Piątek, 17 września
Imieniny: Justyny, Franciszka, Roberta
Czytających: 3707
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Marek S. jednak zgwałcił Ewę W.?

Czwartek, 17 czerwca 2010, 7:46
Aktualizacja: Wtorek, 11 stycznia 2011, 7:53
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Marek S. jednak zgwałcił Ewę W.?
Fot. Angela
Dwa lata i dziesięć miesięcy bezwzględnego więzienia za zgwałcenie Ewy W.– to już prawomocny wyrok, jaki usłyszał w tym tygodniu Marek S., były funkcjonariusz policji. Sprawę rozpatrywał jeleniogórski Sąd Okręgowy po tym, jak obydwie strony złożyły apelację od wyroku sądu rejonowego. Obrona wnioskowała o umorzenie postępowania, prokurator – o cztery lata więzienia.

Wyrok Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze w sprawie Marka S. zapadł z końcem lutego. Wówczas prokuratura udowodniła, że oskarżony pamiętnej nocy z 19 na 20 kwietnia 2008 roku pod pretekstem „załatwienia sprawy” popełnionych przez nią wykroczeń drogowych, kazał wsiąść Ewie W. do swojego samochodu, następnie wywiózł ją w ustronne miejsce i przemocą zgwałcił. Sprawa wyszła na jaw, kiedy kobieta w chwilach słabości opowiedziała o wszystkim swojej koleżance, która o przestępstwie powiadomiła policję.

Zdaniem obrony całe postępowanie prowadzone przez sąd rejonowy przeciwko Markowi S. powinno zostać umorzone, ponieważ sąd nie ujawnił wniosku o ściganie sprawcy tego czynu, a przestępstwo, które zdaniem sądu dopuścił się oskarżony, należy do kategorii przestępstw ściganych na wniosek. Prokurator natomiast twierdził, że wyrok Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze skazujący sprawcę tylko na dwa lata i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności jest zbyt łagodny.

Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze po rozpoznaniu apelacji obrońcy i prokuratora w sprawie Marka S. oskarżonego o gwałt na Ewie W. z 19 na 20 kwietnia 2008 roku, utrzymał w mocy wyrok niższej instancji. Sąd stanął na stanowisku, że wniosek o ściganie nie jest dowodem. Wniosek ten został bowiem złożony na piśmie i nie był wycofany – mówi sędzia Andrzej Wieja, rzecznik sądu.

– Mimo że sąd go nie odczytywał, fizycznie znajdował się w aktach i na jego podstawie wszczęto postępowanie i skierowano akt oskarżenia, dlatego sąd nie znalazł podstaw by przychylić się do argumentacji obrony i umorzyć postępowanie. Co do apelacji prokuratury i wymiaru kary, możliwość zmiany kary przez sąd drugiej instancji jest dopuszczalna przez ustawodawcę tylko wtedy, kiedy orzeczona kara przez sąd pierwszej instancji jest rażąco niewspółmierna, niewspółmiernie łagodna lub surowa – dodaje sędzia Wieja.

– Wymierzona kara przez Sąd Rejonowy w Jeleniej Górze jest karą łagodną, natomiast z uwagi na to, że oskarżony nie był wcześniej karany i nie miał styczności z zakładem karnym, w ocenie sądu nie jest rażąco łagodną. Za takim rozstrzygnięciem sądu przemawiała jeszcze treść apelacji oskarżyciela publicznego, która kwestionowała pewne ustalenia faktyczne mające znaczenie dla wymiaru kary.

Gdyby sąd chciał uwzględnić ten wniosek, należałoby uchylić wyrok do ponownego rozpoznania. To wiązałoby się z koniecznością ponownego przeprowadzenia postępowania dowodowego w tej sprawie, w tym przesłuchania pokrzywdzonej, która już podczas ostatnich rozpraw powiedziała, że czuje się jak oskarżona, a nie jak poszkodowana.

Z takich przyczyn sąd postanowił wyrok utrzymać w mocy i oszczędzić poszkodowanej kolejnych stresujących okoliczności. Od zdarzenia minęło obecnie dwa lata, a oskarżony w wiezieniu spędził tylko trzy miesiące tymczasowego aresztu. Podczas rozpraw odpowiadał z wolnej stopy. Teraz za kratami więzienia spędzi jeszcze dwa lata i siedem miesięcy. Wyrok nie podlega już zaskarżeniu w zwykłym trybie.

Oskarżonemu i prokuratorowi przysługuje natomiast środek nadzwyczajny, którym jest kasacja. Strony mają siedem dni na złożenie wniosku o uzasadnienie wyroku. Po tym czasie okaże się, czy będą chciały wnieść kasację.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group