Administrująca zaporą w Pilchowicach spółka Tauron Ekoenergia wyjaśnia, jak będzie wyglądał proces spuszczania wody ze zbiornika w trakcie remontu zapory.
Spółka zapewnia, że cały proces który rozpocznie się już 12 lutego będzie w pełni kontrolowany i nie zagraża mieszkańcom miejscowości położonych poniżej zapory.
Jak informuje Tauron Ekoenergia kiedy spuszczanie się rozpocznie, poziom wody w rzece poniżej zapory może nieznacznie podnieść się, ale zmiana będzie ledwo zauważalna. Poziom wody w zbiorniku będzie obniżany stopniowo – maksymalnie o jeden metr dziennie, aby proces był bezpieczny i w pełni kontrolowany. Takie tempo pozwoli minimalizować ryzyko nagłych zmian w rzece i da czas rybom oraz innym organizmom wodnym na przystosowanie się do zmieniających się warunków.
Codziennie będą prowadzone pomiary koncentracji zawiesiny w rzece oraz obserwacje przy udziale specjalisty ds. ryb i ekosystemu wodnego. Jeśli okaże się, że woda będzie zbyt mętna i mogłaby zaszkodzić rybom, spuszczanie wody zostanie wstrzymane do czasu, aż rzeka osiągnie stabilny stan.
Rzeka będzie nadal płynęła swoim naturalnym korytem. Ilość wody przepływającej przez stopień wodny będzie równa dopływowi, co oznacza, że ekosystem rzeki, w tym bobry i ryby, będzie funkcjonował w sposób naturalny – wyjaśnia Tauron Ekoenergia. W praktyce mieszkańcy i turyści będą mogli zobaczyć rzekę taką, jaka byłaby bez piętrzenia wody na zbiorniku – tyle wody dopłynie, tyle popłynie dalej.
Według harmonogramu zbiornik w Pilchowicach ma zostać całkowicie opróżniony z wody do 21 lipca. Ponownie całkowicie napełniony zostanie do 9 stycznia 2028 r.