Niedziela, 29 listopada
Imieniny: Błażeja, Saturnina
Czytających: 5460
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Dręczyciel zabójcą

Wiadomości: Kotlina Jeleniogórska
Sobota, 20 stycznia 2007, 0:00
Aktualizacja: Sobota, 20 stycznia 2007, 13:09
Autor: TEJO
Fot. Archiwum
Nawet kara dożywotniego więzienia grozi Adamowi K., 49-letniemu mieszkańcowi Kamiennej Góry, którego prokuratura oskarża o zabójstwo żony.

Do sądu właśnie trafił akt oskarżenia skierowany w tej sprawie przeciwko kamiennogórzaninowi. – Oskarżono go o to, że od kwietnia 2002 roku do lipca 2006 znęcał się nad swoją żoną Heleną, a 30 lipca 2006 dokonał jej zabójstwa – poinformowała Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Małżeństwo K. mieszkało w mieście nad Zadrną od kwietnia 2002. Śledczy ustalili, że Adam K. notorycznie upijał się, wszczynał domowe awantury podczas których wyzywał Helenę K. wulgarnymi słowami. Kobieta była bita i kopana przez męża po całym ciele.

Feralnego dnia państwo K. postanowili – być może na zgodę – razem wypić alkohol. Ale mężczyzna, kiedy już wypite wino dobrze mu zaszumiało w głowie, stał się agresywny. Podszedł do żony, która leżała na łóżku i z nieustalonych przyczyn mocno uderzył pięścią w jej głowę. Czynność powtórzył kilkukrotnie, a za każdym razem głowa kobiety odbijała się od ściany.
Wskutek odniesionych obrażeń Helena K. zmarła, a sprawca – upojony alkoholem, położył się spać.

Następnego dnia, kiedy o tragedii dowiedziała się policja, przed przyjazdem funkcjonariuszy, Adam K. uciekł z domu i schował się w pobliskich krzakach. Mundurowi nie mieli problemu ze złapaniem mężczyzny.

W śledztwie oskarżony początkowo przyznał się do stawianych mu zarzutów. Żonę zabił, bo go zdenerwowała, ponieważ nie zapłaciła za wywóz odpadków, a do tego dopominała się, aby dał jej jeszcze więcej wina.
Później zmienił swoją wersję zdarzeń i zeznał, że obrażenia u Heleny K. powstały wskutek jej przypadkowych upadków (była pijana) i uderzeń głową o różne przedmioty.

O losie oskarżonego zdeyduje sąd. Za zabójstwo grozi mu kara od 8 do 25 lat więzienia lub dożywocie, w zależności od kwalifikacji czynu. Dla Adama K. całe tragiczne zdarzenie to pierwszy kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Dotychczas kamiennogórzanin nie był ani karany, ani notowany przez policję.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (11) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group