Fundacja im. Jerzego Szmajdzińskiego zorganizowała kolejny, już 27. bal charytatywny w hotelu Mercure w Jeleniej Górze. Po rocznej przerwie wydarzenie przyciągnęło licznych gości, w tym osoby znane ze świata gospodarki i polityki.
Wieczór upłynął w eleganckiej i pełnej serdecznej atmosferze. Wśród gości nie zabrakło żony Jerzego Szmajdzińskiego, Małgorzaty, Jerzego Jaskierni i Janusza Zemke. Tradycyjnie odbyła się licytacja przedmiotów przekazanych przez sponsorów, a cały dochód z imprezy został przeznaczony na stypendia dla dzieci i młodzieży. Goście chętnie wspierali szczytny cel, a rozmowy i wspólne gesty hojności tworzyły wyjątkowy klimat wieczoru. Muzycznym akcentem balu był koncert aktora i wokalisty Roberta Rozmusa.
Dzisiejszy bal to już 27 bal, bo one się zaczęły jeszcze wiele lat temu - mówi Małgorzata Szmajdzińska. - Jurek był pomysłodawcą tych bali, a później już po katastrofie, kiedy powstała fundacja, to już fundacja się tym zajęła na czele z Andrzejem Dobrowolskim świętej pamięci, którego pożegnaliśmy rok temu. Po rocznej bal wrócił i bardzo z tego powodu się cieszymy. Bo to ma znaczenie nie tylko upamiętniające mojego Jurka, ale także cel charytatywny. Każdy grosz się liczy i te pieniądze później są przekazywane dla dzieciaków ze szkół podstawowych z okręgu legnicko-jeleniogórskiego.
Goście balu podkreślali, że jego idea jest znacznie szersza niż samo upamiętnienie Jerzego Szmajdzińskiego. Wydarzenie to stwarza również możliwość realnego wsparcia dla uzdolnionej młodzieży.
Mój szczególny związek z Jerzym Szmajdzińskim polega na tym, że on był moim następcą, jako przewodniczący zarządu głównego ZSMP - mówi Jerzy Jaskiernia. - Później żeśmy razem współpracowali w ramach klubu parlamentarnego Lewicy. On był Ministrem Obrony Narodowej, ja byłem Ministrem Sprawiedliwości. Samą ideą balu jest z jednej strony uhonorowanie tego znanego polityka, ale ważny jest też cel, że tu się zbiera środki dla osób potrzebujących, dla stypendystów z ziemi dolnośląskiej. A więc sądzę, że ci ludzie, którzy przychodzą na ten bal robią to z motywacji, aby ten szczytny cel wesprzeć.
Zawsze zbieramy na licytacjach podczas tego balu kilkadziesiąt tysięcy złotych - dodaje Jerzy Zemke. - Te pieniądze przeznaczane są na stypendia dla młodzieży, która spełnia dwa fundamentalne warunki. Po pierwsze dobrze się uczy i po drugie osiąga dobre wyniki w sporcie.
Jerzy Szmajdziński był politykiem lewicy i długoletnim posłem, mocno związanym z Dolnym Śląskiem, w tym z Jelenią Górą. Był Ministrem Obrony Narodowej i Wicemarszałkiem Sejmu, a także jednym z liderów Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Znany był z dużego zaangażowania w sprawy wojska i obronności, z otwartości w kontaktach z ludźmi oraz ze swojej pracy na rzecz społeczności lokalnych. Jeleniogórzanie wspominają go także jako miłośnika sportu. Zginął tragicznie w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w 2010 roku. Fundacja jego imienia kultywuje jego pamięć, wspierając dzieci i młodzież poprzez stypendia i działania edukacyjne.