Czwartek, 15 kwietnia
Imieniny: Bazylego, Tytusa
Czytających: 3713
Zalogowanych: 2
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Będą dwa teatry, mniej pieniędzy i więcej kłopotów?

Wtorek, 24 czerwca 2008, 18:38
Aktualizacja: Środa, 25 czerwca 2008, 13:41
Autor: Mar
JELENIA GÓRA: Będą dwa teatry, mniej pieniędzy i więcej kłopotów?
Dyrektor Bogdan Nauka z posłem Marcinem Zawiłą podczas próby do "Zemsty" Fredry.
Fot. TEJO
Jeleniogórscy radni zdecydowali we wtorek, że Teatr Jeleniogórski składający się z dwóch scen: Dramatycznej i Animacji, zostanie podzielony. Przyjęta uchwała nie określa jednak, kiedy to się stanie. Radni chcą też w tej sprawie przeprowadzić konsultacje społeczne.

Sam pomysł podziału nie wzbudzał w zasadzie kontrowersji. Wszyscy mówcy byli zgodni, że konflikt między aktorami dramatycznymi i lalkarzami, dyrektorem naczelnym, Bogdanem Nauką, wywodzącym się z teatru animacji i jego zastępcą, Wojciechem Klemmem – szefem artystycznym – paraliżuje pracę placówki.

Za rozdziałem byli nawet radni, którzy kilka lat temu przekonywali do połączenia obydwu teatrów. – Widać, że połączenie nie przyniosło spodziewanych efektów – powiedział zastępca prezydenta, Jerzy Łużniak i radny poprzednich kadencji.

Główny spór dotyczył 10 milionów złotych, jakie z tzw. funduszu norweskiego mają trafić do Jeleniej Góry na dokończenie modernizacji Teatru Zdrojowego, w którym funkcjonuje scena animacji.
– Jeśli zdecydujemy o podziale teatru teraz, urzędnicy w Brukseli dostaną sygnał, że zlikwidowano wnioskodawcę i powołano oddzielny Teatr Zdrojowy i Teatr Dramatyczny imienia Norwida. Argumenty pana Szereniuka, że miasto stanie się beneficjentem, można włożyć między bajki. Gdybyśmy poczekali kilka miesięcy łatwiej wyjaśnimy polskim urzędnikom, dlaczego nie ma już Teatru Jeleniogórskiego – wyjaśniał radny Cezary Wiklik, szef komisji kultury. Głosował przeciwko rozdziałowi scen.

Jednocześnie niepodzielony teatr oznaczałby, że marszałek województwa nie przeznaczy pieniędzy na wsparcie sceny dramatycznej. – W rozmowie z zastępcą dyrektora wydziału kultury Henrykiem Duminem dowiedziałem się, że w tym roku dostaniemy około 500 tysięcy złotych. Warunek jednak to oddzielenie sceny dramatycznej od sceny animacji – tłumaczył zastępca prezydenta, Zbigniew Szereniuk.

Widać było, że część radnych myślała bardziej o łapaniu za ogon unijnej sroki, a część bardziej o bliższym, bo marszałkowskim sroczym ogonie. Co wybrać, szybszy podział i wojewódzka dotacja, czy poczekać z podziałem, stracić w tym roku pół miliona, ale nie ryzykować 10 milionów z Brukseli?
Wynik głosowania jak na dłoni pokazał różnicę zdań. Za podziałem głosowało 8 radnych, przeciw było 7 a 4 wstrzymała się od głosu.

Teraz czas na konsultacje społeczne i ustalenie terminu podziału. No i ciche modlitwy, żeby unijni urzędnicy od funduszu norweskiego nie dowiedzieli się o planowanym rozwodzie dwóch scen.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (12) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2021 Highlander's Group