Sobota, 31 października
Imieniny: Augusta, Krzysztofa
Czytających: 5903
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Kłopoty z dostępem do przychodni. Po pierwsze nie szkodzić

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 19 marca 2011, 8:09
Aktualizacja: 8:10
Autor: Magdalena Wasilewska
Narodowy Fundusz Zdrowia nie podpisał umów z częścią jeleniogórskich przychodni. W efekcie pacjenci, którzy czekali na wizytę u specjalistów nawet po kilka miesięcy, muszą szukać pomocy w innych ośrodkach i stać w nowych kolejkach. NZF tłumaczy, że przychodnie, z którymi nie podpisano umów, nie spełniały wymogów. Na przepychankach instytucji cierpią pacjenci.

Pan Kazimierz z Jeleniej Góry ma 53 lata. Od lat leczył się u lekarza w przychodni przy ul. Letniej. Teraz musi szukać nowego specjalisty.
- Dowiaduję się, że lekarze stamtąd nie podpisali umów z NFZ. Jestem więc zmuszony do zarejestrowania się do ośrodka, w którym pani okulistka nie zna mojej choroby i poznaje ją na nowo. Czy to nie jest chora sytuacja? Przez 22 lata opłacałem składki i teraz wychodzi na to, że aby się leczyć muszę pójść prywatnie! Winię za to system, który obowiązuje w Polsce i NFZ, który tłumaczy się, że nie ma pieniędzy, ale co mnie to obchodzi?! Ja płaciłem składki, ubezpieczenie i chcę być leczony! - mówi pan Kazimierz.

– Nieleczony wzrok trwale się uszkadza. Pani doktor nie poinformowała pacjentów telefonicznie o zaistniałej sytuacji. Teraz w kolejce trzeba czekać kolejne miesiące – dodaje inna pacjentka, pani Zofia.
Z kolei pani Katarzyna pojechała do przychodni na umówioną wizytę u lekarza wynajmując taksówkę, ale nie została przyjęta. Kobieta żali się, że niska renta nie pozwala jej na nieprzewidziane wydatki.

Dorota Gniewosz, Dyrektor Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z delegaturą w Jeleniej Górze tłumaczy, że przychodnie, które do tej pory nie podpisały umów z NFZ, nie spełniają warunków umów.
– Powodem może być źle sformułowany wniosek, brak odpowiednich specjalistów, sprzętu medycznego, a także nieodpowiednie godziny przyjęcia pacjentów oferowane przez konkretną przychodnie. NFZ wymaga możliwości przyjęcia chorych zarówno w godzinach przedpołudniowych, jak i popołudniowych, aby każdy mógł skorzystać z opieki zdrowotnej - tłumaczy szefowa jeleniogórskiego oddziału NFZ.

Szefowa miejscowego NFZ przekonuje również, że pacjenci bez problemu mogą korzystać z nowych przychodni, ponieważ lekarze mają do wglądu kartę pacjenta, dzięki której mogą zapoznać się z chorobą osoby leczonej. Innego zdania są sami pacjenci. - Mnie przychodnia nie chciała wydać karty choroby. Nie mogłem jej więc zanieść do nowego ośrodka – mówi tymczasem pan Kazimierz z Jeleniej Góry.

Tę kwestię reguluje prawo pacjenta, które można znaleźć na tablicach informacyjnych w ośrodkach i przychodniach, a także na stronie internetowej NFZ. – Przychodnie mają obowiązek wydania kart pacjentom. Co prawda takie dokumenty nie są wydawane w oryginale natomiast kopie, za niewielką opłatą, pacjent powinien otrzymać bezproblemowo. Jeśli ośrodek odmawia ich wydania, można zgłosić to do Narodowego Funduszu Zdrowia bądź do Izby Lekarskiej – podkreśla Dorota Gniewosz.

Teraz pozostaje tylko wiara, że w niedługim czasie wszystko wróci do normy. Negocjacje przychodni z Narodowym Funduszem Zdrowia mają potrwać do końca marca.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group