Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 18 lutego
Imieniny: Maksyma, Szymona
Czytających: 12037
Zalogowanych: 85
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Malowany kłopot na ulicach

Środa, 19 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Środa, 19 lipca 2006, 13:02
Autor: Daria
Jelenia Góra: Malowany kłopot na ulicach
Fot. Daria
Trzydzieści tysięcy metrów kwadratowych powierzchni ulic jest pokrywane białą farbą. W stolicy Karkonoszy trwa malowanie znaków poziomych: pasów, linii ciągłych i przerywanych oraz strzałek wskazujących kierunek jazdy.

W tym roku akcja zaczęła się dopiero lipcu, ponieważ Miejski Zarząd Dróg i Mostów miał kłopoty z rozstrzygnięciem przetargu na wykonawcę. Ostatecznie problem udało się rozwiązać. Ekipy pracują pełną parą. Sprzyja im pogoda.

Drogowcy malują całymi dniami na głównych i bocznych trasach Jeleniej Góry, co często utrudnia poruszanie się kierowcom. Pasy zostały już odświeżone między innymi na Zabobrzu, w centrum miasta a także w okolicy osiedla Czarne.
Jednak drogowi „malarze” jeszcze nie wszędzie dotarli.

Jak co roku, te działania wzbudzają wiele kontrowersji, nie tylko wśród kierowców.
– Skuteczność tych robót jest krótkotrwała. Oznakowanie zachowa się co najwyżej do listopada, do pierwszych opadów śniegu. Potem zostanie starte. Zawsze tak jest – mówi pan Jerzy, jeden z jeleniogórskich taksówkarzy.

Zdaniem wielu ekipy powinny pracować wtedy, kiedy ruch jest najmniejszy – czyli w nocy lub wczesnych godzinach porannych.
Wykonawcy twierdzą, że tak czynią, zwłaszcza rano, ale gdyby pracowali tylko w tych porach, nie zdążyliby z wykonaniem robót na czas.

Drogowcy argumentują, że nie mają innej możliwości wykonania oznaczenia poziomego dróg. Techniki stosowane na zachodzie Europy, a polegające na wtapianiu w asfalt białych pasów, linii i strzałek, nie miały w Jeleniej Górze zastosowania.

Niektórzy prowadzący nie potrafią zrozumieć, że w związku z malowaniem mogą występować chwilowe utrudnienia w ruchu. Bywa, że pod adresem malujących ekip padają wyzwiska.

Za wybielenie znaków na ulicach płaci budżet miasta, czyli podatnicy. Szacunkowy koszt robót to, co najmniej, kilkaset tysięcy złotych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy będziesz płacił podatek kościelny?

Oddanych
głosów
557
Tak
20%
Nie
80%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Brak tej witaminy może nieodwracalnie uszkodzić wzrok
Rozmowy Jelonki
Jeden albo dwa nie zaszkodzą, ale...
 
Czechy
Nie tylko Praga. TOP 6 miejsc w Czechach blisko Polski
 
Sudeckie hotele i schroniska PTTK
Zygmuntówka – w dwie godziny do górskiego spokoju
 
Kilometry
Ślisko na drogach – kolejne auto w rowie
 
Aktualności
"Pytanie na śniadanie" w Szklarskiej Porębie
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group