• Niedziela, 22 lipca 2018
  • Godz. 9:13
  • Imieniny: Bolesławy, Magdaleny, Marii
  • Czytających: 2780
  • Zalogowanych: 1
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Co z pomocą dla pszczelarzy?

Wiadomości: Region
Środa, 13 września 2017, 8:06
Autor: Paweł Guszała
Fot. TV Dami
Na początku tego roku regionalni bartnicy ogłosili dramatyczną sytuację w swoich pasiekach. Minionej zimy w Kotlinie Jeleniogórskiej oraz w Górach Izerskich nie przeżyło około 70 % populacji pszczół, pozostałe 30 % znajdowało się w stanie agonalnym. Winna tej sytuacji była najprawdopodobniej niesprzyjająca pogoda, późna i zimna wiosna oraz obfite opady deszczu.

Bartnicy o pomoc zwrócili się do rządu, z Warszawy napływały zapowiedzi wsparcia, jednak na obietnicach się skończyło.

Pszczelarze z naszego regionu nie kryją żalu do władz rządowych, obiecywana była im pomoc, a w rzeczywistości w dramatycznej sytuacji zostali pozostawieni sami sobie. - Sami odbudowywaliśmy pasieki, bez niczyjej pomocy. Były chęci, były obietnice polityków, a pomoc do nas nigdy nie dotarła. Mamy żal, tyle się mówi o środowisku a jednocześnie nic dla niego się nie robi – podsumował Patryk Waloszczyk, prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy w Jeleniej Górze. To co najbardziej boli bartników to, fakt, że rolnictwo może liczyć na szerokie wsparcie od państwa, oni nie. A przecież rolnictwo bez pszczelarstwa nie mogłoby istnieć.

Przy okazji wyjazdu na XXX Targi Rolnicze do województwa zachodniopomorskiego mieliśmy okazję spotkać się i porozmawiać o trudnej sytuacji dolnośląskich pszczelarzy z reprezentantem rządu. Niestety w jego wypowiedzi również było więcej deklaracji niż konkretów. - Dociera do nas dużo sygnałów, że trzeba wspierać bartników, bo te straty były dość wysokie i obecnie mocno pracujemy w ministerstwie nad tą sprawą. Wiem, docierają do nas informacje, będziemy reagować – mówi Ryszard Zarudzki, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Z takimi samymi problemami zmagają się bartnicy z północy. Znudzeni ciągłym czekaniem na reakcję rządu wzięli sprawy w swoje ręce i stworzyli państwowy plan działań osłonowych dla polskiego pszczelarstwa, jego głównym założeniem jest tzw. 300 +, czyli 300 zł dotacji do każdego ula. Wsparcie byłoby w ciągu roku jednorazowe i miałoby wspomóc odrodzenie pasiek. Dodatkowo rząd miałby wprowadzić przepisy regulujące to, jakimi środkami rolnicy mogą opryskiwać pola. Ich zdaniem niektóre z nich zabijają obecnie te pożyteczne owady. Co na to władze? Jak na razie nie odniosły się do tych pomysłów.

Czytaj również

Komentarze (4) Dodaj komentarz

~ktoś 13-09-2017 10:25
a może 50+ dla każdej pszczoły nie przesadzacie Panowie pszczelarze ? a potem a 150 dla hodowcy królików bo też masowo padają.
~ 13-09-2017 19:10
Dobry nikt ktoś, który może wie coś o czymś, choć ogólnie słabo się orientuje w czymkolwiek. Proponuję poprosić jakieś ucznia podstawówki, by wytłumaczył jaka byłaby różnica dla świata, gdyby nagle wyginęły wszystkie króliki albo wszystkie pszczoły.
~Do Autora 14-09-2017 16:02
Zachęcam do wnikliwej analizy znaczenia słów bartnik i pszczelarz. Google nie gryzie :)
~fghhj 15-09-2017 4:24
Może Szyszko przeznaczy pieniądze za derwno z wycinanej puszczy na pomoc dla pszczelarzy.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Głos ulicy
Etykieta prawdę ci powie?  1
TV Dami
Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra z dnia 20.07.2018 r.  
Miej świadomość
Czego bałbyś się w średniowieczu?  7
Dialogi Jelonki
Joanna Lichocka o mediach i katastrofie smoleńskiej  73
Aktualności
KCGO – klamka zapadła  1
Aktualności
W Starej Kamienicy zagryzione zostały psy  12
Copyright © 2002-2018 Highlander's Group