Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 1 kwietnia
Imieniny: Grażyny, Ireny
Czytających: 37573
Zalogowanych: 20
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dolny Śląsk: Konflikt sąsiadów w Jagniątkowie

Poniedziałek, 18 października 2004, 0:00
Aktualizacja: Piątek, 27 stycznia 2006, 10:28
Autor: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Mieszkańcy jednego z domów w Jagniątkowie nie mogą normalnie żyć. Sąsiedzi zagrodzili jedyny dojazd do ich budynku. Dotrzeć można tam jedynie wąską ścieżką. Choć urząd miejski stara się rozwiązać problem, konflikt trwa już kilka lat.

Przemysław Purzyński by zwieźć węgiel na zimę musiał wziąć w pracy kilka dni wolnego. 6-tonowa hałda węgla nie mogła zostać zrzucona pod domem, ponieważ nie ma do niego dojazdu. Ciężarówka wysypała więc opał ok. 300 metrów od budynku, do którego wiedzie obecnie jedynie wąska ścieżka.- Zwoziłem węgiel przez kilka dni. Tak jest co roku - tłumaczy Przemysław Purzyński.Podobnie było, gdy jego rodzina zaplanowała remont.- Każdą cegłę i worek cementu trzeba było tu taszczyć. Mąż jest schorowany, więc te obowiązki spadają na syna - mówi Grażyna Purzyńska.Kilka lat temu do jej domu prowadziła gruntowa droga. Sąsiedzi uznali jednak, że połowa pasa ruchu należy do nich i postawili na niej płot. Odcięli Purzyńskich między innymi od pomocy straży pożarnej i pogotowia. - Zaczęło się od koguta, który atakował przechodniów. Podziobał żonę, syna i córkę. Gdy zwracaliśmy sąsiadom uwagę, straszyli nas, że zamkną drogę i w końcu to zrobili - wyjaśnia Grzegorz Purzyński. Sąsiad - Marian Pawłowski nie chce rozmawiać na temat dojazdu do domu Purzyńskich. Tłumaczy jedynie, że miał prawo ustawić płot gdyż droga biegnie na prywatnym gruncie.Purzyńscy od kilku lat starają się o rozwiązanie konfliktowej sytuacji. Interweniowali w urzędzie miejskim w Jeleniej Górze.Wezwani na miejsce geodeci miejscy stwierdzili, że droga należy do gminy Jelenia Góra. Urzędnicy uznali także, że należy usunąć wszelkie przeszkody tarasujące przejazd. Do decyzji administracyjnej sąsiedzi Purzyńskich nie zastosowali się do dziś. Zniknęły pozostawione przez geodetów paliki wyznaczające przebieg drogi.Waldemar Karczewski, inspektor w wydziale geodezji urzędu miejskiego, tłumaczy, że choć wydano decyzję, ma związane ręce. Sądownie sporu nie można rozstrzygnąć gdyż strony konfliktu nie są jeszcze właścicielami nieruchomości, a jedynie spadkobiercami. Postępowania spadkowe nie mogą zakończyć się od lat.- Próbowaliśmy załatwić problem polubownie. Teraz przekazaliśmy sprawę do Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Zarząd ma prawo nałożyć grzywnę na osobę blokującą pas ruchu. To jedyne wyjście - wyjaśnia Waldemar Karczewski.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki sposób robienia zakupów preferujesz?

Oddanych
głosów
477
W Internecie
26%
Stacjonarnie w sklepie
66%
Oglądam/przymierzam w sklepie, a kupuję w Internecie
8%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Spacer czy bieganie dla 40+ i 50+? Co lepsze dla zdrowia i kondycji?
Rozmowy Jelonki
Po co właściwie zmieniamy czas? Lepszy zimowy czy letni?
 
112
Kolizja na Sobieskiego
 
Aktualności
Krzyż Milenijny – od jubileuszu do codziennych spacerów
 
Tragedie i dramaty
Z Volkswagena zostały zgliszcza. Nawet nie mieli 30 lat
 
112
Niby zwykła stłuczka a naprawa 10 tys. zł
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group