Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 14 stycznia
Imieniny: Feliksa, Niny
Czytających: 16856
Zalogowanych: 105
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Falstart Karkonoszy

Środa, 15 sierpnia 2007, 0:00
Aktualizacja: Czwartek, 16 sierpnia 2007, 8:14
Autor: KED
Jelenia Góra: Falstart Karkonoszy
Fot. Dariusz Gudowski/ rylit
Nieudany początek sezonu w IV lidze piłkarzy KS Karkonoszy Jelenia Góra

W pojedynku inauguracyjnym w IV lidze zespół beniaminka Karkonosze Jelenia Góra przegrał 1:2 (1:1) z Prochowiczanką Prochowice. Oprawa meczu była dość okazała gdyż na trybuny odnowionego stadionu przy ul. Złotniczej przyszło ponad 1000 kibiców, w tym prezydent Marek Obrębalski wraz z zastępcą Jerzym Łużniakiem. Niestety do tej atmosfery sportowego święta nie dostroili sie gracze Karkonoszy, którzy zagrali bez wyrazu, zaś ich akcjom brakowało polotu i dynamiki. Bardzo słabo wypadła zwłaszcza formacja pomocy. Swego dnia nie miał także bramkarz Adam Małecki.

Już w 2 minucie gracz ten popełnił kardynalny błąd, nie przejmując łatwej piłki przy linii bocznej pola karnego. Do futbolówki dopadł gracz z Prochowic Łukasz Filipiak i umieścił ją w pustej bramce gospodarzy. Jeleniogórzanie szybko ruszyli do odrabiania strat i ich dążenia przyniosły im powodzenie w 22 min. Do piłki zagranej z głębi pola przez Przemysława Wajdę doszedł Łukasz Kowalski i po indywidualnym rajdzie pewnie pokonał bramkarza z Prochowic. Kolejne minuty toczyły sie przy lekkiej przewadze gospodarzy, której efektem był m. in. strzał Daniela Kotarby w 44 minucie z 18 metrów, który minimalnie minął poprzeczkę bramki gości.

Gra w drugiej połowie toczyła się głównie w środku pola i mało było w niej sytuacji podbramkowych. Najdogodniejszej okazji na wyprowadzenie Karkonoszy na prowadzenie nie wykorzystał w 60 min. Ł. Kowalski, który po indywidualnym rajdzie znalazł się w sytuacji "sam na sam" z bramkarzem gości lecz usiłując zmieścić piłkę w długim rogu ich bramki minimalnie chybił. Losy meczu rozstrzygnęły się w 75 minucie. Wtedy to na strzał z ok. 20 metrów zdecydował się pozostawiony bez opieki przez jeleniogórskich defensorów Ł. Filipiak i futbolówka ku konsternacji kibiców zatrzepotała w siatce bramki Karkonoszy. Bramka dla gości na kilka minut wybiła z uderzenia biało - niebieskich, którzy dopiero w ostatnich sekundach gry próbowali zdobyć wyrównującego gola. Najlepszą okazję na uratowanie remisu miał w 87 min. Krzysztof Smoliński. Jego uderzenie z boku pola karnego odbił jeden z graczy rywali, co zupełnie zmyliło bramkarza z Prochowic. Cóż z tego jednak skoro futbolówka minimalnie minęła słupek bramki gości. W doliczonym czasie gry Prochowiczanka miała znakomitą okazję na zdobycie trzeciego gola, jednak strzał, po kontrataku Wojciecha Wawryka o centymetry minął słupek jeleniogórskiej bramki. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i trzy punkty pojechały do Prochowic.

<b>Karkonosze Jelenia Góra - Prochowiczanka Prochowice 1:2 (1:1)</b>
<b>Bramki:</b> Kowalski 22 min. oraz Filipiak 2 i 75 min.
<b>Karkonosze:</b> Małecki, Siatrak, Bijan, Wawrzyniak, Suchanecki (Wajda 20 min, Smoliński 74 min.) Lis (Dutka 46 min.), Kotarba, Józefiak, Wichowski, Kowalski (Wojtas 84 min.), Kusiak.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Jaki masz stosunek do zbiórek, akcji charytatywnych?

Oddanych
głosów
335
Staram się pomagać wszystkim
32%
Pomagam tylko osobom, które znam
36%
Nie biorę udziału w taki akcjach
32%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Tak wyglądały zimy w przedwojennej Polsce
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Turystyka
Z Jeleniej Góry do Ameryki
 
Jelonka wczoraj
"Zrób to sam" – kolorowy szklany wisior
 
Ciekawe miejsca
Przejdź się najdłuższym mostem wiszącym na świecie
 
Aktualności
Od dzwonów do kas fiskalnych. Niezwykła historia w Kowarach
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group