• Sobota, 21 lipca 2018
  • Godz. 10:05
  • Imieniny: Dalidy, Daniela, Andrzeja, Wawrzyńca
  • Czytających: 3689
  • Zalogowanych: 0
  • Niezalogowany | Zaloguj | Rejestracja

Ciąg dalszy sprawy psa Barona z Jakuszyc

Wiadomości: Szklarska Poręba
Piątek, 6 kwietnia 2018, 7:04
Aktualizacja: Czwartek, 26 kwietnia 2018, 14:25
Autor: WAC
Fot. Użyczone
Czasowe odebranie właścicielom owczarka podhalańskiego Barona przez Stowarzyszenie Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt odbyło się z naruszeniem procedur i nosi znamiona braku legalności – taka jest konkluzja postępowania administracyjnego, które przeprowadził w tej sprawie burmistrz Szklarskiej Poręby Mirosław Graf. Obrońcy zwierząt z tym się nie zgadzają.

O losie psa Barona szeroko informowały media w całym kraju. Przypomnijmy. Zwierzę zostało czasowo odebrane 2 lutego właścicielom poprzez inspektora DIOZ, w asyście lekarza weterynarii. W zawiadomieniu o interwencji, które trafiło do Urzędu Miasta w Szklarskiej Porębie jako przyczyny zabrania psa podano brak zapewnienia stałego dostępu do wody oraz pokarmu. Prócz stwierdzonych zaniedbań natury pielęgnacyjnej, u zwierzęcia stwierdzono zapalenie ucha. Interweniujący uznając sytuację za przypadek, gdzie pozostawienie psa u dotychczasowego właściciela zagrażałoby życiu i zdrowiu i podjęli decyzję o czasowym odebraniu właścicielowi psa, powołując się na odpowiedni przepis Ustawy o ochronie zwierząt.

Następnie 5 lutego o swojej interwencji poinformowali magistrat pod Szrenicą.
Burmistrz stwierdził, że zabrany w sprawie materiał dowodowy nie upoważnia go do wydania decyzji odebrania psa dotychczasowemu właścicielowi. W toku postępowania ustalono, że przeprowadzona interwencja odbyła się bez udziału funkcjonariuszy policji ani straży miejskiej. Burmistrz zarzuca również obrońcom zwierząt, że o zabraniu psa nie został powiadomiony w dniu, w którym interwencja została przeprowadzona (2.02), mimo że doszło do niej około godziny 10.00, a więc w czasie pracy magistratu. Tym samym nie było podstaw do tego, aby z właściwym zawiadomieniem zwlekać do 5 lutego.

Jak twierdzi gospodarz miasta, podczas badania sprawy reprezentujący DIOZ Konrad Kuźmiński nie potrafił, bądź nie chciał udzielić informacji niezbędnych dla potrzeb właściwego postępowania administracyjnego, to znaczy odmówił udzielenia informacji na temat aktualnego miejsca pobytu psa, odmówił możliwości klinicznego zbadania jego stanu zdrowia przez lekarza weterynarii realizującego ustawowe obowiązki z zakresu ochrony zwierząt na rzecz miasta Szklarska Poręba. Nie było więc możliwości skonfrontowania faktycznego stanu zdrowia Barona ze stanem opisanym w zawiadomieniu jako zagrażający życiu.

- Działania reprezentującego DIOZ Konrada Kuźmińskiego noszą znamiona braku legalności, można wręcz odnieść wrażenie, że opierają się bardziej na próbie samosądu i publicznego linczu, pod którymi organ samorządowy nie może się podpisać, nawet w przypadku kiedy dla niepoznaki przesłonięte są prawdopodobną troską o dobro zwierzęcia – czytamy w oświadczeniu burmistrza Szklarskiej Poręby, opublikowanym na stronie internetowej miasta. - Kilka fotek psa oszołomionego działaniem środków uspokajających, wobec braku innych dowodów, jest niewystarczające do odebrania komukolwiek prawa własności. Niezależnie jednak od zakończonego postępowania wydane zostaną zalecenia dla utrzymania warunków bytowych psa na odpowiednim poziomie – zapowiada burmistrz.

