Poniedziałek, 3 sierpnia
Imieniny: Lidii, Nikodema
Czytających: 7317
Zalogowanych: 8
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Awanturujesz się w ratuszu? Możesz trafić do sądu

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Czwartek, 12 lutego 2009, 7:58
Aktualizacja: Piątek, 13 lutego 2009, 8:02
Autor: Angela
Fot. TEJO
Pewien interesant zdenerwował się na pracowników magistratu i urządził im „karczemną” awanturę. Nie używał wulgaryzmów, ale mimo tego, zdaniem urzędników, obraził ich. Sprawa znajdzie finał w sądzie.

Mężczyzna w wieku około 40 – 50 lat przyszedł do wydziału skarg i zażaleń urzędu miasta przedwczoraj. Zaczął domagać się pokazania jakichś protokołów i dokumentów. Kiedy mu tego odmówiono, interesant zdenerwował się i podniesionym głosem powiedział, co myśli o całej sytuacji.

– Nie używał wulgaryzmów, ale słów lekceważących, był nieprzyjemny i arogancki dla pracowników urzędu – mówi Jacek Winiarski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Jeleniej Górze.

Urzędnicy poczuli się tym urażeni na tyle, że wezwali straż miejską i złożyli doniesienie o popełnieniu przez niego przestępstwa. Teraz szczegóły sprawy ustala straż miejska, która prawdopodobnie doniesienie złoży w sądzie grodzkim. Jeśli sąd uzna, że człowiek jest winny zarzucanego mu czynu i potraktuje to jako wykroczenie, może nałożyć na niego karę grzywny do 5 tysięcy złotych.

Nieoficjalnie mówi się, że mieszkaniec Jeleniej Góry znany jest z pieniactwa i lubowaniu się w zakładaniu spraw sądowych.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (78) Dodaj komentarz

