Środa, 4 sierpnia
Imieniny: Dominika, Jana
Czytających: 6220
Zalogowanych: 7
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Jak psy ogrodnika

Poniedziałek, 6 lipca 2009, 7:19
Aktualizacja: Wtorek, 7 lipca 2009, 7:43
Autor: Mar
JELENIA GÓRA: Jak psy ogrodnika
Fot. Archiwum
Halę widowiskowo–sportową, obiekty towarzyszące oraz stylową restaurację chce w uzdrowiskowej części Jeleniej Góry postawić grupa przedsiębiorców polskich i zagranicznych. To, co nie bardzo wychodzi samorządowcom – podobny obiekt na Zabobrzu był jednym z punktów programu wyborczego prezydenta Marka Obrębalskiego – może stać się faktem za prywatne pieniądze. Ale miasto chce też na tym interesie zarobić, więc rajska wizja stoi pod znakiem zapytania.

Boisko do kosza, piłki ręcznej i siatkówki, korty tenisowe i sala dla miłośników bilardu. Te i inne atrakcje sportowe i rekreacyjne ma pomieścić projektowane centrum Sportina, które ma stanąć w zaniedbanym dotychczas zakątku uzdrowiska Cieplice przy ulicy Sobieszowskiej. Aż ciśnie się na usta refren z piosenki braci Golców „tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco”

– To wspaniały pomysł, nasze stowarzyszenie popiera każdą inicjatywę, która uczyni z Cieplic miejscem odpoczynku dla wszystkich – mówi Małgorzata Turowska ze stowarzyszenia miłośników Cieplic – byłam teraz w Łodzi, między innymi w Manufakturze, i to co tam robią przedsiębiorcy z pomocą miasta zasługuje na podziw. To mógłby być wzór dla Jeleniej Góry.

Wydawałoby się, że miasto może tylko przyklasnąć takiemu pomysłowi. Byłaby to alternatywa dla leciwego już obiektu na Złotniczej. A tuż obok, na Lubańskiej, nasi włodarze planują budowę ośrodka treningowego dla piłkarzy na mistrzostwa Europy Euro 2012. Tak mógłby powstać kompleks sportowy, rekreacyjny i wypoczynkowy z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze tylko porządny basen, a raczej zespół basenów i byłoby gdzie odpoczywać bez konieczności szukania takiej możliwości poza miastem.

Jednak na przeszkodzie planom inwestorów stoi zapis w planie zagospodarowania przestrzennego działki, na której ma stanąć hala sportowa. Inwestorzy negocjują z prezydentem zmianę planu w tym miejscu na cele sportowe i rekreacyjne. To jednocześnie znaczy, że cena kupna byłaby kilkakrotnie mniejsza.

Na terenie, który już do inwestorów należy (obecnie funkcjonuje tu fabryka okien Astol) może powstać centrum odnowy, hale do squosha, bilardu, kręgielnia. Do tego stylowa restauracja z egzotycznym ogrodem, jakiej w Jeleniej Górze jeszcze nie ma. Natomiast hala sportowa i korty tenisowe mają powstać na terenie należącym do miasta, a dokładnie do miejskiej spółki Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.
Obok tego terenu ma powstać parking dla Cieplic, wpisany do dużego projektu jakim jest Szlak Obiektów Cysterskich. Nie będzie też problemu z dojazdem od strony ulicy Sobieszowskiej.

Prezes MPGK, Michał Kasztelan, mówi, że już rozmawiał z potencjalnymi kupcami. Jednak – jeśli miasto pójdzie im na rękę – spółka zarobi mniej.
– Na terenie, który chcę sprzedać, mamy magazyn sypkich materiałów. W planie zagospodarowania przestrzennego jest zapisany jako przeznaczony pod usługi. To powoduje, że metr kwadratowy kosztuje sporo. W interesie mojej spółki jest, żeby ta działka została sprzedana jako teren pod usługi. Ale miasto może zmienić przeznaczenie terenu, wtedy sprzedamy go kilkakrotnie taniej.

– Zachęcałem przedstawicieli inwestora, żeby kupili teren już teraz i wystąpili o zmianę jego przeznaczenia – mówi zastępca prezydenta, Jerzy Łużniak – Tymczasem oni najpierw zabiegają o zmianę przeznaczenia i kupno za dużo mniejsze pieniądze. Dziwi mnie, że poważni inwestorzy, którzy chcą wydać kilkadziesiąt milionów złotych, nie są w stanie kupić terenu za który zapłaciliby może 200 tysięcy więcej. Jak więc wygląda montaż finansowy takiego przedsięwzięcia, skoro nie mogą zwiększyć kosztów o taką sumę? Jak sprzedamy ten teren taniej to zaraz pojawi się w urzędzie prokurator i będzie szukał powodów dla których zrezygnowaliśmy z części dochodu ze sprzedaży majątku gminy.

Udało nam się dotrzeć do przedstawiciela inwestora. Miejscowi współinwestorzy odmawiają udzielania informacji do czasu zakończenia rozmów z samorządem. Usłyszeliśmy, że inwestor nie chce postawić tam marketu, których jest u nas już za dużo. – Dziwi mnie natomiast niefrasobliwość urzędników, dla których wydanie kilkuset tysięcy więcej nic nie znaczy. Każdy inwestor chce wydawać swoje pieniądze racjonalnie. Przecież hala sportowa, która ma stanąć w tym miejscu, będzie służyć wszystkim mieszkańcom, a dochodu z niej i tak nie będzie. Zarabiać będziemy na innych częściach kompleksu. Już trzy lata temu był w Jeleniej Górze duży inwestor, zainteresowany postawieniem podobnego kompleksu, jednak ówczesne władze odmówiły sprzedaży terenu ze względu na brak planu zagospodarowania przestrzennego i zespół sportowo-rekreacyjny powstał w Czechach. Tamtejszy samorząd sprzedał teren pod inwestycję za symboliczną kwotę.

Astol do strefy
Jeśli doszłaby do skutku ta inwestycja, ASTOL Fabryka Okien przeniosłaby się do jeleniogórskiej strefy ekonomicznej, która ma problemy z inwestorami. Powstałby również nowoczesny obiekt i byłaby to podwójna korzyść dla miasta, tutaj przy Sobieszowskiej powstałoby kilkadziesiąt nowych miejsc pracy i w nowej fabryce Astol również powstałyby dodatkowe miejsca pracy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (43) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group