Z opinią urzędników nie zgadza się reprezentujący DIOZ K. Kuźmiński. - Naszym zdaniem decyzja burmistrza została napisana niechlujnie, „na kolanie”, bez przywołania faktów i dowodów – mówi K. Kuźmiński. - W toku postępowania nie przesłuchano między innymi ani lekarza weterynarii asystującego przy interwencji w Jakuszycach, ani osoby, która poinformowała nasze Stowarzyszenie o złym stanie psa. W naszym mniemaniu odebranie Barona odbywało się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zwierzęcia, co potwierdził weterynarz. W takich okolicznościach nie jest konieczna obecność policji ani straży miejskiej – twierdzi K. Kuźmiński. Zapowiada, że decyzję burmistrza zaskarży do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wystąpi przeciw niemu na drogę postępowania cywilnego. Jednocześnie stwierdza, że do czasu zakończenia postępowania odwoławczego Baron pozostanie w miejscu swego tymczasowego pobytu.

Komentarze (68) Dodaj komentarz

~Widzę 6-04-2018 7:14
Chyba odleciał ze swoimi opiniami. Tak samo jest z dziećmi czy osobami starszymi. Władze nie interweniują , sąsiedzi ,a co ja tam będę się wtrącał, nauczyciele się boją utraty pracy . Efekt niejednokrotnie to śmierć w samotności, z rąk bliskich. Po co policja? Że nie wpadł na pomysł powołania sejmowej komisji.Tak samo jest z "mordercami"starymi drzewami,larum jak jest tragedia. Ja wychowywałem właśnie takie psy po cierpieniach zadane przez ludzi .Ps.W 98% to byli wierni KK.
~==-=- 6-04-2018 21:54
do: ~Widzę (7:14)
Burmistrz to kolega hotelu Baronu, zły człowiek złego człowieka osłania, patologia nic więcej. Jakby ten człowiek kochał zwierzęta to by w ten sposób się nie zachował.
~lutek 6-04-2018 7:30
Powinien być zakaz trzymania psów w domach.
~ 6-04-2018 8:05
do: ~lutek (7:30)
Popieram
~Ala p 6-04-2018 8:15
Panie burmistrza może CBŚ miało przyjechać żeby zobaczyć cierpienie psa chyba nie widział pana zdrowego psa , rozumie właściciele to pana znajomi żeby napisać takie bzdury trzeba mieć coś z glowa
~Widzę 6-04-2018 8:23
I wszystko jasne, zadziałał UKŁAD.
~kim 6-04-2018 8:23
Kilka uwag: Panowie inspektorzy powinni nauczyć się stosowania przepisów prawa, nie są bowiem alfą i omegą w tych sprawach. W opisanym przypadku należało odebrać psa ale w sposób niezwłoczny należało wystąpić do Burmistrza o wydanie decyzji w tej sprawie powołując niezbędne dowody typu badanie weterynaryjne, zdjęcia, opis stanu faktycznego, świadków itp. Pomimo iż działali na korzyść zwierzęcia to zaniechania są duże. Panowie inspektorzy społeczni nauczcie się robić to co robicie profesjonalnie. Do mediów idzie się na końcu a nie na początku. W taki sposób narażacie się na oskarżenie o przywłaszczenie zwierzęcia a waszej dobrej pracy nikt nie będzie traktował poważnie.
~ 6-04-2018 8:36
do: ~kim (8:23)
Wszystko to było przeprowadzone zgodnie z literą prawa. Były badania weterynaryjne, (lek. wet. Kamila Kwaśniewicz - gabinet weterynaryjny "Zwierzak" - podpisana umowa z miastem Szklarska Poręba), była opinia z dnia 13.03.2018, ale burmistrz NIE raczył ich dołączyć do dokumentacji. dlaczego? Bo tak! Lekarz weterynarii otrzymał informację zwrotną, że opinia nie zostanie dołączona do akt postępowania.