~portier 12-02-2009 8:10
I tak powinno być!! Straż Miejska surową ręką sprawiedliwości, broni paprotki z urzędu... czym się mogli poczuć obrażeni? prawdą o swojej pracy?... każdy z nas choć raz spotkał się z "ciężką" pracą urzędniczą - kawka, ploteczki, pisanie na komputerze jednym palcem, wiecznym odsyłaniem, brakiem informacji i pomocy. Nie dziwię się, że człowiek nie wytrzymał! Urzędasy zapomniały kto jest dla kogo. Mają ciepłe posadki, d... wrośnięte w fotele i pusto w głowach! /do Jelonki: może i nie opublikujecie tego komentarza, bo przecież komu potrzebne zgrzyty z urzędem, ale mi ulżyło... bo jakbym poszedł do wydziału skarg i zażaleń, to by mnie wyprowadzili skutego w kajdanki/
~Rally79S. 12-02-2009 8:47
W urzędach czasem nie sposób się nie zdenerwować... no ale są granice, ale żeby do sądu...:///
~bubu 12-02-2009 8:52
to idz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak ktos przychodzi do urzedu z takim nastawieniem jak Ty to niech sobie od razu swoje kajdanki wezmie, od razu widac ze chcesz sie wyladowac na kims kto wiadomo ze z powodu pelnienia swoich obowiazkow i stanowiska (jakiekolwiek by nie byly i jakkolwiek by sie nie przykladal) nie bedzie mogl Ci odpyskowac w Twoj jakze na pewno kulutralny sposob, chcesz wyladowac swoje frustracje zrob to w inny sposob...
~lud 12-02-2009 9:14
swięte krowy się uraziły jej, a jak one piją kawe czy inne napije i proszę czekać !!! oj a teraz urazone szok
~m 12-02-2009 9:17
Lena 12-02-2009 9:18
Urzędnicy są w stanie załatwić wszystko niemalże od ręki dla swoich znajomych, a zwykły petent czeka, czeka... i uczy się cierpliwości.
~Ed 12-02-2009 9:21
Urzędnik świadczy usługi na rzecz podatnika i powinien zachowywać się jak pracownik firmy. Przyznam osobiście, że obecnie w urzędach obsługa klienta jest coraz lepsza (w stosunku do przeszłości) ale nadal można trafić na urzędnika, który zamiast opierać się przepisach, a jeśli już to nie potrafi ich interpretować, a swoją wiedzę opiera na tym, że zawsze tak robił. Całkiem niedawno zmarnowałem swój czas przez niewiedzę pracowników UM, którzy w prostej sprawie musieli korzystać z radcy prawnego ponieważ "tak się tego nie robi" i już. Gdy wystąpiłem o pisemnie i odniosłem się do przepisów okazało się, że można tak zrobić. Ludziom awanturującym się trzeba wytłumaczyć aby napisali pismo, a urząd się to tego odniesie. Bez różnicy jak zachowywał się ten człowiek, to urzędnik powinien wykazać mądrość, a nie zasłaniać się strażą miejską. Urzędników jest za dużo, wystarczy przejść około 8 godziny po biurach gdzie panuje kawusia i gazety. Wiem, że to wina przełożonych i że nie wszyscy urzędnicy tacy są, ale tacy psują opinię tym rzetelnie wykonującym swoje obowiązki.
~Coctail 12-02-2009 9:25
Uuuuuuuu:) Widzę, że tak naprawdę sfrustrowany to tu jest BUBU! Sfrustrowany tym, że jest po drugiej stronie "barykady" i że nie może "odpyskować" Dobrze wiem, że z "szaleńcami" nie warto dyskutować i nie dawać się ponieść na fali ich agresji... to walka z wiatrakami, oni i tak kompletnie nic nie zrozumieją! Więc szkoda nerwów... uśmiechnijmy się, to jest zdrowsze! Pozdrawiam.
~Ryba. 12-02-2009 9:31
Urzad bez awantur brzmi jakos tak obco.
~wie39 12-02-2009 9:32
Na szczęście to sąd wyda wyrok a nie jakaś urzędniczyna-nierób albo straż miejska.Myślę że skoro sprawa znajdzie epilog w sądzie to sędzia okaże się mądrym człowiekiem i oddali sprawę.
~ed 12-02-2009 9:33
a czy urzędnicy też mogą odpowiadać przed sądem za swoją niekompetencję, ignoranctwo czy też są pod specjalną ochroną?
~do ~bubu 12-02-2009 9:45
widać twoją urażoną dumę urzędasa... Tacy jak ty nie wiedzą jak trzeba się napocić i wystać w kolejkach, żeby coś załatwić w urzędzie. Ty po prostu dzwonisz do Pani Krysi i wchodzisz bez kolejki, niby w sprawie służbowej. Moja frustracja jest wynikiem tempa i jakości waszej pracy!!!
ebee 12-02-2009 9:56
W naszym "państwie prawa" jak dotąd urzędnik ,policjant, strażnik jest ponad prawem. Urzednik może się pomylić- petent nie. Urząd może zwlekać z wypłatą świadczenia- petent nie może spóźnić się ze składką. Policjant może jechać Wolności 80 km/h- szary Kowalski nie. I jeszcze trzeba siedzieć cicho, bo jak nie............to cię zamkną. Oto czasy w których przyszło nam żyć !
~1111 12-02-2009 10:12
W urzędach 90% pracujących to chamy i gbury. Jak urzędnicy nas obrażają to komu mamy się poskarżyć??--kto nam uwierzy że zostaliśmy zle potraktowani??? Pan sobie pokrzyczał i co z tego?-do sądu od razu? WOLNE ŻARTY!!!!!!!!!!!!!!!!
~rychu 12-02-2009 10:14
Ja się nie dziwie temu gościowi. W polsce podczas załatwiania spraw urzędowych można osiwieć.
~iga 12-02-2009 10:26
Ale czy klient był w krawacie, czy bez, bo w krawacie jest mniej awanturujący się.
~ 12-02-2009 10:39
Interesant cyt. "użył słów lekceważących, był nieprzyjemny i arogancki dla pracowników urzędu", czyli zachował się dokładnie tak jak pracownicy zachowują się w stounku do petentów. No ale im wolno!!!
~urzędniczka 12-02-2009 10:49
jestem urzedniczką w jednym z urzędów w Jeleniej Górze. Proszę nie zarzucać nam, że nie pracujemy, odsyłamy, pijemy kawkę, ploteczki itd. itd. Cała sfera budżetowa w Polsce jest niedoinwestowana, nasze pensje są dramatycznie niskie i za te pieniądze podejrzewam nikt z Państwa w ogóle nie chciał pracować! Proszę spróbować popracować 8 godzin dziennie za 1300 zł na rękę - jestem pewna, że mało kto z Państwa wytrzymałby długo w pracy, która gwarantuje pensję wystarczająca zaledwie na przeżycie. Zamiast więc narzekać na urzędników, spróbujmy ich zrozumieć i zastanowić się co zrobić, aby było lepiej. