• Sobota, 7 grudnia 2019
  • Godz. 22:09
  • Imieniny: Ambrożego, Marcina, Teodora
  • Czytających: 6970
  • Zalogowanych: 11
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Co z tym SOR–em?

Wiadomości: Jelenia Góra
Niedziela, 21 lipca 2019, 9:32
Aktualizacja: Sobota, 17 sierpnia 2019, 12:59
Autor: Paweł Guszała
Fot. Paweł Guszała
Do naszej redakcji dochodzi coraz więcej niepokojących informacji od mieszkańców na temat działalności jeleniogórskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Problemem ma być poziom obsługi i czas oczekiwania.

Na początku należy zaznaczyć, że SOR to najtrudniejszy oddział w każdym szpitalu. To tam trafia zawsze najwięcej osób potrzebujących pomocy, w różnym stanie. Średnio w ciągu roku na jeleniogórskim oddziale przyjmowanych jest około 30 tysięcy osób. Jak łatwo policzyć, daje to ponad 80 pacjentów dziennie. Wśród nich oczywiście są osoby niezadowolone z pracy personelu medycznego.

W 2018 roku na pracę SOR-u mieliśmy 23 skargi, z czego 6 okazało się zasadnych. Do maja 2019 roku jest 5 skarg, z czego 2 zostały uznane jako zasadne – mówi Zbigniew Markiewicz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Centrum Szpitalnym Kotliny Jeleniogórskiej.

Najwięcej skarg dotyczy zachowań lekarzy i pielęgniarek.

Nie mogę powiedzieć, że za każdym razem nasz personel jest idealny, bo czasami poniosą emocje. I najczęściej skargi dotyczą tego typu zdarzeń. Natomiast skarg odnośnie samej merytoryczności funkcjonowania, na chwilę obecną w tym roku jeszcze nie mamy – kontynuuje Z. Markiewicz.

Bardzo dużym, jak nie największym problemem SOR-u jest czas oczekiwania. Nagłe przypadki przyjmowane są poza kolejnością, reszta musi czekać i to często po kilka godzin.

Podyktowane jest to liczbą pacjentów i personelu. Jeśli chodzi o lekarzy ze specjalizacją z medycyny ratunkowej, to jest ich tylu, ilu jest i na razie nie zapowiada się, żeby było więcej. Jeżeli będą chętni, na pewno ich zatrudnimy – kończy Z. Markiewicz.

A jakie Państwo mają doświadczenia z tym miejscem? Czekamy na komentarze.

Twoja reakcja na artykuł?

7
5%
Cieszy
1
1%
Dziwi
7
5%
Nudzi
10
7%
Smuci
29
21%
Złości
81
60%
Przeraża

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (161) Dodaj komentarz

~ 21-07-2019 9:46
Są ludzie i ludziska , jeszcze taki się nie urodził żeby każdemu dogodził , tą złośliwość , chamstwo widać wszędzie nie tylko na SOR a w dzisiejszych czasach trzeba mieć stalowe nerwy tam gdzie się spotyka grupę ludzi
~Boss 21-07-2019 15:04
do: ~ (9:46)
100 procent racji wystarczy iść na zakupy do urzędu ,przychodni to nie S.O.R jest problemem to ludzie którzy wszędzie wszczynają awantury bo taką mają naturę ,po ulicach Polski chodzą nabuzowane monstra które szukają tylko pretekstu do zadymy i ataku na innych o byle co nawet o to że dziewczyna za wolno na kasę nabija stoję murem za pielęgniarkami lekarzami nawet jak im puszczają nerwy i podziwiam ich że tak rzadko się to dzieje przy obcowaniu z takim społeczeństwem ,byłem tak kilka godzin po wypadku to co ujrzałem te chamstwo odzywki pacjentów prowokatorów sam bym dał po mordach tam powinien być policjant na etacie
~Dagmara43 21-07-2019 15:39
do: ~ (9:46)
Zawsze pisze się źle ,ale ja parę lat temu trafiłam z dzieckiem z diagnozą cukrzycy typu I. Reakcja Pań na SORze błyskawiczna w ciągu 40 min dziecko było już w ambulansie na sygnale transportowane do Wrocławia Nasz szpital i jego kadra też potrafi Wielkie Dzięki szczególnie młodej Pani doktor ...
~Akuku 22-07-2019 22:05
do: ~Dagmara43 (15:39)
4lata temu trafiłam na SOR z podejrzeniem poronienia. Panie które w okienku spisywały dane twierdzily że specjalnie przetrzymalam w czasie krwawienie bo nie chciałam mieć dziecka... Pani ginekolog która przyjęła mnie na oddziale do momentu ust była niewyobrażalnie niemila również insynlowala mi celowe poronienie aż do momentu zrobienia usg. Dla kobiety poronienie jest bardzo bolesne. A komentarze od pielęgniarek i lekarki nie na miejscu. Rozumiem, że na codzień spotykają się z patologią. Ale ocenianie z góry jest nie na miejscu. Rozumiem również że człowiek może mieć gorszy dzień, przemeczenie i stres robi swoje. Ale na Boga... bądźcie ludźmi dla ludzi. Więcej empatii.
~Z 21-07-2019 9:58
Ja zostałem przyjęty przez lekarza po 5 godzinach oczekiwania zwijając się z bolu plecow pani doktor stwierdzila ze na mój rodzaj bolu nie ma lekow i odeslala mnie karetka do domu
~Alip 22-07-2019 15:02
do: ~Z (9:58)
Mąż także trafił na sor z duzym bólem w okolicy lewej łopatki. Nie chciano go zbadać mimo, że akurat nie było kolejki, a mąż zwijał sie z bólu. Dopiero po mojej stanowczej reakcji i wyjaśnieniu ze maż choruje także na nadciśnienie więc nie wiadomo co może byc przyczyna bólu łaskawie go zbadano i nastęnie po szybkiej diagnozie, która trwała może 2min odesłano nas do domu. Nie podano żadnych leków, nawet zastrzyku nic kompletnie. Kazano położyć się w domu i wziać tabletkę przeciwbólowa. Paranoja!!! Taka jest pomoc na sor!!
~Brak empatii 21-07-2019 10:01
Ludzie tam idą po POMOC i oczekują odrobiny empatii. Przypadek z przed kilku dni, starszy pan przewieziony z innego szpitala bo tam podali ibuprofen za zator żył w nodze. Pan był pod stałą opieka lekarska, leczony na bieżąco. Panie z Soru potraktował rodzinę jak chołote, która coś od nich chce, a przecież to wina rodziny, że pacjent dostał zatoru, bo miał nieodpowiednia opiekę i był zaniedbywany! JezeIi sobie jedną pani z drugą nie radzą że stresem i emocjami to nalezy zmienić zawód a nie wrzeszczec na zestresowaną i zrozpaczoną rodzinę! Przerzucanie winy i odpowiedzialności za choroby nie pomaga nikomu.
~miszkaniec_JELGORA 21-07-2019 10:01
Zapisałem się na zabieg w styczniu, przyjechałem tydzień temu do lekarza na planowany zabieg i pobyt 48 godzinny a oni "NIE MAMY DLA PANA WOLNEGO ŁÓŻKA", po 6 miesiącach czekania (z chorobą też trzeba czekać) taki nonsens? Od zapisu na oddział o 9.00 do otrzymania łóżka o 16.00 czekałem na krześle na korytarzu! ...żenada, głupota, czy skandaliczna organizacja pracy? takich jak ja czekających jest codziennie wielu, zapewne na wszystkich oddziałach....
~Niestety 21-07-2019 12:40
do: ~miszkaniec_JELGORA (10:01)
Udaj się do szpitala w Zgorzelcu. Ten szpital ma bardzo dobrą opinię. Kilku znajomych właśnie tam poddawało się leczeniu i operacjom. Życzę zdrówka :)
~Mieszkaniec 21-07-2019 10:25
Ja polecam omijać sor i iść na piętro do opieki medycznej całodobowej, zostawmy sor umierającym i ludziom po wypadkach, bo właśnie pacjenci z byle pierdołami tak denerwują lekarzy. To że cię coś boli nie znaczy że umierasz. Jeżeli coś ci jest skierują cie z całodobowej na oddział.
~ 21-07-2019 10:32
Najgorszy oddział na dolnym śląsku do 12 godz czekania pod drzwiami- umieralnia
~ 21-07-2019 10:38
Opieka na SOR jest proporcjonalna do niskich nakładów na służbę zdrowia i niskich płac personelu. O wiele lepsze pieniądze maja pielęgniarki i lekarze wszędzie poza polską.
~Michrou 21-07-2019 12:57
do: ~ (10:38)
Nie ma to jak dostać "łapki w dół" za napisanie prawdy. Sytuacja na SORach odzwierciedla to, że na służbę zdrowia idzie mniej pieniędzy z budżetu niż zalecane minimum.
