Czwartek, 29 października
Imieniny: Wioletty, Jacka
Czytających: 7004
Zalogowanych: 16
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Ekolodzy grożą burmistrzowi?

Wiadomości: KOWARY
Niedziela, 18 kwietnia 2010, 8:00
Aktualizacja: 8:00
Autor: Ania
Burmistrz Kowar Mirosław Górecki w związku z powstającą w mieście Stacją Sportów Zimowych i Paralotniarstwa dostaje sms–y z pogróżkami. Wysyła je anonimowa osoba twierdząc, że dokonał on nieprawidłowości, które przekaże prokuraturze, jeżeli nie wstrzyma budowy obiektu. Samorządowiec nie dał się jednak zastraszyć i przekazał sprawę policji.

Osoba, wysyłająca sms-y najprawdopodobniej korzysta z karty pre-paidowej, która nie jest zarejestrowana w żadnej bazie danych. W ten sposób można bez problemu zachować anonimowość. Pogróżki nie wpłynęły jednak na zdanie burmistrza Kowar, któremu w dalszym ciągu zależy na powstaniu stacji w Kowarach.
– Od pięciu lat staramy się o to, żeby na Podgórzu powstały nowe obiekty i zależy nam na tym, żeby budowa ruszyła jak najszybciej – mówi Mirosław Górecki.

Wiadomości na telefon komórkowy otrzymywał także prezes Stacji Sportów Zimowych i Paralotniarstwa w Kowarach, Roman Magierecki. Sprawę zgłosił do prokuratury, ale ostatecznie nie wszczęto postępowania. Anonimowa osoba chciała m.in. wyłudzić od niego pieniądze. Prezes dba jednak o wszelkie formalności i pogróżek również się nie przestraszył.
Pogróżki nie mają znamiona przestępstwa. Taką informację przekazała nam podinspektor Edyta Bagrowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. W sprawie przeprowadzane są czynności sprawdzające.

Prawdziwym zagrożeniem dla powstającej w Kowarach spółki nie są jednak sms-y od anonimowej osoby, a ekolodzy, którzy uważają, że na Podgórzu może powstać obiekt, ale znacznie mniejszy. Jest to bowiem obszar na którym praktycznie nie inwestowano. Z drugiej zaś strony tuż za jego granicami jest Mala Upa,w której działają już wyciągi narciarskie, oraz Izbica, na której planuje się ich budowę.

Według ekologów oddziaływania tych inwestycji będą się z sobą kumulować, co nie jest obojętne dla przyrody. Ich zdaniem byłby to jeden ogromny kompleks nartostrad, mający wpływ na całe Karkonosze.
– Nie chodzi nam jednak o ochronę tylko cietrzewia, a w sumie 83 chronionych gatunków ptaków, m.in. włochatki, sóweczki, dzięcioła czarnego i dzięcioła zielonosiwego. Analiza, zrobiona na zlecenie inwestora mówi także o występowaniu 6 typów chronionych siedlisk przyrodniczych (specyficznych zgrupowań roślinności), 19 chronionych gatunkach roślin, a także o chronionych owadach i nietoperzach – mówi Krzysztof Okrasiński ze Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot.

Ekolog dodaje ponadto, że nie ma nic wspólnego z sms-ami – Z urzędami korespondujemy oficjalnie. Natomiast faktem jest, że mamy mocne podstawy by sądzić, że doszło do sfałszowania dokumentacji oceniającej wpływ inwestycji na środowisko. Informację o podejrzeniach skierowaliśmy do Prokuratury Rejonowej w Jeleniej Górze już w grudniu 2009. Nasza wiedza może wzbudzać niepokój wśród zwolenników inwestycji, dlatego też może dochodzić do manipulacji faktami. Kilka dni temu napisaliśmy do jeleniogórskiej Policji pismo, w którym wyrażamy gotowość do udzielenia wszelkich wyjaśnień w sprawie kowarskiej inwestycji – mówi Krzysztof Okrasiński.

Ekolodzy zgłosili swoje uwagi do raportu oddziaływania na środowisko. Jest on obecnie weryfikowany, a ostatecznie zatwierdzi go Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Wiadomo jednak, że ekolodzy będą dokładnie patrzeć na ręce urzędom i inwestorowi.
Burmistrza Kowar nie przekonują jednak tłumaczenia ekologów. Według niego mogli oni ingerować w momencie powstawania planu zagospodarowania przestrzennego.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (26) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group