~Krzychu_K 6-04-2018 9:07
do: ~kim (8:23)
kim, ty to pewnie z polecenia burmistrza Szklarskiej napisałeś. Burmistrzu nie stawaj po stronie zwyrodnialców. Chcesz naprawić opinię o Szklarskiej? To nie rozdrapuj sprawy, świat by o niej szybko zapomniał, a Ty o niej przypomniałeś. Twierdzisz że środki odurzające zasmuciły, pobrudziły, i zainfekowały natychmiastowo uszy psa? Nie ośmieszaj się. Dziennikarzy proszę o informowanie o sprawie.
~kim 6-04-2018 9:50
do: ~Krzychu_K (9:07)
Nawet nie wiem kto jest burmistrzem a i mieszkam gdzie indziej, ale bez emocji. Jeśli burmistrz nie wydał decyzji to są na to instrumenty prawne. Jak się dowiadujemy z mediów, że dokumentacja i dowody były załączone po jakimś długim okresie to wybaczcie. Wniosek o odebranie psa powinien być złożony najpóźniej w dniu następnym, a dokumentacja dołączona tuż po jej wytworzeniu. A tak? klapa. Najlepsze działania nabierają cechy bezprawia i trudno wam będzie z tego wyjść. Kwestia następna, to droga sądowa. Nic nie wiemy czy podaliście sprawcę do Sądu o znęcanie się nad zwierzakiem i czy Sąd nie odbierze psa właścicielom? Napiszcie coś o tym. Droga administracyjna to nie monopol burmistrza tak więc nie zwalajcie całej winy na niego róbcie swoje przed Sądem i naprostujcie swoje zaniechania i brak profesjonalizmu. Wbrew pozorom trzymam za was kciuki tyko po prostu nauczcie się to co robicie robić profesjonalnie. Bo łapy opadają.
~kim 6-04-2018 10:23
do: ~Krzychu_K (9:07)
Jeszcze jedna uwaga. Odebranie komuś zwierzaka jest ostatecznością. Spróbujcie podziałać też inaczej. W drobniejszych sprawach wyślijcie wskazania do właściciela co do stanu zwierząt i do wiadomości właściwego wójta, burmistrza, prezydenta, nałóżcie termin na usunięcie niedomagań np. tydzień i co właściciel powinien zrobić. Jak w gminie jest straż gminna to powiadomcie ją o tym pisemnie, jak nie ma to powiadomcie Policję lub Prokuraturę. Sporządźcie dokumentację typu notatki, zdjęcia, opinię z badań. Nadajcie sprawie jakiś nr porządkowy by nie myliły się interwencje, zaprowadźcie jakiś rejestr spraw i dokumentów. Pamiętajcie, że obok postępowania administracyjnego istnieje niezależna droga Sądowa. Zawsze należy korzystać z obu tych procedur bo są one od siebie niezależne. Burmistrz da ciała a wygracie w Sądzie to macie argument na dyscyplinowanie burmistrza (nie dopełnienie obowiązków). A na początek spróbujcie nabrać wprawy i zrezygnujcie z partyzantki. Staniszów za kościołem, bydło. Tragiczny stan sanitarny chodzą w odchodach skubią słomę gnijącą i utytłaną we własnym oborniku. Pokażcie na tym przykładzie, że można coś zrobić. Sprawa jest widoczna ale nie od głównej drogi tylko za kościołem w lewo do góry. Powodzenia i pozdrawiam. No i trzymam za was kciuki.