~Pankracy67 21-07-2019 15:25
do: ~ (10:38)
Ja płacę za ZUS coraz więcej więc jakie niskie nakłady , pensje w górę to składki też coraz wyższe ! Więc gdzie to jest ... po co na Sygietyńskiego ten gmach ZUSu, niech skończą z biurokracją a pieniądze się znajdą !
~Płatnik 21-07-2019 19:16
do: ~Pankracy67 (15:25)
Na co płacisz? Na każde 500+ i inne dla wszystkich, którzy nie przepracowali nawet roku a biorą wszystko, bo "się należy".. Wszystkie zasiłki nie biorą się znikąd. Ktoś musi na to zapracować.
~zenekkk 22-07-2019 10:05
do: ~Pankracy67 (15:25)
zus nie ma nic wspolnego z opieka zdrowotną. Co z tego ze duzo placisz na nfz. Skladka to 7%. W karajach sasiednich to 15%
~sznur_mocny 21-07-2019 10:51
Tylko zuli i cpunow biora poza kolejka! Pamietaj zul i cpun to ludzie ktorzy sa na szczycie SORU. Dla nich to od razu przyleca sprawdza ( bo z policja a policjant czekac nie moze ). Sam czekalem 8 godzin na przyjecie z soru na oddzial lekarz powiedzial no jeszcze godzina i juz by pan czekal ale w kostnicy. Piekny ten sor i ten kraj z kartonu i dykty. Porzadki jak w sowieckiej rosji.
~Pankracy67 21-07-2019 15:31
do: ~sznur_mocny (10:51)
Wydaje mi się że to nie wina SORu , tylko braku lekarzy, jeżeli przyjmuje się ok.80 osób dziennie to jeden czy dwóch lekarzy tego nie wyrobi. Gdzie leży wina proponuje spytać prezydenta miasta , jeżeli miasto nie ma opieki medycznej na poziomie podstawowym a oczekiwanie to nawet 8 godz. powinien podać siè do dymisji, bo takie zarządzanie miastem stwarza zagrożenie jego mieszkańców !!!
~Ja 21-07-2019 19:30
do: ~sznur_mocny (10:51)
To czekanie na przyjęcie do oddziału trwa tak długo, ponieważ lekarze z oddziału nie schodzą na czas na konsultację i najczęściej mówią,że nie ma miejsca. Więc,nie zawsze jest to wina Sor,że ktoś czeka na miejsce na oddziale.
~jeleniogórzanka 22-07-2019 19:34
do: ~Pankracy67 (15:31)
Wins Dyrektora a nie Prezydenta.
~In on 21-07-2019 10:55
Polecam przejechac sie do Kowar tam nie ma kolejek i jest milo i fachowi
~Czytelnik 21-07-2019 11:06
Życzę każdemu takiej pracy! Nie jedna pielęgniarka straciła zdrowie na tym oddziale. To naprawdę ciężka tyra,wiem co pisze,jestem pracownikiem WCSKJ .Zbierają wszyscy za to że mama po dwóch dniach przychodzi zd,ieckiem bo komar ukąsił,że dostała s....i bo jedzenie było nie świeże. Przykłady można mnożyć do potęgi. A Pan fotograf co chciał pokazać tymi żenującym zdjęciami? Chyba to na jakim poziomie mamy SOR i sprzęt na którym pracuje nasz personel,który już nie jedno istnienie uratował!!! BRAWO FOTOGRAF Może sprzedaż mi prawa autorskie? spale te Twoje fotki na rynku miejskim.
~Sylwester 21-07-2019 11:52
do: ~Czytelnik (11:06)
Zmień pracę, bo stanowisk zagrożenie dla chorych ludzi.
~jamnik 21-07-2019 18:51
do: ~Czytelnik (11:06)
Dokładnie, ludziom nie chce się normalnie iść do lekarza tylko z każdym drobiazgiem lecą na SOR. Oczywiście najbardziej roszczeniowi i najwięcej do powiedzenia mają ci co na służbę zdrowia nic nie płacą, zwłaszcza wszelkiej maści żule, ćpuny, leśne dziady i madki z bachorami.
~Niestety 23-07-2019 11:55
do: ~jamnik (18:51)
Każdy idzie z drobiazgiem na SOR? Nie przesadzaj. Ostatnimi czasy kilka osób zmarło, bo na SOR nie udzielono im niezbędnej pomocy medycznej. Niektórzy lekarze też zapomnieli dla kogo tutaj są. Jeden z drugim składał przysięgę Hipokratesa, ale zapomniał o tym, co niegdyś przysięgał i że wybrał taki, a nie inny zawód, by pomagać i leczyć chorych. Primum non nocere - po pierwsze nie szkodzić.
~ 24-07-2019 8:48
do: ~Czytelnik (11:06)
Trafiłam na SOR z zatruciem ? Zostałam natychmiast przyjęta i dziękuje za pomoc i przesympatyczna obsługę Panie doktorze dziękuje i życzę dużo zdrowia .Pacjentka😊
użytkownik facebook 21-07-2019 11:26
Masakra.
użytkownik facebook 21-07-2019 11:31
🙏🙏🙏żeby tylko tam nie trafić 😳
użytkownik facebook 21-07-2019 11:31
Okropne!!!!
~Ildefons 21-07-2019 11:32
Czekałem ponad 2h na sam wypis bo nie dostałem go po wyjściu więc o czym my tu rozmawiamy.....
~ 21-07-2019 13:14
do: ~Ildefons (11:32)
no właśnie co za idiotyczna organizacja że wypisu nie dostaje się od razu przy wyjściu
użytkownik facebook 21-07-2019 11:32
6godz ze załamanym nosem,kobieta przywieziona ze stoku ze skreconym kolanem 8godz.... W międzyczasie trzech tzw. Meneli...w tym jeden skuty przywiezionych karetka obsłużonych bez kolejki ...hmm
użytkownik facebook 21-07-2019 11:40
Natalia StrzemeckaTak niestety jest ja też tego doświadczyłam z teściową czas oczekiwania od godziny 14 do 23 i nie bardzo czlowiek wie kto może udzielić Ci jakich kolwiek informacji
użytkownik facebook 21-07-2019 11:36
Tak jak pani u góry. Lepiej tam nie trafić bo czas obsługi jest równy końcem cierpliwości
użytkownik facebook 21-07-2019 13:09
Mateusz Oczko Porębski a z czym tam Pan trafił?
użytkownik facebook 21-07-2019 13:27
Że złamanym nosem i poturbowany.
użytkownik facebook 21-07-2019 13:28
Jacek Piastowicz żona była z krwotokiem z... Również czas oczekiwania przekracza wyobraźnię
użytkownik facebook 21-07-2019 13:38
Mateusz Oczko Porębski złamany nos i poturbowanie to nie stan zagrozenia życia, i co Pan rozumie prze pojęcie krwotok i skad był ten krwotok?
użytkownik facebook 21-07-2019 14:07
Myślę że nie na miejscu jest wyznaczanie kto ile ma czekać powinno być tyle personelu żeby nie czekać 6h haha 😂 żałosne jest to w Polsce a szczególnie w JG
użytkownik facebook 21-07-2019 14:08
Jacek Piastowicz nie raz słyszałem o tym że nie było nikogo poza osoba która dotarła na sor a i tak czekała kilka h
użytkownik facebook 21-07-2019 14:11
Mateusz Oczko Porębski a skad wiesz co dzieje sie za zamknietymi drzwiami? Pozatym chirurg mogl operowac a kolejki sa zazwyczaj na sor chirurgiczny
~Sylwester 21-07-2019 14:48
do: użytkownik facebook (14:11)
I to jest sedno sprawy
~Ana 21-07-2019 11:37
Opinia o Sor jest zwiazana w 99 % z podejściem personelu. A co sie dziwić na oddziałach nie jest lepiej. Przychodza mlodzi lekarze i mysla co to nie oni bo skonczyli medycynę i pacjent na na kleczkach witac lekarza ze raczyl go odwiedzić. Totalne chamstwo lekarzy w naszym szpitalu i dyrekcja toleruje takie zachowania a co lepsi wychowani lekarze z wysoką kultura osobistą i empatia sami uciekaja z tego syfu. Tu nie jest chory o tyle system co ludzie którzy maja nas leczyc. Ich znieczulica i chamstwo doprowadza do tego ze ludzie nie chca się leczyć i badać a pobyt w szpitalu jg to najgorsza kara w życiu. A wystarczyłoby troche kultury empati i poszanowania godności drugiego człowieka. Ale jak mozemy tego wymagac od lekarzy oni nie mieli czasu przysfajac innej wiedzy niz tylko ta medyczna.... Brak słów.
