Czwartek, 6 maja
Imieniny: Jakuba, Judyty, Jana
Czytających: 5768
Zalogowanych: 3
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Cesarki na cenzurowanym

Piątek, 22 sierpnia 2008, 9:10
Aktualizacja: 9:10
Autor: Angela
JELENIA GÓRA: Cesarki na cenzurowanym
Fot. Archiwum
Co roku około 1400 kobiet w jeleniogórskim szpitalu rodzi przez cesarskie cięcie, wiele z nich na własne życzenie. W całym kraju cesarkę na życzenie wybiera około 30 procent ciężarnych. Powód? Strach przed bólami porodu naturalnego oraz przekonanie, że jest ono bezpieczniejsze dla matki i dziecka. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia chce zakazać cesarki i uznać ją za błąd w sztuce lekarskiej.

Kiedy Ministerstwo Zdrowia zakaże cesarskiego cięcia na życzenie? Najprawdopodobniej już niebawem. Jak na razie wokół tego tematu toczą się zacięte dyskusje. Zwolennicy i przeciwnicy nowych przepisów przekrzykują się argumentami.

Urzędnicy ministerialni podkreślają, że cesarskie cięcie nigdy nie pozostaje obojętne dla zdrowia kobiety, co więcej, często przyczynia się śmierci. O tym, że źle przeprowadzona cesarka na długie lata pozostawia po sobie ślad nie tylko fizyczny, przekonała się pani Natalia Bukier z okolic Jeleniej Góry.

– Dwójkę dzieci urodziłam naturalnie, bez żadnego problemu. Trzecie dziecko było źle ułożone i owinięte pępowiną – wspomina pani Natalia. W tym przypadku lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji cesarskiego cięcia. Wykonali mi cesarkę w kształcie litery L. To było 14 lat temu, jednak do dzisiaj odczuwam bóle brzucha, które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie.

Miałam problem z chodzeniem, odczuwała bolesne kłucie. Przez długi czas rana nie chciała się zagoić, kilka razy zmieniano mi szwy. Do dzisiaj nie wróciłam do pracy. Nikomu cesarki nie życzę, a tym bardziej nie polecam – usłyszeliśmy od jeleniogórzanki.

Cesarskie cięcie na życzenie Ministerstwo Zdrowia chce uznać za błąd w sztuce lekarskiej, i zapowiada że nie będzie refundować takich zabiegów. Operacje mają być wykonywane i opłacane z NFZ jedynie wtedy, gdy istnieją poważne wskazania medyczne, czyli w przypadku zagrożenia zdrowia matki i/lub dziecka.

Przeciwko tym decyzjom protestują przede wszystkim grupy feministek, które zarzucają pomysłodawcom pozbawianie kobiet prawa o decydowaniu o sobie i swoim ciele. Nic nie wskazuje jednak na to by ktoś brał te głosy pod uwagę. Problem jednak w tym czy nowe przepisy nie będą jedynie powodem do stwierdzania fikcyjnego zagrożenia zdrowia i życia ciężarnych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (17) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group