~ 6-04-2018 11:10
do: ~kim (10:23)
Może poczytaj: Gabinet Weterynaryjny "Zwierzak" - lek. wet. Kamila Kwaśniewicz Jestem lekarzem weterynarii posiadającym podpisaną umowę o współpracę z Miastem Szklarska Poręba. Kategorycznie nie zgadzam się z informacjami zawartymi w decyzji wydanej przez Burmistrza Miasta Szklarska Poręba z dnia 28.03.2018 r. dotyczącej czasowego odebrania psa rasy owczarek podhalański o imieniu Baron oraz z oświadczeniem Burmistrza Miasta Szklarska Poręba z dnia 04.04.2018 r. dot. w/w psa. W oświadczeniu Burmistrza Miasta Szklarska Poręba stwierdzono, iż jednym z argumentów popierającym decyzję o niezasadnym odbiorze psa było uniemożliwienie lekarzowi weterynarii, realizującemu ustawowe obowiązki z zakresu ochrony zwierząt na rzecz Miasta Szklarska Poręba, przeprowadzenie badania klinicznego przedmiotowego psa z powodu utajenia miejsca jego tymczasowego pobytu. W dniu 09.03.2018 r. otrzymałam od urzędniczki mail z prośbą o wydanie pisemnej opinii dotyczącej zasadności pilnego odbioru psa Barona od właścicieli. Bezproblemowo ustaliłam miejsce pobytu przedmiotowego psa. Po skontaktowaniu się z lekarzem weterynarii Dorotą Węglińską, pod której opieką znajduje się pies od dnia interwencji, otrzymałam taką informację. Skontaktowałam się z tymczasowym opiekunem Barona - panem Sławomirem i przeprowadziłam wywiad odnośnie stanu zdrowia psa, dokonałam badania klinicznego, zapoznałam się z całą dokumentacją medyczną (otrzymaną od lekarza prowadzącego) oraz fotograficzną z dnia interwencji (otrzymaną od przedstawiciela DIOZ-u). Na tej podstawie dnia 13.03.2018 r. wydałam opinię lekarsko-weteryn
~c.d. 6-04-2018 11:12
do: ~ (11:10)
którą przesłałam do Urzędu Miasta Szklarska Poręba za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Dnia 03.04.2018 r. otrzymałam korespondencję zwrotną z informacją, iż moja opinia nie zostanie dołączona do akt postępowania w sprawie psa Barona. Zdecydowanie podważam wiarygodność informacji podanej w oświadczeniu Burmistrza Miasta Szklarska Poręba, iż działania przedstawiciela Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt, pana Konrada Kuźmierskiego, uniemożliwiły mi - lekarzowi weterynarii, wyznaczonemu przez Urząd Miasta, przeprowadzenie badania klinicznego psa Barona i wydania opinii na temat jego stanu zdrowia. Informacje odnośnie miejsca jego przebywania nie były utajone, a tymczasowi opiekunowie, inspektor Konrad Kuźmiński oraz lekarz weterynarii Dorota Węglińska bezproblemowo podjęli ze mną współpracę. Uważam, iż karygodnym jest fakt, że wydana przeze mnie opinia nie została uwzględniona w postępowaniu administracyjnym, ponieważ nie spełniła "oczekiwań" urzędniczki i jej mocodawców. Nie zamierzałam i nie zamierzam nigdy pisać opinii pod niczyje dyktando . Kieruje się tylko i wyłącznie dobrostanem zwierząt oraz wiedzą i doświadczeniem nabytym podczas kilkunastoletniego stażu pracy. W decyzji oraz oświadczeniu, dotyczących czasowego odebrania psa Barona, nie zawarto informacji, iż Urząd Miasta Szklarska Poręba jest w posiadaniu opinii lekarza weterynarii, z którym ma zawartą umowę (czyli ze mną).
~kim 6-04-2018 11:59
do: ~c.d. (11:12)
Ok. Widzimy, że postępowanie administracyjne leży. A to przed Sądem? Powiedzmy jasno że burmistrz może orzec o czasowym odebraniu zwierzęcia. O jego przepadku decyduje Sąd. Daliście sprawę do Sądu?Jak nie to daliście ciała. Poza tym cyt. ust o ochronie zwierząt. "Art.7.1. Zwierzę traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta (burmistrza, prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i przekazane:1)schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę domowe lub laboratoryjne, lub 2)gospodarstwu rolnemu wskazanemu przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta), jeżeli jest to zwierzę gospodarskie, lub 3) ogrodowi zoologicznemu lub schronisku dla zwierząt, jeżeli jest to zwierzę wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych lub utrzymywane w ogrodach zoologicznych" Tam nic nie ma o tym by ktoś porywał zwierze i oddawał je do Pana Sławomira ( pod ukryciem). Jestem za wami ale naprostujcie ścieżki swoje.
~wer 6-04-2018 12:08
do: ~kim (10:23)
Odebranie zwierzaka przez tego typu "inspektorów" nie jest postrzegane jako ostateczność. To konieczność bowiem bez niej nie można zorganizować publicznej zbiórki pieniędzy. A o to tu chodzi...chyba? :)
~xiz 6-04-2018 12:17
do: ~ (8:36)
Interwencja z lutego, opinia dopiero z marca? Podejrzewam, że to nieopatrzne przyznanie sztukowania poniewczasie braków w dokumentacji to najmniejsze z uchybień, do jakich tam doszło.
