Wtorek, 13 kwietnia
Imieniny: Marcina, Przemysława
Czytających: 6573
Zalogowanych: 15
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Bitwa o Ratusz z wojskową grochówką na finał

Środa, 1 maja 2013, 16:31
Aktualizacja: Czwartek, 2 maja 2013, 10:07
Autor: Angela
Jelenia Góra: Bitwa o Ratusz z wojskową grochówką na finał
Fot. Tomasz Raczyński
Nie lada gratka czekała dzisiaj (1.05) na miłośników historii i tematyki militarnej, którzy mieli okazję zobaczyć w akcji 40. rekonstruktorów oraz zabytkowe pojazdy z czasów II wojny światowej, a także przyjrzeć się wyposażeniu grup polskich, niemieckich i radzieckich. W samo południe odbyła się tam inscenizacja historyczna grup rekonstrukcyjnych Jelenia Góra 1945 r.

Były wystrzały i krzyki, a po nich ranni i zabici. Mniejsze dzieci bały się huku, ale już większe, młodzież i dorośli z ogromnym zaciekawieniem śledzili każdy krok żołnierzy. A oto fragment scenariusza tej niezwykłej akcji: II wojna światowa dobiega końca. Zwiad przedni przedzierającej się niemieckiej jednostki, która przewozi tajemnicze skrzynie napotyka na stacjonujący na jeleniogórskim Placu Ratuszowym oddział wroga. Wywiązuje się wymiana ognia…

- Była to krótka potyczka o Ratusz, w 1945 roku ta potyczka tak mogła właśnie wyglądać – mówi Piotr Piwowarczyk z projektu Arado. – W tamtych czasach w Jeleniej Górze często dochodziło do takich incydentów np. przy Małej Poczcie. - Mieliśmy tajemniczą skrzynię, wynoszoną przez SS-manów, którzy w podły sposób zlikwidowali polski posterunek obywatelski. Dwie piękne kobiety najpierw kusiły swoimi nogami, a później wyciągnęły broń i zaczęły strzelać. Ostatecznie SS-mani uciekli z tymi skrzyniami bo przyszła pomoc. Po tych wystrzałach na miejsce wjechała grupa sowiecka oraz kilku żołnierzy z wojska polskiego i tych Niemców zepchnęła z Rynku, ale tajemnicze skrzynie zostały załadowane na ciężarówkę i wyjechały w nieznanym kierunku. Może się one jeszcze gdzieś pojawią, może jeszcze dzisiaj… - dodał tajemniczo Piotr Piwowarczyk.

Licznie zgromadzeni widzowie zareagowali gromkimi oklaskami. Po inscenizacji mieszkańcy i turyści mogli oglądać stare pojazdy, broń czy stroje. Widowisko oglądały tłumy. Na koniec nie zabrakło tradycyjnej wojskowej grochówki.

- Inscenizacja mimo mocno hipotetycznej, fabuły, miała spory walor edukacyjny, zwłaszcza w postaci wyglądu i uzbrojenia poszczególnych formacji wojskowych, jak i używanych przez nich pojazdów – powiedział pan Adam, który na Plac Ratuszowy przyszedł z sześcioletnim synem.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (31) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group