użytkownik facebook 21-07-2019 11:42
Oczekuję się kilka godzin na pomoc 😥
użytkownik facebook 21-07-2019 13:38
Beata Galuba a z czym Pnai tak długo czekała?
użytkownik facebook 21-07-2019 14:19
Jacek Piastowicz tak dwa razy pierwszy raz od 2 w nocy do 7 rano drugim razem od 4rano do 8
użytkownik facebook 21-07-2019 14:21
Ale co sie Pano stalo że pojechała Pani na sor?
użytkownik facebook 21-07-2019 14:31
Jacek Piastowicz za pierwszym razem dwa dni wcześniej byłam u lekarza dostałam antybiotyk na nie mogłam oddychać dostałam dwa zastrzyki bo krtań miałam opuchnietą nie mogłam oddychać nie mówiąc o tym że nie mogłam pic i jeść. W niedzielę w nocy dostałam atak duszności. Kiedy mnie przyjęli i to nie na skorze bo okazało się że lekarz który do mnie wkoncu przyszedł nie wiedział co mi jest wysłał mnie z mężem do przychodni w szpitalu tam pani doktor skierowała mnie na ekg serca bo mdlałam miałam bardzo wysokie ciesnieni i puls. Dostałam leki jeden antybiotyk w płynie jednorazowo i druki na 6dni. Powiedziała że to jakiś wirus. Szkoda że tak późno się zgłosiłam bo mogłam się udusić
użytkownik facebook 21-07-2019 14:35
Drugim razem byłam pogryziony przez kota który dostał szału, bo jak mi później powiedziała pani weterynarz że miała ucisk guza który wywołał agresję musiałam kota uspac. Miałam pogryziony nogi i rękę lekarze myśleli że to pies bo rany były szarpane.
~Drfranek 21-07-2019 18:17
do: użytkownik facebook (14:31)
Z objawów w wnioskuję że jest pani typową historyczną . Pracuję na się tacy są najgorsi
~BS 23-07-2019 10:21
do: ~Drfranek (18:17)
Kosmita wrócił,nie robisz postępów w nauce języka polskiego,skorzystaj z tlumacza internetowego.
użytkownik facebook 21-07-2019 11:43
Koszmar i jeszcze raz koszmar
~Dziki kraj 21-07-2019 11:49
Trzeba od razu wzywać karetkę,wtedy przywiozą i nie trzeba stać w kolejce.Ewentualnie być żulem jak ktoś wyżej napisał- żul na sorze to święta krowa.
~ 21-07-2019 12:07
do: ~Dziki kraj (11:49)
Karetka przywozi takiego nieprzytomnego pacjenta wywozi gdzieś za kotary, a rodzina zostaje na korytarzu nie wiedząc nawet czy chory żyję.Nie ma kontaktu z lekarzem,nikt się nie interesuje historia choroby , zażywanie leki.Nie wiadomo czy chory zostaje w szpitalu,czy idzie do domu.Badania trwają 6-8 godzin A bliscy czekają, o godz.2 w nocy dowiadujedz się ,że chory odzyskał przytomność ,jest ciężko chory na serce ale masz zabrać to do domu i lekarza pl.Szok!
~Odp.SOR 21-07-2019 11:52
Ostatnio na SOR pojawiła sie Pani ..... uwaga - ze złamanym paznokciem.
~Sylwester 21-07-2019 11:53
SORy do likwidacji!
~Kittykitty 21-07-2019 11:55
Ja z 9 letnią córką zostalam odeslana do domu po tym jak po raz drugi przyszlysmy z rozleglym ropniem w jamie ustnej,gorączką,oraz ogromną opuchlizna twarzowo szczekowa. Zadna Pani doktor nie wiedziała ze za chwile stan corki moze zakończyć sie posocznica. Malo brakowalo a skończyło sie tragedią. Pomocy uzyskaliśmy dopiero w Walbrzychu. Do sepsy brakowało niewiele.
użytkownik facebook 21-07-2019 11:57
To nie problem jeleniogorskiego SORu jako oddziału (sama idea bardzo słuszna), a problem organizacji pracy. Z pustego i Salomon nie naleje. Tam też pracują ludzie i to od ich zaangażowania i motywacji wiele zależy. Niestety system nie daje szans nikomu, ani dyrektorowi szpitala na takie zatrudnienie i obsadę SORu aby praca przebiegała sprawnie, ani lekarzom, pielęgniarkom i ratownikom na efektywną pracę (mała ilość personelu, olbrzymi stres i odpowiedzialność- wszak o ludzkie życie chodzi, przemęczenia- wielodniowe!!! dyżury i ciągle jeszcze niskie płace), ani pacjentom, którzy w swym bólu i nieszczęściu oczekują na pomoc. Ale rządzących to nie obchodzi, oni jak Ci wspomniani w komentarzach menele mają swoją kolejkę... 😥
użytkownik facebook 21-07-2019 12:12
Zbigniew Klimek dokładnie. Bardzo dobrze ujęte.
użytkownik facebook 21-07-2019 12:15
Zbigniew Klimek Organizacja pracy i przedewszystkim podejscia personelu do oczekujacych.Wystarczylo by wyjsc do oczekujacych zapytac sie jak pan(i)sie czuje przeprosic ze to tak dlugo trwa i zapewnić ze pan doktor dolozy wszelkich staran aby panstwo zostali objeci jak najlepszą opieką. Tak jest np.w UK..odrazu pacjent czuje sie ze trafił w dobre ręce i nawet czekajac 3h nie odczuwa złości do nikogo.Ale u nas to wszyscy czują sie "Panami"jak tylko przekroczą granicę polski wtedy nabieraja pokory i nawet niemieck"i lump" jest dla nich osoba wartosciowa
użytkownik facebook 21-07-2019 12:17
Kamila Harasimowicz ta takie przemyślenia z kolejki. Warto w tym czasie dostrzec pracę innych i wczuć się w ich rolę. Warto być empatycznym choć gdy masz złamaną nogę, niewykrzyczany ból brzucha lub serca, to takie trudne... rozumiem
użytkownik facebook 21-07-2019 12:29
Lusia Lucy ma pani doświadczenie z kolejki w UK, Ja mam podobne z naszego polskiego podwórka, wszędzie pracują ludzie, znam również bardzo negatywne opinie z doświadczeń że służbą zdrowia w Hiszpanii, Irlandii, Norwegii... Może oni trafili na zły dzień albo Pani udało się trafić w dobry moment. Tego ani ja ani Pani wiedzieć nie będziemy bo aby być wiarygodnym trzeba budować opinię w dłuższej perspektywie i z różnych punktów widzenia.
użytkownik facebook 21-07-2019 12:03
https://www.facebook.com/178671412623681/posts/561065901050895?s=100001666498011&sfns=mo polecam przeczytać i zobaczyć jak to wyglada z innej perspektywy.
użytkownik facebook 21-07-2019 12:17
Ale pacjenci też nie są bez winy, niektórzy traktują sor jak lekarza pierwszego kontaktu i biegną z byle czym oczekując że będą pierwsi w kolejce. A całodobowa opieka medyczna na piętrze w tym czasie świeci pustkami i spokojnie możnaby było się tam udać. Kiedyś z okropnym bólem brzucha wieczorem pojechalam właśnie tam na piętro, czas oczekiwania to może max pół godziny, od razu zostałam podłączona pod kroplowke, po godzinie było po wszystkim, bez bólu i z recepta w ręku wracałam do domu. Są tacy co by pojechali na sor w tym przypadku i potem jeszcze wykrzykiwali że nikt ich nie przyjął. Także też czasem trzeba mieć świadomość skąd te kolejki na sorze się biorą.
~Niestety 21-07-2019 12:52
do: użytkownik facebook (12:17)
Oczywiście, że na SOR nie idzie się z niewielką gorączką, czy drobnymi urazami. Okropny ból brzucha może być skutkiem zapalenia wyrostka robaczkowego, nowotworu w jelitach, zapalenia otrzewnej i nie tylko. Dobrze, że u Pani skończyło się podaniem kroplówki i ból minął :) Wizyta w SORze była u Pani jak najbardziej uzasadniona. Tak samo, jak Pani, inni pacjenci nie są lekarzami i trudno ocenić im, czy sprawa wymaga natychmiastowej interwencji lekarza, czy nie.
użytkownik facebook 21-07-2019 13:37
Jest Pani w błędzie. SOR odsyła do lekarza na piętro jeżeli nie ma pilnej potrzeby aby tam pozostał.
użytkownik facebook 21-07-2019 13:39
Nie kwestionuje tego, ale po co w ogóle sor ma odsyłać skoro ludzie mogą czasem pomyśleć i iść od razu na piętro nie robiąc niepotrzebnego tłoku na sorze.
użytkownik facebook 21-07-2019 12:17
Nie mam szczególnie dobrego zdania.Ogólnie nie lubię tego szpitala.Kilka lat temu leżałam na ortopedii.Owszem obsługa na poziomie,ale na sali operacyjnej masakra.A na SOR-ze niestety długo się czeka to raz,dwa spotkałam się z głupimi komentarzami jednej z pielęgniarek.
użytkownik facebook 21-07-2019 12:34
Po wypadku samochodowym 4h czekania na jakieś badania.
