• Piątek, 20 września 2019
  • Godz. 7:34
  • Imieniny: Eustachego, Euzebii, Filipiny
  • Czytających: 2445
  • Zalogowanych: 6
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Czarno–białe wiersze komandosa

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Środa, 10 lutego 2010, 18:18
Aktualizacja: Czwartek, 11 lutego 2010, 8:10
Autor: TEJO
Fot. TEJO
Poezja to ekspresja piękna wyrażona za pomocą odpowiednio dobranych słów i ich znaczeń – powiedział dziś Kazimierz Burnat, jeden z czołowych współczesnych poetów polskich, tłumacz i laureat wielu nagród literackich. Zastrzegł jednak od razu, że poezji nie da się precyzyjnie zdefiniować.

Pełen dekadenckich skojarzeń, rozważań o przemijaniu i o tym, co po życiu – tak w telegraficznym skrócie można scharakteryzować styl Kazimierza Burnata. Ten bogaty w życiowe doświadczenia twórca, były komandos „czerwonych beretów”, spadochroniarz, dziennikarz, redaktor, edytor, slawista, tłumacz dziś – po raz pierwszy w literackich celach – jako poeta – przybył do Jeleniej Góry, aby w Książnicy Karkonoskiej opowiedzieć o sobie i przeczytać wielbicielom poezji swoje wiersze.

Zapytany przez Alicję Raczek, zastępczynię dyrektora Książnicy Karkonoskiej, czy pisał wiersze w młodości, wahał się z odpowiedzią. – Tak, pisałem po oddanych skokach spadochronowych. Miałem ze sobą notatnik i zapisywałem myśli, które pojawiły się, kiedy skakałem – odpowiedział Kazimierz Burnat. O czym myśli skoczek? Trudno sprecyzować, można jednak domniemywać, że bywają to czarne refleksje. Co będzie, jeśli czasza się nie otworzy? Albo stanie się coś nieprzewidzianego? Te makabryczne idee z pewnością przeplatane są bielą piękna doznań, widzianych krajobrazów i całym urokiem świata, który coraz szybciej zbliża się do nóg spadochroniarza.

I taka jest poezja Kazimierza Burnata. Jak świetne czarno-białe zdjęcie. Istota oddana w tych dwóch kolorach ubarwiona jest jedynie odcieniami szarości dodającymi blichtru przekonywującej całości. – Moje wiersze są czarno-białe – sam przyznał poeta zdradzając swoją fascynację francuskim twórcą Paulem Claudelem. Podkreślił, że nie jest dobrze, jeśli poezja jest przegadana i szczególikarska. – Bywa, że poezja jest po prostu milczeniem – dopowiedział. W jego utworach słychać nuty realizmu, naturalizmu, symbolizmu i wiele klimatów fin de siecle'u. Jest także sporo odniesień do "pokoju dziecinnego", bo - jak zaznaczył bohater spotkania - każdy poeta musi tam czasem wstępować.

Gość dzisiejszego wieczoru organizowanego przez Książnicę Karkonoską i Jeleniogórski Klub Literacki jest także tłumaczem z języka czeskiego i ukraińskiego. Czy tłumaczy pięknie, czy wiernie? – Najpierw piszę proste ramowe tłumaczenie słowo w słowo i na tej roboczej wersji pracuję starając się oddać jej piękno zrozumiałe dla polskiego odbiorcy. Często się nie da – mimo wielu prób. Być może taki wiersz brzmi także źle dla odbiorcy oryginału? – mówił Kazimierz Burnat.

Z kolei jego twórczość została przetłumaczona na kilkanaście języków świata, w tym tak egzotyczny jak amharski (jeden z języków Etiopii). Poezję Kazimierza Burnata mogą czytać Chińczycy, Wietnamczycy, Mongołowie oraz niemal wszystkie nacje kręgu kultury słowiańskiej, iberyjskiej, anglosaskiej czy romańskiej.
Wydał kilka tomików. Najnowszy – „Przenikanie” otrzymał Wielki Laur XVI Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej i został wyróżniony na XIX Międzynarodowym Listopadzie Literackim w Poznaniu.

Biogram Kazimierza Burnata jest imponujący. Poeta urodził się w Szczepanowicach nad Dunajcem. Choć od kilkudziesięciu lat związany jest z Wrocławiem, czuje się góralem z krwi i kości. Z wykształcenia jest… prawnikiem, a w swojej karierze był dyrektorem wrocławskiego „Polaru”. Pisać i publikować zaczął dopiero po czterdziestce. – To późno, ale wszystko jeszcze przede mną – powiedział optymistycznie twórca wbrew pesymistycznym tonom jego wierszy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (9) Dodaj komentarz

*piipi* 10-02-2010 22:51
..kto pisze wiersze .. ma serce *utkane z tęsknoty do piękna ! ~Dziękuję za zdjęcia ..Naszych Jelonkowych Artystów .. z *fajną łapką do pisania i sercem do *fruwania ! *Pozdrawiam.piipi
~_Łowca byków 11-02-2010 0:10
Dziwne słowa pyypy, która nie opluła jadem mężczyzny - poety komandosa.
~m 11-02-2010 7:51
Widząc średnią wieku na fotkach nie dziwię się minie jaką ma poeta :P
*piipi* 11-02-2010 10:51
..a męzczyzna,który pisze wiersze jest ..wiecznie *fajnie młody,a*jego serduszko pachnie nawet w zimie ..*słodkim fiołkiem !
~*do piipi* 11-02-2010 11:29
*piipi" - to Ty jesteś tym słodkim fiołkiem na tym portalu - pozdrówka
~Ga-Ga 12-02-2010 9:04
Gościliście w Jeleniej Górze jednego z najlepszych współczesnych poetów polskich, przy tym o bardzo ciekawym życiorysie. Zamiast korzystać z takich możliwości poznawania wyjątkowych ludzi (i własnego rozwoju), siedzicie w domu przed komputerem i z nudów bawicie się w kiczowate wpisy na portalach, nie mówiąc już o zawoalowanej kpinie ze starszych kobiet. Radzę poczytać trochę wierszy różnych poetów - lektura ta na pewno porwie wasze serca - wszak jesteście młodzi, prawda?
*piipi* 12-02-2010 10:15
.do - [~Ga-Ga ..] .. my młodzi mamy serduszka wrażliwe .. i tęsknimy do Naszej Ojczyzny ! ~Radość ..równiez mamy OGROMNĄ,gdyz mozemy Was ..*tam łapką wirtualną dotknąc ! ~FAJNIE .. ze masz pracę w Jelonce,bo my ... pozdrawiamy z zimnego Hamburga ! ~PA.*piipi + Banda !
*piipi* 12-02-2010 10:18
~C.d ..jezeli obraziłam Poetę moimi w/w postami .. to *PRZEPRASZAM ! ..ale taką właśnie drogę obrałam i podązam ..nią do seca Człowieka !
*piipi* 12-02-2010 10:49
~POPRAWKA: ..*serca !

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group