~MB 6-04-2018 12:24
do: ~kim (8:23)
Niestety, młodzi ludzie często działają pod wpływem emocji z pominięciem prawa. Z pewnością stowarzyszenie kierowało się słusznymi pobudkami, lecz wykonanie interwencji, godne pożałowania. W obecnej sytuacji można się raczej spodziewać procesu cywilnego wytoczonego przez właściciela pieska za przywłaszczenie mienia i zniesławienie. Konsekwencje mogą być bardzo poważne, jeżeli nie szanuje się procedur prawnych, nawet w słusznej sprawie.
~Inspektor 6-04-2018 14:17
do: ~MB (12:24)
Kasa misiu
~Ja1988 6-04-2018 21:29
do: ~kim (10:23)
Jakie powiadomienia? Jeśli zwierzak jest w złym stanie to jest czas na słanie powiadomień? Proszę...
~Urzędniczka 8-04-2018 2:26
do: ~kim (8:23)
Z tekstu przecież jasno wynika, że inspektorzy zgłosili sprawę burmistrzowi niezwłocznie: 02.02 (piątek) odebranie psa, 05.02 (poniedziałek) złożenie zawiadomienia do UM. Z całą pewnością taka interwencja to nie 5 minut, tylko proces, w czasie którego jest wizyta w lecznicy, czas na znalezienie miejsca dla zwierzaka, a i papierologia zajmuje chwilę. W tej sytuacji poniedziałek, to bardzo niezwłocznie! Pokaż mi urzędnika, który działa tak niezwłocznie. Wiem coś w tym temacie. Więc albo jesteś z UM Szklarska, albo z otoczenia "właściciela" tego biednego zwierzaka.
~typ 6-04-2018 8:35
Inspektorzy mają SERCE a wy w urzędzie bo chyba wy wypisojecie takie bzdury nie macie SERCE
~No tak 6-04-2018 8:44
Burmistrz stwierdził.... Mocno się asekuruje ten Pan. Żeby podjąć decyzje o odebraniu zwierzęcia w tym przypadku nie trzeba wielkiej filozofii.
~Metalowiec 6-04-2018 8:57
Dobre- psa zabrano 2 lutego a opinia z 13 marca- półtorej miesiąca później-coś tu śmierdzi. Chyba dorabiamy dokumenty bo wiemy, że wszystko nie odbyło się zgodnie z prawem.
~ 6-04-2018 17:46
do: ~Metalowiec (8:57)
półtorej? Marzec to ona ?
~Mm 6-04-2018 9:15
Żeby tak burmistrz we WSZYSTKICH sprawach i wobec kazdego działał zgodnie z prawem byłoby pięknie...
~Agnes 6-04-2018 9:43
Burmistrza dać na łańcuch bez wody i jedzenia oraz dachu nad głową, a ludzie przechodzący niech odwracają głowę i nie reagują. Świat się wykoleja! Trzymaj się Baron i Ty dobry człowieku, który zareagowałeś!
~Daniel136 6-04-2018 9:45
Ów psiak wyglądał na bardzo, ale to bardzo zadbanego czworonoga. Okaz w sam raz na wystawę psów. Nawet jak coś się odbyło niezgodnie z procedurami to wszystko odbyło się zgodnie z ludzkimi odruchami. I to jest najwazniejsze. Nie bronilbym ludzi którzy Tak traktują braci mniejszych. Nie wypada, po prostu nie wypada.