~18 sqandal 21-07-2019 12:50
….. nie ma co się dziwić ta niby < służba zdrowia > wcale nie jest slużbą , zmienić nazwe tego tworu , tylko jak to nazwać ???
użytkownik facebook 21-07-2019 13:09
Najlepszy SOR 💓 fachowa obsada, uśmiechnięta, miła, pomocna, zapracowana ale troskliwa i szczegółowa.
użytkownik facebook 23-07-2019 16:08
Jacek Piastowicz rozumiem ze ro sarkazn
użytkownik facebook 23-07-2019 17:38
Oliwia Cywoniuk nieeee
użytkownik facebook 23-07-2019 17:38
Znam ten sor od strony pacjenta i personelu i złego słowa nie mogę o nim powiedzieć
użytkownik facebook 23-07-2019 18:18
Oliwia Cywoniuk
~Niestety 21-07-2019 13:14
Na temat SORu mam mieszane uczucia. Pojechałam tam zaraz po tym, gdy karetka zabrała krewną do szpitala. Widziałam, że leży, ale nie wiedziałam, czy ktoś się nią zaopiekował, czy nie, bo personel nie raczył informować rodziny o tym, co dzieje się z chorym, tylko wręcz wyrzucał z sali. Opryskliwe pielęgniarki, to niestety standard na SOR. Wiem, że mają ogrom pracy, ale skoro nie dają sobie rady z emocjami i stresem, nie powinny były wybierać takiego zawodu. Pacjenci, a zwłaszcza martwiący się o ich stan zdrowia krewni niczemu nie zawinili. Wiadomo przecież nie od dziś, jak wygląda praca na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Pyskowanie i szorstkie podejście nikomu nie pomaga.
użytkownik facebook 21-07-2019 13:41
Ja dokładnie tydzień temu trafiłam na SOR. Są rzeczy, których nie da się przeskoczyć. Tak, też czekałam, tak, też były kolejki, tak, przyjęto mnie. Nie, nie mam pretensji do załogi. Nie, nie da się kijem Wisły zawrócić. A mimo wszystko, dostałam pomoc. Ludzi, którzy tam pracują, podziwiam. Przez 8h pobytu, widziałam to, czego się nie nagłaśnia! Jak ludzie traktują załogę, z jakimi "pacjentami" mają "przyjemność" pracować, bo niektórzy, nie przychodzą tam po pomoc, tylko mam wrażenie, że z nudów. 😡 Żule też muszą zostać przebadani, zanim trafią na dołek, po tym jak jeden z drugim ziomusie żuliki, zrobili kratę dykty i przewrócił się jeden. Obywatel zobaczył, zadzwonił. Przyjechała Policja, zabrali. Jako, że nie ma u nas izby wytrzeźwień, to emocji dostarczają i w szpitalu, na SORze i trafiają na dołek. O.
użytkownik facebook 21-07-2019 13:56
Leżałam 3 dni na SORze, potem 2 tygodnie na oddziale, ale tych 3 dni na SORze nie zapomnę do konca życia. Pozostawiona sama sobie, bez jedzenia, ledwo żywa, bez leków i badań, a stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. Nigdy nie życzę nikomu takiego traktowania. Dopiero musialam trafić do szpitala w Koszalinie, żeby zobaczyć że mozna traktować pacjenta normalnie.
użytkownik facebook 21-07-2019 14:02
Źle... Tak samo źle jak i dziecięcy...
użytkownik facebook 21-07-2019 14:05
Koszmar
użytkownik facebook 21-07-2019 14:13
Dzięki szybkiej reakcji, empatii wobec pacjenta w stanie zagrażający życiu otarlam się o śmierć. Polecam jak ktoś szuka mocnych wrażeń,
~jelen 21-07-2019 14:15
Widzę proste rozwiązanie zlikwidować sor w Jeleniej G. a PRACOWNIKÓW PRZENIEŚĆ DO BIEDRONKI
użytkownik facebook 21-07-2019 14:29
Bylam.😊😊 Mam dobrą opinię.Zostałam potraktowana jak pacjent,ktory potrzebuje pomocy.Pomimo,ze dzień przed Wigilią/glupawka przedswiateczna😉/,I zawsze o tym pamietam.😊
~Pielegniarka SOR 21-07-2019 14:29
Popatrzcie drodzy krytykanci jak zachowuja się pacjenci i rodziny kiedy trafiacie do SOR-u z przypadkami nie zagrazajacymi życiu!? Kiedy trafiacie jako pacjenci z "obstawa" 4 osob towazyszacych. Pacjen nie ma gdzie usiąść w poczekalni. Kiedy po drugiej stornie ratujemy ludzkie życie (trudno abyscie mogli sie temu przygladac). Kiedy komentujecie, kerytykujeci i nie rzadko wydzieracie sie, ze wasz przypadek jest najpowazniejszy? Kiedy przyszliscie do SOR bo lekarz POZ-u wam nie pasuje. Kiedy nie może do was dotrzec, ze ODDZIAŁ RATUNKOWY, jak wskazuje nazwa jest od ratowania życia w pierwszej kolejności!!! Ale wy macie na to"wywalone"! Przykre to bo Polska to chrzescijanski kraj. Chrzescijanstwo to milosierdzie wzgledem bliźniego!!! A co wy robicie? Nie dociera to do was? Macie w nosie pacjentow, ktorzy naprawdę sa w ciezkim stanie, bo wy byliscie pierwsi i czekacie 4-6 h. Przyszliscie na wlasnych nigach czesto najpierw kupujecie kawe z automatu, siadacie z nogą na nogę i liczycie czas. Żenad i smutek. Plujcie na nas dalej, szargajcie bezkrytycznie nasze nerwy, emocje i zdrowie, a napewno znajdziecie w tym ampatie. Czasami zanim wybierzecie sie do SOR najpierw popatrzcie w lustro.
~Sylwester 21-07-2019 14:54
do: ~Pielegniarka SOR (14:29)
Ot taka obstawa dla męża i ojca z wylewem. Po 5 godz. oczekiwania panie pielęgniarki patrzą z daleka na obstawe i mówią do siebie: a co one tu jeszcze robią, facet zmarł 3 godziny temu. I co lusterko na to?
~Pielegniarka SOR 21-07-2019 15:12
do: ~Sylwester (14:54)
Bo lusterko pewnie uzeralo sie z biegunka od 3 dni, które nie poszlo do POZ i darlo buzie, ze jest smiertelnie chore, kacem, kleszczem, urazem kostki od tygodnia, paniusia z nadcisnieniem 150/89,bolem ucha itp. Mysle, ze nie zrozumiano przekazu. Cóż lustereczko nic nie pomoże. Nie mniej jednak przykro mi bardzo, ze tak panstwa potraktowano.
~Niestety 21-07-2019 15:48
do: ~Pielegniarka SOR (15:12)
Wiem, jak trudna jest praca pielęgniarek, bo w wieku dziecięcym przebywałam w szpitalu. Tak, jak w normalnym życiu trafiały się zołzy, czyli pielęgniarki, które potrafiły napyskować bez powodu, a też takie, które z sercem opiekowały się chorymi. Czy tak trudno znaleźć sekundkę czasu, by odpowiedzieć rodzinie, żeby się nie martwiła, bo otrzymała niezbędną pomoc i jest w dobrych rękach? Przyjechałam na SOR po tym, kiedy krewna trafiła tam po udarze. Po dłuższym oczekiwaniu (w sumie było to ponad 5 godzin), obok punktu rejestracji pacjentów, pielęgniarki ucięły sobie pogawędkę. Nie wiem, o czym rozmawiały, ale nie opiekowały się pacjentami, więc zapytałam, co z chorą. Kazano mi wyjść z sali. Tak na pewno nie powinna wyglądać ta sytuacja. Nie widziałam tego dnia osób agresywnych, roszczeniowych i pyskujących do pielęgniarek i pielęgniarzy, a mimo tego pielęgniarki i pielęgniarze byli opryskliwi wobec osób czekających na przyjęcie i członków rodzin przyjętych na SOR pacjentów.
