Wtorek, 28 września
Imieniny: Marka, Wacława
Czytających: 2480
Zalogowanych: 0
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Świat: Bykiem w Włocha - felieton na koniec Mundialu

Poniedziałek, 10 lipca 2006, 0:00
Aktualizacja: Poniedziałek, 10 lipca 2006, 18:39
Autor: TEJO
Świat: Bykiem w Włocha - felieton na koniec Mundialu
Fot. www.globo.br
Zidane – choć z byka potraktował Materazziego, i to bez piłki – dostał czerwoną kartkę i… Złotą Piłkę zakończonego w niedzielę Mundialu, wygranego przez Włochów. My rozstrzygamy czytelniczy konkurs typowania wyników mistrzostw. Zapewniamy, że nikt z Was nie został wykluczony z gry.

Jak określają Zizou brazylijskie media – pół Francuz – zebrał 2012 punktów, czym wyprzedził Włochów Cannavaro i Pirlo. Pachnie mi to absurdem i skandalem, bo nawet gdyby Materazzi powiedział Zidane’owi, że jest terrorystą, powinni obaj panowie umówić się – jak polscy pseudokibice – na pięściarskie starcie po meczu, w miejscu ustronnym i bez świadków. A tak francuski piłkarz arabskiego pochodzenia skompromitował się na oczach całego świata.

Zidane, moim skromnym zdaniem człowieka, który nie zna się na piłce, powinien zostać za to zagranie zdyskwalifikowany i ukarany. A ten jeszcze dostaje nagrodę! Jak tak, to może Sobolewskiemu należy się jakiegoś tam koloru piłka. I innym graczom, którzy – słusznie lub niesłusznie – zobaczyli czerwony kartonik?

Tymczasem FIFA ma swoje racje, bo – jak podkreśla komentator brazylijskiego „O Globo” – już po raz trzeci najlepszym piłkarzem mistrzostw zostaje wybrany zawodnik drużyny, która zdobywa drugie miejsce (cztery lata temu był to niemiecki bramkarz Olivier Kahn, lat temu osiem – Brazyliczyk Ronaldo).

Według byłego gracza Canarinhos Toninho Cerezo, cios byczkiem w klatę Materazziego w wykonaniu rzeczonego pół Francuza był żałosny, ale nie wpłynął na ocenę jurorów. W opinii Cerezo gra Zizou była świetna i nieporównywalna z postawą na boisku innych piłkarzy podczas całego turnieju.

Mundial 2006 jest już historią. Futbolowi specjaliści narzekają na błędy sędziów, które wypaczyły wyniki kilku meczów. Jako piłkarski laik ośmielę się napisać, że to chyba dobrze, iż piłkarze nie biegają z elekronicznimi czujnikami, a arbitrzy nie widzą „wszystkiego” dzięki komputerowej wizji panoramicznych okularów. Choć w przypadku Francuza arabskiego pochodzenia, na jego chamski „byczek” główny arbiter Horacio Elizondo zwrócił uwagę dopiero po konsultacjach z asystentami, którzy widzieli nagrany incydent na ekranach monitorów.

<b> Od redakcji </b>
Ze zwycięzcami naszego konkursu w sprawie odbioru nagród skontaktujemy się telefonicznie. Wszystkim gratulujemy.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group