~Czarna Lista Organizacji 6-04-2018 10:22
Bardzo fajnie się czyta, że "może i działają bezprawnie, ale w imię zwierząt". Wiecie, że jedno nie wyklucza drugiego? A nawet to "bezprawnie" koniec końców jest na niekorzyść zwierząt? Szklarska Poręba, absolutnie każdy urząd miasta/gminy w Polsce powinien w ten sposób podchodzić do postępowania administracyjnego. Zgoda na czasowy odbiór powinna, bez względu na przesłanki, odbywać się na podstawie dowodów, dokumentów i zbadania stanu faktycznego. A obecnie mamy wysyp różnych tworów o mylących nazwach (Straże, Pogotowia, Inspektoraty), próbujących na siłę wyglądać i brzmieć jak służby mundurowe, ale jednocześnie stojących ponad prawem, które takie służby obowiązuje. "Może i bezprawnie ale w imię zwierząt", zaczekajcie aż ktoś wasze zwierzęta w imię ideologii, choć "może i bezprawnie", sobie zabierze. I to tak pomijając, że postępowanie administracyjne kończy się tym, że organ wydający zgodę pokrywa koszty bytowania zwierza (dublując publiczne zbiórki pieniędzy), więc można całość streścić do "płacę- wymagam".
~inspektor 6-04-2018 10:34
Stan zdrowia zagrażający życiu? A Dzień, dwa później? cudowne wyzdrowienie na potrzeby kamer tvn :) Jedna lipa obliczona na wywołanie współczucia bo wtedy darczyńcy są bardziej hojni.
~julek 6-04-2018 10:41
Konrad tam w urzędzie radcą prawnym jest pan Skowron,tak słyszałem a żonka w sądzie pracuje fajnie a gdzie tu dobro tego psiaka
~kiero99 6-04-2018 11:08
Najgorsze jest to, że Burmistrz po udanym sezonie zimowym zdecydowanie pogorszył opinię o naszym mieście.Decyzja ta spowodowała ogrom negatywnych komentarzy z całej Polski,które sa usuwane/blokowane przez wiadomo kogo(kocurek burmistrza).Nie dotyczy to Jelonki,na szczęście !!!
~Myślący 6-04-2018 11:33
Oby się tak nie zdarzyło, że Baron po wyleczeniu nie zostanie sprzedany do Niemiec do jakiejś firmy farmaceutycznej. Plotki głoszą i takie dziwy. Musimy pilnować aby psiak został w Polsce w jakiejś kochającej rodzinie.
~ 6-04-2018 22:13
do: ~Myślący (11:33)
Jasne, futro z niego zrobią....
~"weteryniarz" 6-04-2018 12:05
Pies odebrany 2 lutego a opinia z 13 marca? To nic dziwnego, że nie została dołączona do akt sprawy. Po miesiącu to już się wszystko zgoiło jak to na psie. Trzeba było go w lutym badać a jak wynika z oświadczenia taka możliwość została odmówiona.
~ 6-04-2018 13:40
do: ~"weteryniarz" (12:05)
Zdecyduj się na jeden nick, bo produkujesz się pod różnymi, myśląc, że tego nie widać. I naucz się czytać: "W dniu 09.03.2018 r. otrzymałam od urzędniczki mail z prośbą o wydanie pisemnej opinii dotyczącej zasadności pilnego odbioru psa Barona od właścicieli. Bezproblemowo ustaliłam miejsce pobytu przedmiotowego psa. Po skontaktowaniu się z lekarzem weterynarii Dorotą Węglińską, pod której opieką znajduje się pies od dnia interwencji, otrzymałam taką informację. Skontaktowałam się z tymczasowym opiekunem Barona - panem Sławomirem i przeprowadziłam wywiad odnośnie stanu zdrowia psa, dokonałam badania klinicznego, zapoznałam się z całą dokumentacją medyczną (otrzymaną od lekarza prowadzącego) oraz fotograficzną z dnia interwencji (otrzymaną od przedstawiciela DIOZ-u). Na tej podstawie dnia 13.03.2018 r. wydałam opinię lekarsko-weterynaryjną" - urzędnik zwrócił się o wystawienie opinii (09.03.2018), wet wystawia opinię i wysyła. Urzędnicy to olewają i ukrywają fakt istnienia opinii. Dotarło?!
~Nie do wiary 6-04-2018 12:14
Gołym okiem widać, że ten pies jest zaniedbany. O co ta cała afera? Ten pies powinien trafić do kochającej rodziny, a właścicielom powinno postawić się zarzuty za znęcanie się nad zwierzęciem. Graf do dymisji - skandal!