~1-2-3 21-07-2019 15:52
do: ~Pielegniarka SOR (15:12)
Pani Pielęgniarko z SORu to właśnie dlatego u was umierają ludzie, bo dla was sraczka jest głupią sraczką, ból głowy durnym bólem głowy, a ból brzucha powodem do sprośnych żartów. Nie dogadamy się niestety. Nadmiar pracy, zmęczenie nie jest powodem żeby dolegliwości pacjentów ignorować. To problem organizacji... przepraszam dezorganizacji pracy. I tak długo jak będziecie te problemy zwalać na pacjentów tak długo NIC się nie zmieni, no chyba że na gorsze!
~Matka 21-07-2019 19:41
do: ~Pielegniarka SOR (14:29)
Trafiłam "niestety" na SOR z 6 letnim synem ze złamaną nogą. Dziecko zwijało się z bólu, było upłakane z krwawiącą raną na kolnanie. Nikt się nim nie zainteresował przez 5 godzin- zostałam skierowana pod gabinet i kazano mi czekać . Za drzwiami gabinetu cały czas było słychać roześmiane pielęgniarki i żartującego pana doktora. Kiedy po 2 godzinach zapukałam do gabinetu zostałam zbesztana przez pielęgniarkę pełną chrześcijańskiego miłosierdzia. Dziecku opatrzyłam kolano gazą , którą mąż kupił w przyszpitalnej aptece.
użytkownik facebook 21-07-2019 14:42
Dla wszystkich narzekających polecam dzień wolontariatu na sorze 😂😂😂
użytkownik facebook 21-07-2019 15:33
Justyna Knysz osób się komuś praca nie podoba zawsze może zmienić
użytkownik facebook 21-07-2019 15:51
Justyna tak jest! 100% narzekających zmieni zdanie!
użytkownik facebook 21-07-2019 16:08
Monika tu nie chodzi o prace, tu chodzi o podejscie pacjentow, którzy z każda bzdura lecą na sor 🤷🏻‍♀️
użytkownik facebook 21-07-2019 16:11
Justyna Knysz no to lecą, trudno. A pracownik ma wykonywać swoją pracę i być uprzejmy bo za to ma płacone.
użytkownik facebook 21-07-2019 16:12
Monika oczywiście, a pacjent może być bezczelny w stosunku do personelu 😁 No i gra ! Ale skoro lecą i trudno, to niech nie narzekaja, ze czekają tak długo😁 Miłego dnia życzę .
użytkownik facebook 21-07-2019 16:14
Monika Niewiadomska większej bzdury dawno nie slyszalam 🤣🤣🤣
użytkownik facebook 21-07-2019 16:16
Justyna Knysz ja mówię że swojej perspektywy . Ile razy byłam tam tyle razy widziałam personel nie uprzejmy sprawiający wrażenie jakby za karę tam byli i łaskę robili.
użytkownik facebook 21-07-2019 16:29
Katarzyna Dobosz no to mało Pani słyszała. Klient nasz pan i niestety polska mentalność musi się zmienić w tej kwestii bo inaczej zawsze będziemy daleko w tyle . Jakoś w innych krajach personel medyczny potrafi pacjentów obsługiwać z uprzyjemnością .
użytkownik facebook 21-07-2019 16:43
Czasy panów, już przeminęły. Teraz jest równouprawnienie, zatem sam/sama okaż uprzejmość, to i tobie będzie okazana. Dziękuję.
użytkownik facebook 21-07-2019 16:59
Monika jesteśmy w tyle jeśli chodzi o pensje i to bardzo w tyle... wiec mysle, ze to tez powinno się zmienić 🙂 nikt charytatywnie nie będzie znosił obelg z przyklejonym do twarzy uśmiechem. A prawda jest taka, że bez tego naburmuszonego personelu nie byłoby szpitali 😉😎
użytkownik facebook 21-07-2019 19:10
Justyna Knysz ja nie twierdzę że płace są odpowiednio wysokie bo pewnie nie są . Ale jak się nie podoba to zawsze można pracę zmienić , proste. I to że pensje są za niskie to nie wina pacjentów . I nie mówię o obelgach bo ja nikogo nie obrażałam i nie widziałam żeby jakiś inny pacjent obrażał a personel był nie uprzejmy i nie jest to tylko moje spostrzeżenie z sor w JG więc coś chyba w tym jest 😊
użytkownik facebook 21-07-2019 19:12
Justyna Knysz i właśnie tu chodzi o pracę bo o pracy soru jest artykuł 😍
użytkownik facebook 21-07-2019 20:27
Monika Niewiadomska tak, widocznie mało w życiu widziałam 🤣🤣🤣🤣 i od dzisiaj jak mi ktoś napluje w twarz to z uśmiechem na twarzy powiem, że deszcz pada! Justyna, trzymaj mnie.
użytkownik facebook 21-07-2019 21:42
Katarzyna widocznie musisz wziąć więcej dyżurów w tym miesiącu 😂😎
użytkownik facebook 23-07-2019 16:41
Justyna czy z bzdurą czy nie to i tak potraktują Cię jak śmiecia ;) a skoro tak Pani poleca na jeden dzien być wolontariuszem. To ja polecam zostać potraktowanym tak jak mój brat z nowotworem :) Położyli go na przejściu centralnie przy drzwiach i przez 2h czekaliśmy na lek przeciwbólowy :) A przede wszystkim to zacznijmy od tego, że nawet nie chcieli go przyjąć... A wydaje mi się że nowotwór nie jest bzdurą ;)
użytkownik facebook 23-07-2019 19:04
Oliwia przykro mi z powodu brata ale sor to nie oddział . Gdzie mieli go polozyc ? Leżał jak każdy inny pacjent czekający w kolejce na lekarza. Tak to niestety wyglada 😌
użytkownik facebook 21-07-2019 15:06
Byłam z dziećmi personel super .Pozdrawiam i miłej pracy.
~Z 21-07-2019 15:09
Ten SOR to tragedia byłem tam parę razy i personel zawsze mówił mi że jak mam możliwość to żeby pojechać do innego szpitala bo sobie poczekam 5 godzin albo 8 godzin. Wiedz trzeba kombinować. Tragedia.
użytkownik facebook 21-07-2019 15:19
2 godziny czekania na sorze człowiek świeżo po poważnej operacji serca przywieziony karetką z lekarzem z Wrocławia. Dopiero gdy dostał drgawek z zimna i zaczął się upominać pracownicy zareagowali. Okazało się, że łóżko dla tego pana było wolne, tylko poprzedni pacjent nie chciał się wynieść.
~sznur_mocny 21-07-2019 15:39
do: użytkownik facebook (15:19)
Pewnie czekal na darmowy obiadek - mniam
użytkownik facebook 23-07-2019 5:23
Katarzyna Garbowska to pewnie na miejsce na kardiologi czekał, a przez sor tylko wyjezdzal do szpitala.
użytkownik facebook 21-07-2019 15:25
Nigdy nie miałam problemów na SOR w Jeleniej Górze na szczęście. Zawsze byłam przyjmowana od ręki.
użytkownik facebook 21-07-2019 15:42
Tragedia . Pomijam fakt jak długo się czeka bo to może nie wina pracowników. Ale to jak nie uprzejmi są pracownicy to już zdecydowanie ich wina. Zapytać o coś =problem A poprosić o cokolwiek wręcz strach . Na korytarzach automat na wodę pitną zawsze pusty ! Wybaczcie ale żeby w szpitalu nie było wody dla pacjentów? XXI wiek w UE! Jak ktoś ląduje na pogotowiu to raczej nie ma ze sobą torby niezbędnych rzeczy . Lekarz i reszta personelu zachowują się jak obrażeni na cały świat . Jak się pracownikom nie podoba zawsze mogą pracę zmienić droga wolna a nie łaskę robić że pacjentów obsługują.
użytkownik facebook 21-07-2019 15:55
Monika, na pogotowiu się nie ląduje. A automaty z wodą... nie muszą mieć baniaków, żeby była pitna woda. No właśnie, XXI wiek, technologia idzie w górę, więc i automaty ulepszone!
użytkownik facebook 21-07-2019 15:47
Byłam dwa razy na SORze z wnukiem gdy miał arytmię 240/min...było zagrożenie życia.. Dziecko 9 lat.. Szybko nas przyjęli.. Dostał leki..ja sama też byłam raz.. Ale to było 12 lat temu.. Straszne zawroty głowy.. Ale nie mogę powiedzieć nic złego na obsługę... Gorzej z ratownikami z karetki.. To już koszmar..
~Ewelina 21-07-2019 16:07
Ja czekałam 2h z dzieckiem słaniajacym się na nogach z wyrostkiem.
