Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Środa, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 11156
Zalogowanych: 53
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Czarno–białe wiersze komandosa

Środa, 10 lutego 2010, 18:18
Aktualizacja: Czwartek, 11 lutego 2010, 8:10
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Czarno–białe wiersze komandosa
Fot. TEJO
Poezja to ekspresja piękna wyrażona za pomocą odpowiednio dobranych słów i ich znaczeń – powiedział dziś Kazimierz Burnat, jeden z czołowych współczesnych poetów polskich, tłumacz i laureat wielu nagród literackich. Zastrzegł jednak od razu, że poezji nie da się precyzyjnie zdefiniować.

Pełen dekadenckich skojarzeń, rozważań o przemijaniu i o tym, co po życiu – tak w telegraficznym skrócie można scharakteryzować styl Kazimierza Burnata. Ten bogaty w życiowe doświadczenia twórca, były komandos „czerwonych beretów”, spadochroniarz, dziennikarz, redaktor, edytor, slawista, tłumacz dziś – po raz pierwszy w literackich celach – jako poeta – przybył do Jeleniej Góry, aby w Książnicy Karkonoskiej opowiedzieć o sobie i przeczytać wielbicielom poezji swoje wiersze.

Zapytany przez Alicję Raczek, zastępczynię dyrektora Książnicy Karkonoskiej, czy pisał wiersze w młodości, wahał się z odpowiedzią. – Tak, pisałem po oddanych skokach spadochronowych. Miałem ze sobą notatnik i zapisywałem myśli, które pojawiły się, kiedy skakałem – odpowiedział Kazimierz Burnat. O czym myśli skoczek? Trudno sprecyzować, można jednak domniemywać, że bywają to czarne refleksje. Co będzie, jeśli czasza się nie otworzy? Albo stanie się coś nieprzewidzianego? Te makabryczne idee z pewnością przeplatane są bielą piękna doznań, widzianych krajobrazów i całym urokiem świata, który coraz szybciej zbliża się do nóg spadochroniarza.

I taka jest poezja Kazimierza Burnata. Jak świetne czarno-białe zdjęcie. Istota oddana w tych dwóch kolorach ubarwiona jest jedynie odcieniami szarości dodającymi blichtru przekonywującej całości. – Moje wiersze są czarno-białe – sam przyznał poeta zdradzając swoją fascynację francuskim twórcą Paulem Claudelem. Podkreślił, że nie jest dobrze, jeśli poezja jest przegadana i szczególikarska. – Bywa, że poezja jest po prostu milczeniem – dopowiedział. W jego utworach słychać nuty realizmu, naturalizmu, symbolizmu i wiele klimatów fin de siecle'u. Jest także sporo odniesień do "pokoju dziecinnego", bo - jak zaznaczył bohater spotkania - każdy poeta musi tam czasem wstępować.

Gość dzisiejszego wieczoru organizowanego przez Książnicę Karkonoską i Jeleniogórski Klub Literacki jest także tłumaczem z języka czeskiego i ukraińskiego. Czy tłumaczy pięknie, czy wiernie? – Najpierw piszę proste ramowe tłumaczenie słowo w słowo i na tej roboczej wersji pracuję starając się oddać jej piękno zrozumiałe dla polskiego odbiorcy. Często się nie da – mimo wielu prób. Być może taki wiersz brzmi także źle dla odbiorcy oryginału? – mówił Kazimierz Burnat.

Z kolei jego twórczość została przetłumaczona na kilkanaście języków świata, w tym tak egzotyczny jak amharski (jeden z języków Etiopii). Poezję Kazimierza Burnata mogą czytać Chińczycy, Wietnamczycy, Mongołowie oraz niemal wszystkie nacje kręgu kultury słowiańskiej, iberyjskiej, anglosaskiej czy romańskiej.
Wydał kilka tomików. Najnowszy – „Przenikanie” otrzymał Wielki Laur XVI Międzynarodowej Galicyjskiej Jesieni Literackiej i został wyróżniony na XIX Międzynarodowym Listopadzie Literackim w Poznaniu.

Biogram Kazimierza Burnata jest imponujący. Poeta urodził się w Szczepanowicach nad Dunajcem. Choć od kilkudziesięciu lat związany jest z Wrocławiem, czuje się góralem z krwi i kości. Z wykształcenia jest… prawnikiem, a w swojej karierze był dyrektorem wrocławskiego „Polaru”. Pisać i publikować zaczął dopiero po czterdziestce. – To późno, ale wszystko jeszcze przede mną – powiedział optymistycznie twórca wbrew pesymistycznym tonom jego wierszy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Sonda

Czy popierasz imprezy biegowe w Jeleniej Górze?

Oddanych
głosów
442
Tak - świetny pomysł
60%
Nie - za duże utrudnienia dla mieszkańców
28%
Nie mam zdania
12%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Dlaczego „tanie auto” często wychodzi drożej? Pułapki branży moto
 
Rozmowy Jelonki
Harcerstwo bez telefonów. „Pokazujemy dzieciom, że prawdziwe życie jest poza ekranem”
 
Uzdrowisko Cieplice
Sekret młodości – teoria genetycznie zaprogramowanej długości życia
 
Czechy
A może wizyta u króla zwierząt?
 
Aktualności
Jelenia Góra pełna gwiazd muzyki
 
Pomagamy
Karolina wciąż potrzebuje pomocy
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group