Poniedziałek, 14 czerwca
Imieniny: Elizy, Michała
Czytających: 2478
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Ludzie lewicy przed sądem

Sobota, 10 marca 2007, 0:00
Autor: TEJO
Dolny Śląsk: Ludzie lewicy przed sądem
Fot. Archiwum
Były prezydent oraz szef struktur SLD oskarżonymi.

Prokurator rejonowy w Jeleniej Górze skierował do Sądu Rejonowego w Bolesławcu akt oskarżenia przeciwko Józefowi B., ex-prezydentowi Bolesławca oraz Kaziemierzowi S., szefowi powiatowych struktur Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Obydwu panów oskarżono o płatną protekcję.

Jak poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, obaj mężczyźni powołując się na wpływy u krajowych działaczy SLD oraz urzędników Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, podjęli się sprawy polegającej na spowodowaniu szybkiej komunalizacji bolesławieckiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
W zamian za to oczekiwali korzyści majątkowych dla siebie oraz innych osób.

W tym celu opracowano projekt porozumienia między rządzącym wówczas prezydentem Bolesławca Piotrem Romanem a przewodniczącym rady powiatu SLD. Zaproponowali w nim, aby prezydent przywrócił do pracy w magistracie trzy osoby wskazane przez Kazimierza S. oraz zagwarantował zatrudnienie trzech innych. W grę wchodziło także zdymisjonowanie starosty i obsadzenie tego stanowiska przez Kazimierza S. oraz zapewnienie Józefowi B. kontraktu menedżerskiego w przyszłej spółce powstałej na bazie skomunalizowanej firmy wodociągowej.
Ponadto dwie osoby rekomendowane przez Sojusz Lewicy Demokratycznej miały wejść do rady nadzorczej nowej spółki oraz innych spółek.

Projekt został w 2004 roku przedstawiony przez oskarżonego Kazimierza S. prezydentowi Romanowi, który propozycji nie przyjął, a o sprawie powiadomił Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W śledztwie zarzuty zostały potwierdzone. Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanego im czynu. W wyjaśnieniach nie zaprzeczyli powyższym ustaleniom. Twierdzili jednak, że ich działania miały charakter polityczny i nie stanowiły przestępstwa.
Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd Józef B. oraz Kazimierz S. są objęci dozorem policyjnym. Musieli wpłacić też poręczenie majątkowe. Jeśli sąd uzna, że są winni, grozi im kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (1) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group