~pro 6-04-2018 12:36
Takie coś jak DIOZ należy jak najszybciej rozwiązać. Swoimi działaniami przynosi wiele szkód środowisku Pro Animal.
~r 6-04-2018 13:15
Graf straciłeś głowę, bzdury a nie motywacja nie wydania decyzji, tracisz głosy normalnych ludzi !!!
~xcd 6-04-2018 13:54
Oddajmy psine z powrotem do Bombaju, pewie już czekają żeby sajgonki zrobic...
~anonim 6-04-2018 14:29
Piękna wizytówka Szklarskiej Poręby !!!!! Pies zaniedbany, chory leżący w błocie niech lepiej zdycha i niech się nikt o tym nie dowie. Kolesiostwo i tylko tyle Pan Burmistrz będzie bzdurne pisma wypisywał bo układy nie zadziałały i sprawa ujrzała światło dzienne? Na szczęści Inspektorat był szybszy
~Gość 6-04-2018 14:46
Współczuję Wam takiego burmistrza (przez Bardzo małe "b") ale macie okazję pogonić go na jesień (wybory). A ciekawe czy będą datki z tej knajpy na kampanię wyborczą burmistrza ?
~1-2-3 6-04-2018 15:34
No cóż panie burmistrzu, trzeba oddać Barona oprawcom celem dokończenia dzieła. Oczywiście w majestacie prawa!
~kaskader 6-04-2018 15:39
Nie tylko z knajpki beda datki jeszce dołacza inni ,pan Burmistrz przeciez wizytuje bardzo czesto Jakuszyce i nie widział co sie tam dzieje pewnie zamykał oczy jak wchodził do gospody ,pan Burmistrz ma wiele grzeszków na sumieniu zobaczymy za parę miesiecy no i mam nadzieje ze poznamy liste sponsorów kamapani samorzodowej na Burmistrza miasta Szklarska Poręba .
Wanda Pleskot 6-04-2018 15:53
Najważniejsze jest zdrowie i życie psa oraz reakcja na jego ewidentnie tragicznie zaniedbany stan !!!
Wanda Pleskot 7-04-2018 7:27
Biedny piesku, teraz są "ważniejsze jakieś procedury" a nie Twoje zdrowie i opieka .
Wanda Pleskot 7-04-2018 13:08
Ten czworonóg jak określacie już odzyskał zdrowie i psychiczne również, z tą teorią to do parlamentu jak się uda, zaniedbania przez właścicieli tragiczne, jak można, o tym nie piszecie?!
Wanda Pleskot 7-04-2018 13:12
Powyższy wykład jest zbędny, fakty się liczą
~Mieszkaniec 8-04-2018 10:22
odpowiedź na usunięty komentarz
Panie Robercie każdy mieszkaniec Szklarskiej Poręby wie że jest pan na usługach pana Burmistrza.
~brawo 6-04-2018 16:07
Jeżeli burmistrz katolik ,to ma racje .Bo pies nie ma duszy ,i może być głodny ,zaniedbany,zapchlony.Zamiast podziękować ,protestuje.Hańba.
~ 6-04-2018 20:19
do: ~brawo (16:07)
A jeżeli burmistrz kodowiec?
~Grzesiek_5 6-04-2018 16:49
W tej "knajpie" już nigdy więcej się nie pojawię i moi znajomi również. A parę razy tam byliśmy.
Alina Malina 6-04-2018 18:06
Zdjęcia z interwencji mówią same za siebie!!!!W programie "Uwaga "To podstawiony w lepszej kondycji pies??? Proszę nie mydlić ludziom oczu!!!!Proszę burmistrzu ni ośmieszać się!!!!!
Piotr Liszko 6-04-2018 18:31
Przez głupotę ludzką cierpi niewinne zwierzę.Co one komu winne.? Nie będę komentował tego dalej bo mnie zamkną.
Nawojka Drabarek 8-04-2018 12:52
A mnie niech zamkną,wprost napiszę-burmistrz to jakiś kolejny psychol bez serca,oraz kretyn podręcznikowy.
