Środa, 18 lutego 2026, 18:39 Aktualizacja: 19:04 Autor: MDvR, Business Insider
Fot. Pixabay - zdjęcie ilustracyjne
Trudne rozmowy pokojowe pomiędzy Rosją i Ukrainą mają wpływ na to, co dzieje się na rynku paliw. Dzisiejsze (18.02) rozmowy pokojowe w Genewie trwały dwie godziny, ale nie wniosły w zasadzie nic.
- Po informacjach z Genewy ceny ropy idą w środę w górę o 2,7 proc. do 69,21 dol. za baryłkę. To najwyższy poziom od 1 lutego br., a rynek robi wrażenie ochoty do wzrostów. Możemy chwilowo pożegnać się z niskimi cenami na stacjach, bo złoty nie pomaga, ale nawet się osłabia względem dolara o 0,2 proc., co tylko podnosi cenę w złotym importowanej do naszego kraju ropy - wylicza serwis Business Insider.
Do tego dochodzi opłata paliwowa
Od lutego 2026 roku obserwowane są już nieznaczne wzrosty cen paliw, wynikające m.in. z wyższej opłaty paliwowej (wzrost o 4% w 2026 r.). Prognozuje się, że benzyna 95-oktanowa będzie kosztować około 5,53–5,71 zł/l, diesel 5,90–6,03 zł/l, a LPG 2,65–2,72 zł/l. Wpływ na ceny ma sytuacja w hurcie oraz wahania cen ropy naftowej.
Podwyżki wynikają z wyższych cen na rynkach hurtowych. W lutym 2026 roku notowano wzrosty cen w rafineriach, co przekłada się na ceny detaliczne.
Trump też nie ułatwia sprawy
Jak przekazuje portal Business Insider było jeszcze uprowadzenie przez Amerykanów prezydenta Wenezueli, konflikt dyplomatyczny USA z Iranem z groźbami użycia siły przez Donalda Trumpa oraz informacje o poważnej redukcji importu z Rosji przez Indie. To drugie podbiło ceny ropy, a być może to trzecie również. I okazuje się, że trudna perspektywa na osiągnięcie pokoju też jest takim czynnikiem.