Czwartek, 13 maja
Imieniny: Roberta, Serwacego
Czytających: 3426
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Czytelniczka skarży się na MOPS

Niedziela, 18 kwietnia 2021, 12:00
Autor: WAC
Jelenia Góra: Czytelniczka skarży się na MOPS
Fot. WAC
W sprawie niewłaściwego jej zdaniem sposobu w jaki Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej sprawuje opiekę nad ubezwłasnowolnioną osobą niepełnosprawną zwróciła się do naszej redakcji pani Marta z Jeleniej Góry (dane do wiadomości redakcji).

Sprawa dotyczy niepełnosprawnej pani Marianny, którą babcia pani Marty przed laty przygarnęła, zapewniając jej opiekę. Starsza kobieta a nie była z babcią pani Marty spokrewniona, nie korzystała też w tamtym okresie z pomocy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Problemy pojawiły się w 2019 kiedy to opiekunka zmarła. Pani Marianna została sama w mieszkaniu, co zostało przez rodzinę zmarłej opiekunki zgłoszone w MOPS – ie.


W 2020 roku niepełnosprawna kobieta, która nie słyszy, ma problemy z mową i samodzielnym funkcjonowaniem, została całkowicie ubezwłasnowolniona na wniosek mojego wujka – mówi nasza Czytelniczka. - Już wtedy sąd i prokuratura nie miały najmniejszej wątpliwości, że panią Mariannę trzeba umieścić w Domu Pomocy Społecznej. Również opinia biegłego lekarza sądowego w tej kwestii była jednoznaczna - pani Marianna wymaga stałej opieki, nie może sama funkcjonować. Prokuratura chciała złożyć wniosek do sądu o skierowanie jej do DPS, ale wcześniej zrobił to MOPS. Przez ten czas my zajmowaliśmy się panią Marianną, głównie mój wujek z ciocią pilnowali by jej niczego nie brakowało. W styczniu 2021 roku został pani Mariannie przyznana opiekunka z MOPS-u. Od tamtego czasu mamy ciągle problemy. W naszej ocenie pracownica opieki społecznej robi wszystko by pani Marianna nie trafiła do DPS, mimo że stwarza zagrożenie dla siebie i sąsiadów. Zdarzało się że niepełnosprawna nie zakręcała gazu w kuchence, dlatego urządzenie zostało odłączona na rzecz kuchenki elektrycznej, której też zdarza się jej nie wyłączyć. Pani Marianna często krzyczy na klatce schodowej, w nocy wychodzi z mieszkania w samej piżamie. Bywały sytuacje ze ok 2-3 w nocy wychodziła na balkon i tak krzyczała że budziła sąsiadów z bloku obok. Dlatego zostało sporządzone pismo do sądu, w imieniu naszym i sąsiadów, z podpisami wszystkich o zagrożeniu które stwarza pani Marianna. My nie raz zgłaszaliśmy to też opiekującej się nią pracownicy MOPS, ale ta lekceważy nas. Za każdym razem kiedy przyjeżdżamy do mieszkania, a jest w nim pani z MOPS wybucha awantura. Opiekunka nie rozumie, że pani Marianna wymaga stałej opieki. Tymczasem pomoc MOPS polega na dostarczeniu jej obiadu od poniedziałku do piątku.
Próbowaliśmy porozmawiać o problemie z dyrektorem MOPS - kontynuuje pani Marta. - Ten jednak odmówił, gdyż dla tej instytucji nie jesteśmy stroną w sprawie. Dlatego poprosiliśmy adwokata, aby w naszym imieniu porozumiał się z opiekunką pani Marianny. Chodziło nam o uregulowanie zasad na jakich mieszka ona w lokalu pozostałym po mojej zmarłej babci. Niestety zachowała się jak do tej pory. Prawnik więc złożył skargę telefonicznie na działania opiekunki bezpośrednio do dyrektora MOPS. Ten przyjął linię obrony taką, iż to my jesteśmy potworami, gdyż chcemy wyrzucić biedną kobietę z mieszkania. Ale to nie tak. Ona po prostu naprawdę wymaga opieki, wiemy bo znamy panią Mariannę znacznie dłużej i poświęcaliśmy jej więcej czasu niż dostarczenie  obiadu. Ostatnio będąc u niej zauważyłam ze znacznie schudła, waży może ok 40 kg. Jej lodówka jest praktycznie pusta. Osoba z jej zaburzeniami nie potrafi realnie ocenić co jest dla niej dobre, a co złe. 3 marca odbyła się sprawa sądowa o jej umieszczenie w DPS. Wyrok jest prawomocny, natomiast z rozmów z opiekunką z MOPS wynika, że z jego wykonaniem nie zamierza się ona spieszyć. Zdajemy sobie sprawę że na miejsce w placówce opiekuńczej się czeka, ale czy naprawdę musi się coś stać, aby pani Marianna trafiła do DPS? - pyta nasza Czytelniczka.

Ze względu na przepisy prawa dot. ochrony danych osobowych, nie mogę podać szczegółów dotyczących tej sprawy - informuje dyrektor MOPS Wojciech Łabun. - MOPS realizuje w tej sprawie swoje zadania zgodnie z postępowaniem sądu i w oparciu o ustawę o pomocy społecznej. Co do pracy pracownicy ośrodka będącej opiekunem prawnym osoby ubezwłasnowolnionej to nie mam zastrzeżeń. Nadzór nad wykonywaniem czynności opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej sprawuje sąd.

Twoja reakcja na artykuł?

7
7%
Cieszy
13
13%
Hahaha
7
7%
Nudzi
3
3%
Smuci
15
15%
Złości
57
56%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (85) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group