Anna Reschke 8-04-2018 15:25
Nawojka Drabarek Nikt Cię nie zamknie, a jak już to siedzieć powinny te osoby, które przyczyniają się do dalszych cierpień tego biednego psiaka. Trzeba zawiadomić odpowiednie władze i skończyć tą farsę. Pozdrawiam Cię Majeczko 😘
Nawojka Drabarek 8-04-2018 15:44
Anna Reschke Kasiu,jak dobrze,ze widziałyśmy inny świat,bo kiedys chyba nie było takiej znieczulicy.....
Anna Reschke 8-04-2018 18:59
Nawojka Drabarek Wierzyć się nie chce, że człowiek na stanowisku burmistrza trzyma stronę takich ludzi. ...Oczywiście zgadzam się z Tobą kiedyś było inaczej...
Dagmara Anna Pałka 9-04-2018 0:21
Czarna Lista Organizacji Prozwierzęcych
No To Ja 6-04-2018 19:04
Pewnie właściciele psa znają burmistrza lub dobrze mu zapłacili za trzymanie ich strony. Po co DIOZ miałby odbierać psa gdyby żył w dobrych warunkach?
Piotr Darasz 8-04-2018 13:57
oczywiście ze się znają ..
No To Ja 9-04-2018 9:06
Dagmara Anna Pałka tzn co ma Pani na myśli?
~AZOR 6-04-2018 21:21
Psina na focie nie wygląda na tak bardzo zadbanego.Masakra.
~ 6-04-2018 22:19
Zobaczcie zdjęcie - samo mówi za siebie .
~Krecik 6-04-2018 23:32
Burmistrz dostaniesz koooopa w nadchodzących wyborach,nikt z naszej rodziny Cię nie poprze. Bezduszniku jeden. Zwierzęta trzeba kochac🐕
~Własność-świętość 7-04-2018 5:21
Przeczytałem, prześledziłem, porównałem i moje zdanie jest takie: nawet komornik zabierając tobie telewizor za 100 zł musi mieć odpowiednie dokumenty,że może to zrobić.Glina czy inny mundurowy musi mieć odpowiednie uprawnienia, żeby nałożyć Ci mandat idt. Z tego co czytam to:wpadła grupa ludzi,zabrała właścicielom psa i ...No właśnie, nikogo nie powiadamiają co i jak-pies znika. Pani d.Kamila po długim czasie, nagle stwierdza,że ona wiedziała, gdzie był pies i... No właśnie, nie ma info od niej a dlaczego?..-można tak ciągnąć ale pytanie jest jedno-jak nie wiadomo o co chodzi to o co chodzi? Kasa- Gdzie są pieniądze za konika,za Barona które nazbierała fundacja? Pod koniec roku mam nadzieję, że zainteresuję się tym US, a na tę chwilę to chyba prokurator.
Beata Czarkowska-Strel 7-04-2018 7:36
Wstyd panie burmiatrzu! Ci co widzieli zdjęcia z interwencji wiedzą co widzieli i żadne zaklęcie tego nie zmieni. Broni pan koliesi? Tak po znajomości tylko? Znowu wstyd, bo nie oprawców trzeba bronić a bezbronnego psa! Mam tylko nadzieję że Baron nigdy do nich nie wróci! a oni poniosą odpowiednie konsekwencje.
~ 7-04-2018 23:24
Burmistrz to ... niech jego dadzą do nie woli bez jedzenia i picia . Niech śpi w swoich odchodach skoro uważa ,żę to w porządku .
~mieszkaniec 8-04-2018 9:08
Panie Burmistrzu z samego wstydu nie powinien sie pan ubiegać o ponowny start na stanowisko burmistrza ,ludzie takich rzeczy nie zapominają i bedziemy to przypominac, wskazując inne pana grzeszki a jest ich sporo.

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600
Głos ulicy
Etykieta prawdę ci powie?  1
TV Dami
Serwis Informacyjny TV Dami Jelenia Góra z dnia 20.07.2018 r.  
Miej świadomość
Czego bałbyś się w średniowieczu?  7
Dialogi Jelonki
Joanna Lichocka o mediach i katastrofie smoleńskiej  73
Aktualności
KCGO – klamka zapadła  1
Aktualności
W Starej Kamienicy zagryzione zostały psy  12
Copyright © 2002-2018 Highlander's Group