~Onufry 21-07-2019 19:19
do: ~Ewelina (16:07)
Przyszedłem na SOR z bólem uszu, mało co słyszałem, a pani obsługująca mnie miała wręcz pretensje, że nie słyszę co mówi. Dopiero pan z obsługo zajął się mną i poprosił laryngologa o przyjęcie mnie.
użytkownik facebook 21-07-2019 16:28
Trafiłam na sor kilka razy z dziećmi z sobą za każdym razem wychodziła zadowolona z pracy pielęgniarek i lekarzy Pamiętajmy że lekarze schodzą z oddziału szpitalnego gdzie również ludzie leżą tam bo potrzebują takiej pomocy Raz jest lekarz innym razem trzeba czekać bo zajmuje się pacjentem z oddziału szpitalnego
użytkownik facebook 21-07-2019 16:36
Kiedy to bylo
~trudno 21-07-2019 16:43
Na SOR kolejki,ale jakoś nikt się nie skarży na kolejki w marketach przed niedzielą niehandlową.Personelu medycznego jest za mało i tak to wygląda.W Bukowcu i Kowarach kolejek nie ma.Pozdro dla wszystkich.
~Pielegniarka SOR 21-07-2019 16:54
Ludzie wy naprawdę nie chcecie wyluskac odrobiny empatii od siebie? Mam 30 letnie doswiadczenie i umiem odroznic "zwykla biegunke" od zagrazajaca zyciu. Po to rozmawiam z pacjentem. Nie krzycze i nie dwie. Dzisiaj mam nocny dyzur po urlopie. A ostatni przed urlopem? Poszkodowana z wypadku transportowana smiglowcem. Matka dwojga malych dzieci. Latwiej wymienic jakich urazow nie doznala. Jak myslicie ile rak i glow stara sie ocalic kobiete? A za sciana ojciec z 19 letnią córką ktora od poprzedniego dnia ma zaczerwienione i bolesne oko. Krzyczy i wymachuje rękoma, domaga sie natychmiasowego przyjecia(a czeka jakieś 30 min.) I efekt domina. Pani, z bolacym podudziem od "jakiegos" czasu czeka juz godzine. Oboje nie rozumieja że w oddziale toczy się walka o zycie. Nagle pani od podudzia wpada do gabinetu przestawia mnie bo nie opatrzonie stoje na środku rozwala dokumentacje innych pacjentów i wrzeszczy, ze tu można zdechnac, zabiera swoja dokumentacje i biegem oddala sie z oddzialu. Przyjmujemy ok 100 pacjentow w trakcie 12 h dyzuru. Szacuje sie wg badan, ze stanow zagrozenia zycia trafia do nas ok30%. Nie ludze, nigdy sie nie dogadamy. Chociaż lustro bylo by wielkie i krysztalowe. Pozdrawiam.
~1-2-3 21-07-2019 18:19
do: ~Pielegniarka SOR (16:54)
Gratuluję samozadowolenia. Proszę się przedstawić chociaż z imienia, żeby nawet ostatniej posługi od pani nie domagać się!
~jamnik 21-07-2019 18:59
do: ~Pielegniarka SOR (16:54)
W pełni się zgadzam, byłem na SORze na Zabobrzu, wystarczało poczekać i dostałem pomoc. Po tym co tam jednak widziałem to stwierdzam, że jedynym lekarstwem na pyskatą i roszczeniową hołotę co tam łazi jest wprowadzenie opłat za nieuzasadnione wizyty. Po prostu Polacy nie szanują tego za co nie muszą płacić w własnej kieszeni.
~Sylwester 21-07-2019 21:10
do: ~jamnik (18:59)
Nie wyzywaj personelu medycznego od choloty bo oni mimo wszystko mają ciężką pracę. Ich wadą jest to że problemy zwalaja na chorych a nie na swoich przełożonych. SORy to przykład porażki tzw służby zdrowia
~Niestety 23-07-2019 12:34
do: ~Pielegniarka SOR (16:54)
To Pani nie ma za grosz empatii utyskując na ilość pacjentów. Nikt Panią na siłę nie trzyma. Proszę - droga wolna. Powiem Pani, z jaką empatią pielęgniarki traktują pacjentów. Byłam świadkiem, jak młoda, pożal się Boże pielęgniarka wrzeszczała na mnie, bym uspokoiła płaczącą krewną po udarze. Taką miała empatię.
użytkownik facebook 21-07-2019 17:02
Widzę, że ja nie jedna mam złe doświadczenia z sorem. Ech😢
~Pielegniarka SOR 21-07-2019 18:51
Tak jak sie spodziewałam. Szkoda gadac... A posluga? To nie to wyksztalcenie.
~Narodzie 21-07-2019 19:17
Narodzie drogi. Najpierw zacznij od siebie. Od tego jak sam sie zachowujesz w stosunku do innych. Powiedzenie klient nasz pan juz dawno uwazane jest za objaw chamstwa. Przychodzisz i obrazasz innych bo uwazasz ze masz do tego prawo. Plujesz na ludzi i traktujesz innych jak śmieci a oczekujesz że Ciebie beda traktowac jak pana. O nie..... Dzis plujesz na kogoś.....jutro ten ktos napluje na Ciebie. Pamietaj o tym ze jesli kogos zwyzywasz, obrazisz potraktujesz zle tak jutro sam zostaniesz potraktowany. Czy to w sklepie czy na Sor. Miej szacunek do innych a bedziesz traktowany z szacunkiem.
~xXx 21-07-2019 19:43
Niezapomnę jednego!!! Moją na wpół żywą małżonkę pewien hamski Świński blondyn w umundurowaniu ratownika medycznego wyzwał, cyt: "jeszcze raz k...a tu leży?" idąc po korytarzu SORu... Po skardze za brak pomocy (wyjście z mieszkania) i hamskim potraktowaniu żony, wyzwiska, rzucanie po klatce schodowej jak worka kartofli, nie usłyszeliśmy słowa "przepraszam". Dopiero w Koszalinie zobaczyliśmy jak godnie i z szacunkiem traktuje się pacjenta. Od tej pory do tej rzeźni nie jeździmy! Wolę zawieść żonę do Kowar czy Zgorzelca! A to można zamknąć!!!!
~on 21-07-2019 20:18
Witam tam jest jedna klika . Ich wszystkich trzeba po prostu rozdzielić za bardzo się ze soba zzyli te w okienku , pielęgniarki i lekarze . Zrobili z tego oddzialu wlasny folwarg.Robia co chcą i jak im się podoba . Po znajomości zalatwiaja sobie tk na cito.
~Taa 21-07-2019 21:27
do: ~on (20:18)
Po co komu Tk na cito jak nie ma wskazań - każdy świadomy dawki promieniowania TK omija to badanie.
~Zaorać 21-07-2019 21:42
Jak ten cały SOR jest taki zły i solą w oku każdego to trzeba go zamknąć - nie będzie kolejek. Personel pielęgniarsko-ratowniczy (i pozostały) i tak jest poniżany przez wszystkich i z każdej strony, zapomniany przez dyrekcję, nie będzie domagał pracy w normalnych warunkach, wody przy pracy w pomieszczeniach o temperaturze powyżej 30 stopni, pomieszczeń socjalnych, czy choćby szacunku ze strony przełożonych. Na nas może się wyżyć każdy - pacjent, rodzina, lekarze, a my nawet jak znosimy wszystko z uśmiechem na ustach to i tak wszyscy jesteśmy wrzucani do jednego wora awanturników. Czy ktoś pomyślał - że nie udzielamy informacji- bo nie wiemy co mamy powiedzieć różnych przyczyn, wiąże nas również RODO, nie wszyscy co siedzą za szybką są pracownikami SOR i mogą udzielać informacji - od udzielania informacji jest lekarz. CZAS OCZEKIWANIA NIE ZALEŻY OD TYCH CO ZAPISZĄ, ALE OD TYCH CO PRZYJMUJĄ - CZYLI OD LEKARZY !!!
~Niestety 23-07-2019 12:47
do: ~Zaorać (21:42)
Ja nikogo nie poniżam i szanuję ludzi pracy. Nie znoszę jednak nonszalanckiego traktowania pacjentów przez lekarzy i pielęgniarki. Kiedy moja krewna trafiłA po udarze na SOR, czekałam ponad 5 godzin. W między czasie pytałam, co z krewną, bo widziałam tylko, że leżała na kozetce. Nie oczekiwałam na szczegółowe informacje medyczne, bo te udzielają tylko lekarze, ale na krótką informację, czy podjęto już jakieś działania? Gdyby pielęgniarki, pielęgniarze odpowiedzieli mi krótko, proszę się nie martwić, pacjentką już się zajęliśmy, jest w dobrych rękach, nie było by sprawy. Byłabym spokojna. Tymczasem wyrzucano nas z sali. Czy to tak trudno zrozumieć, że rodzina się po prostu martwi?
