgorzata W. spędzi teraz dwa lata i dwa miesiące w więzieniu. Dorota J. niestety nie odzyska jednak pieniędzy. Przez nieprzemyślaną „miłość” skazała się na spłacanie zaciągniętych kredytów, co potrwa jeszcze bardzo długo.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (29) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group