~zwykla_baba 21-07-2019 22:05
Kiedyś, przed wiekami, było Pogotowie Ratunkowe przy ul W. Polskiego. Do usług był chirurg, stomatolog, itd. Do tego karetki pogotowia. Komu to przeszkadzało?
użytkownik facebook 21-07-2019 23:12
A ja mam miłe i niemiłe doświadczenia. Zacznę może od tych miłych choć pobyt na SORze ogólnie trudno nazwać miłym doświadczeniem ale trafiłam tam z okropnymi bólami głowy i zostałam przyjęta szybko, zrobiono mi badania ( choć badanie okulistyczne pozostawiało wiele do życzenia i Pani doktor miała pretensje, że na światło nie mogę patrzeć jak mnie łeb nap....). No ale tak jak napisałam było szybko i w miarę konkretnie. Teraz przejdę do sytuacji z moim, już świetej pamięci ojce, )który przez 32 lata pracował w służbie zdrowia. Trafił na SOR ponieważ zrobił się żółty, czyli siada wątroba. 11 godzin na SORze, Pani chce ode mnie jakiegoś skierowania, gdzie człowieka trzeba ratować już i teraz i mam w dupie skierowania od lekarza rodzinnego. Tato ledwo siedział, stać tym bardziej nie mógł. Po 7 godzinach wywalczyłam jakąś kozetkę, żeby mógł się połozyć, Później czekanie na decyzje czy pacjenta kłaść na oddział czy nie i tak przez 4 godzin. Tato siedział cicho i próbował mnie uspokajać... w końcu znał to "od kuchni" zaciskał zęby i czekał a we mnie się gotowało... bo jak tak można traktować ludzi, którzy cierpią? Następnego dnia (czyli jakieś 22 godz od dotarcia na SOR zrobili mu zabieg udrażniający przewody żółciowe. Na koniec dodam, że tato zmarł na nowotwór a nie na SORze, żeby nie było nieporozumień.
~Małpa 23-07-2019 22:16
do: użytkownik facebook (23:12)
U mnie podobnie. Ja (jako „sympatyczny „, młody pacjent ) w miarę sprawnie załatwiona - przejazd z innego szpitala po wypadku .Katastrofa z bliską mi, starszą ,ciężko chorą osobą. Odmowa pomocy przy złamaniu , dla ciężko chorego pacjenta - domyślnie - nie warto. Ktoś całe życie ciężko pracuje , jest powszechnie szanowany i informacja - nic nie zrobimy. A ja sądziłam , że eutanazji nie ma w tym kraju. Jest, ale ukryta. Bolesne doświadczenie.
~Małpa 22-07-2019 0:58
Przykład: SOR Kowary - ok. godziny czekania ,SOR Tychy 45.min.Sor w Jelonce -rekord 3 godz.po przywiezieniu karetką do pierwszego kontaktu z lekarzem, kolejne 9 godz. badanie (brak informacji),wypisanie o drugiej w nocy i powrót karetką rano, w zasadzie już prosto na oddział.Coś tu bardzo źle działa - taka moja osobista konkluzja bez oskarżania kogokolwiek.
~Ja 22-07-2019 7:59
Tok.jest tak.jak pierwsi są.ci nie nawet co sa gorzej poszkodowani ale co ich tam znają i to prawda . Bylem pare razy lapie mnie ból placów straszny i kiedys lekarz powiedzial a byl super ze to bedzie wracalo co jakis czas to wtedy kroplowka rozkurczkwe i do domu . I jak kiedys miałem taka sytuacja i przywieźli mnie z pracy z.bolem to grzecznie powiedziałem co kiedys powiedział mi lekarz to zaczęli się mądrzyć tak dali kroplpwke po wymianie zdań, ale nic nie zadziałało jak zawsze bo dali zwykla woda czy jakiś roztwór nie znam.sie . Poszła znowu wymiana zdań ale juz nie tak grzecznie po chwili zobaczyłem znajoma dawna , podeszła i mówi poczekaj dostałem druga zaczęła tylko kąpać i juz było czuć mała poprawę . CZYLI MASZ ZNAJOMOSCI TO MASZ jak nie to cierpi dziadu a co maja zrobić ludzie starsi samotni pomyślcie ze to mogli być wasi rodzice , No ale oni kolejek nie znają bo im zalatwicie wszystko
użytkownik facebook 22-07-2019 8:29
Zależy jaka teczka 😂😂
użytkownik facebook 22-07-2019 11:54
Nigdy nie czekałam długo, ale wizyta zawsze dotyczyła dzieci. Szybko i fachowo.
~Anonim+ 22-07-2019 12:14
Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, winę za ten stan poniesie samorząd (ten szczególnie nie PiS-owski), a rząd i miłościwie nam panująca władza - wypruwając sobie żyły - stara się poprawić sytuację (tu już 4 lata!) np. zarządzeniem o SOR-ach pana Radziwiłła! Mamy najniższy odpis PKB na Służbę Zdrowia, a wielu być może przyszłych lekarzy nie doczeka się spełnienia marzeń przez genialną reformę oświaty - wniosek: no, na kogo głosować?
użytkownik facebook 22-07-2019 12:21
Godzinyyyyyyy
~Kazik60 22-07-2019 13:13
Gdyby nie SOR to bym ziemie gryzł. Dzięki personelowi a zwłaszcza Panu Stanisławowi Biernackiemu dziękuje za uratowanie mi życia. W zagrożeniu życia byłem przyjęty natychmiast.
~Małpa 22-07-2019 13:34
do: ~Kazik60 (13:13)
Byłam świadkiem, jak Pan dr Biernacki przejął pacjenta z karetki. To był jedyny przypadek ,kiedy widziałam jak lekarz wiedząc że karetka wiezie pacjenta kardiologicznego wyszedł z gabinetu na korytarz, czekał na karetkę z pacjentem i przedstawił się z imienia i nazwiska, specjalizacji i zapewnił pacjenta ,że jest w dobrych rękach i zna jego wstępne wyniki już przez telefon od załogi karetki. Jak sam Sor to generalnie makabra, tak zachowanie Pana Doktora absolutnie niespotykane . Wiele godzin na naszym Sorze spędziłam, widziałam co za tym idzie bardzo przykre sytuacje, ale zachowania i klasy tego Lekarza nie zapomnę. Chwaląc człowieka , bo na to zasługuje ,jednak uważam, że zmiany tam są niezbędne.
użytkownik facebook 23-07-2019 6:47
Pamiętam jak z pracy mnie zabrano bo słabo mi się zrobiło dotlenili mnie starali się abym poczuła się lepiej nie narzekam wręcz przeciwnie są to dobrzy fachowcy i jak wspomniano to prawda zapracowani są
~Olx 23-07-2019 9:12
Jak pisiory wygraja to zlikwiduja sory i problem samoczynnie sie ro, wiaze
~1-2-3 24-07-2019 17:38
do: ~Olx (9:12)
Słusznie!
~zly 23-07-2019 20:27
A komu tu sor potrzebny? Jak Prezydent miasta wyrazil zgode na wmontowanie nadajnikow 5G w Jelonce jak np, na Kochanowskiego nad PZU ilu z was juz ma raka?
~Brodaty 23-07-2019 22:06
Tesz chcę podziękować panu Biernackiemu za bardzo profesjonalne podejście do pacjenta. Nie będę się rozpisywał bo nie ma sensu a podziękowania się należą dla doktora.
użytkownik facebook 24-07-2019 15:25
Masakra szczególnie gdy chodzi o małe dzieci😠
~Ratownik 25-07-2019 17:22
Witam Wszystkich i Tych chwalących i Tych krytykujących .Tak pracuje na tym znienawidzonym SORZE! Napisze pare moich przemyśleń i nie będę wdawał się w dyskusje. Na początek pare słów wyjaśnienia : SOR nie pełni funkcji oddziału do wszystkiego a mianowicie ma spełniać funkcje ratunkowa tj. Ustabilizowanie stanu, szybka diagnostyka i wypis lub przekazanie pacjenta w oddział jeżeli kwalifikuje się do dalszego leczenia.O zapisaniu pacjenta w oddział decyduje lekarz oddziału docelowego który schodzi na tzw. Konsultacje .Czasami czas oczekiwania na konsultacje jest bardzo długo co wynika z obowiązków lekarza na oddziale (tam tez są chorzy). Niejednokrotnie w oddziale docelowym brakuje miejsc i wtedy pacjent jest przetrzymywany aby w momencie zwolnienia się miejsca mógł być tam zapisany (są pacjenci którzy z uwagi na stan zdrowia nie mogą być bez opieki medycznej).Pacjent wtedy jest zaprowiantowany) tutaj kamyczek do kogoś co napisał ze był bez jedzenia: miałem przypadek ze pewna Pani otrzymała jedzenie (sam je jej zaniosłem ) po upływie około 30 minut córka tej Pani robi karczemna awanturę ze mama leży i nic nie jadła - trwało to długo zanim wyjaśniłem ta sprawę ale kosztowało mnie to dużo nerwów i niepotrzebnie było zablokowane wejście na Sor dla innej potrzebującej osoby. Dużo badań jak np. TK z kontrastem USG jamy brzusznej wymaga aby pacjent był na czczo czyli minimum 6 godzin - niestety niektórzy tego nie rozumieją .Kazdy pacjent po przyjęciu w Triage ma określany kolor i czas przyjęcia (jest tak samo prawie na całym świecie)
~Ratownik 25-07-2019 17:52
Tabela z czasem przyjęcia jest wywieszona, niestety RODO wymaga aby przy okienku była tylko osoba zainteresowana ( przypadek kiedy dwóch pacjentów prawie się pobiło gdyż jeden z nich wszedł w momencie zbierana wywiadu i badania)A na drzwiach jest kartka tylko nikt jej niestety nie widzi a przecież nikt nie ma ochoty aby ktoś słuchał o jego problemach zdrowotnych.I tu jak zwykle winny personel bo „ja tylko chciałem zapytać „Szanowni Państwo Wy naprawdę nie widzicie ile karetek przywozi pacjentów i ilu pacjentów przebywa w oddziale a oni musza być zaopatrzeni tj. Zbadani musza być wykonane badania tego nie widać . Wiem ze ktoś już ten temat poruszył ale Sor przyjmuje przypadki nagle a 50 procent przychodzi z kilkudniowymi urazami bo nie przeszło !Te osoby powinny udać się do Poradni (są miejsca - sprawdzone) niestety przychodzą na Sor i my je przyjmujemy - a kolejka się wydłuża , niektóre osoby przychodzą bo jak twierdzą u lekarza PÓZ są kolejki (te osoby o tym szczerze mówią )my ich nie odsyłamy i są kolejki.Innym tematem jest tzw. zrzut osób starszych bo rodzina jedzie na wakacje i proszę mi wierzyć to się dzieje.Na sorze jest określona liczba łóżek i niestety jak są zajęte to czas oczekiwania się wydłuża .Teraz opisze pytania o zdrowie bliskich: owszem macie prawo do tego tylko proszę sobie wyobrazić ze odgrywacie Państwo lekarza od innego pacjenta - napisze tu o jednej Pani która co 30 minut wchodził nie zważając na innych i robiła awanturę ze lekarz ma natychmiast przyjść a akurat wtedy był przywieziony inny pacjent o życie którego trwała walka.
~Ratownik 25-07-2019 17:56
Na podsumowanie ja przepraszam jeżeli moje koleżanki i koledzy czasami się uniosła ale jesteśmy tylko ludźmi jednak proszę tez o zrozumienie i z Państwa strony a wtedy będzie lepiej, rozważcie Państwo czy trzeba do Sor czy wystarczy POZ i proszę o trochę cierpliwości .Zycze dużo zdrowia ratownik medyczny.
~ 26-07-2019 9:52
do: ~Ratownik (17:56)
Rozumiem niektóre błahe sytuacje, ale pacjenci nie sa wykwalifikowaną kadrą medyczna i w chwili pojawienia sie wielkiego bólu lub nietypowych objawów których sie zwyczajnie boimi nie potrafimy sie sami zdiagnozowac i nie potrafimy sami rozważyć jaka pomoc jest nam niezbędna. Z waszej strony wtedy oczekujemy fachowej opieki. Sama kilka lat temu zgłosilam sie na sor w jeleniej gorze w 6. msc ciazy z niepokojacymi objawami. To ile tam czekalam na lekarza pozostawiam bez komentarza, po kilku godzinach jakims cudem dotarłam na oddzial, lekarz zbladl przy usg i natychmiast przekierowal mnie do szpitala akademickiego we wroclawiu. Wrocilam do domu bez dziecka przy czym tamtejszy profesor z przykrością powiedzial ze sytuacja moglaby sie szczęśliwie skonczyc po zdecydowanie szybszej reakcji lekarzy. Od tamtej pory omijam szpital w jg szerokim łukiem i obym nie byla kiedys znow zmuszona do pójścia tam.
~Małpa 26-07-2019 21:38
do: ~Ratownik (17:56)
Zgadzam się z wszystkimi myślami, po opisie pracy wnioskuję, że jest Pan osobą odpowiedzialną i empatyczną. To widać. Żale (pojedyncze, merytoryczne uwagi do działania Sor-u też mają swój wydźwięk). Niektórzy boją się o siebie , bliskich a czasem nawet przesadzają w swoich roszczeniach. Zgoda. Niestety , byłam jako „obserwator” na Sorze wiele (kilkanaście ) razy. Tak, mam pecha, i chorą bliską osobę z cukrzycą, skrajną niewydolnością nerek, dwoma nowotworami i jeszcze paroma „perełkami”. I nie, nie jestem pieniaczką , nie mam wygórowanych oczekiwań (mam nadzieję) , pochodzę z kulturalnej rodziny , w której szanuje się innych. Jako smutną konkluzję opowiem jak pewnego wieczoru trafiłam ( nie sama ) na Sor ( część ortopedyczna). Do dziś , a minęło ok.2 lata widzę kobietę ok.55-60lat, która na korytarzu w otoczeniu innych czekających (chorych i ich rodzin) zaczyna płakać, bo wszyscy (!) słyszymy wrzeszcząca osobę (pielęgniarka?) na staruszkę znajdującą się w środku. Bo ...zesr....a się biedulka - nie poczekała ma basen. Bez komentarza . Dobranoc.
~Ja 28-07-2019 23:35
do: ~ (9:52)
Coś Pani zmyśla. Każdą kobietę w ciąży zapisuje się w oddział położniczy, po telefonicznym uzgodnieniu tego z lekarzem dyżurny ginekologiem. W Sorze nie bada ginekolog.I po co te bzdury Pani pisze?
~Ratownik 29-07-2019 13:48
do: ~ (9:52)
Jest Pani pewna swojego wpisu? Na sorze nie badamy kobiet w ciąży - od razu prowadzone są na oddział ginekologiczno - położniczy a my tylko informujemy lekarza ze prowadzimy. Ja nie znam odstępstwa od tej procedury, wiec myśle ze ......
~sercowy chory 25-07-2019 22:29
byłem na sor ze zdiagnozowanym migotaniem przedsionków pielęgniarka na sorze była opryskliwa pani życia i śmierci miała to gdzieś jestem chory na serce po interwencji żony przyszedł młody ratownik i rozładował nieporadność pielęgniarki dostałem pomoc dzięki takim osobom wielu pacjentów zyje
~kktoś 31-07-2019 12:36
po operacji kolana w Zgorzelcu ze skierowaniem ze wskazaniem zdjęcia szwów za 2 tygodnie w poradni chirurgicznej , zadzwonilismy do poradni chirurgicznej w szpitalu w Jeleniej Górze. Pani pielęgniarka spytała grzecznie gdzie była operacja i dowiadując się że w Zgorzelcu,dosłownie powiedziała : to niech sobie Pani jedzie do Zgorzelca na zdjęcie szwów, ja mogę panią zarejestrować za 2,5 miesiąca. To na co płacę składki zdrowotne przez 40 lat????? żeby na zdjęcie 4 szwów (max. 5 minut) czekać 2,5 miesiąca. Może Pan Dyrektor Markiewicz który o wielu rzeczach nie wie lub nie chce wiedzieć odpowie na jakość pracy tej pani pielęgniarki. A może limitów na zdjęcie szwów już nie ma ?
~Sylwester 1-08-2019 18:18
SORry 🧟‍♂️
~K 4-08-2019 6:54
Problem tkwi w całym szpitalu. Karetka zabrała mojego tatę po ataku padaczki do szpitala. Na sorze mnóstwo badań. Diagnoza: guz mózgu, ale dobrze usytuowany i co najważniejsze operacyjny, ale teraz najlepsze: Pan doktor, uczony neurochirurg twierdzi że nie przyjmie taty na oddział, bo uwaga: guz nie zagraża życiu. Odsyła nas do psychiatry. Tato spędza noc na sorze. Po interwencji u rzecznika praw pacjenta jednak go przyjmują na neurochirurgie, skrajnie odwodnionego, ledwo żywego. W czwartek go przyjeli na oddział, a w poniedziałek Pan ordynator po urlopie stwierdza, że stan taty jest zagrażający życiu i potrzebna jest operacja, która odbywa się we wtorek. Nadmienie dodatkowo że 2 miesiące przed tym zdarzeniem był w szpitalu i miał robiony tomograf. Okazuje się że guz już wtedy był widoczny ... Tyle że nikt nie uznał tego za groźna zmianę.....

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2019 Highlander's Group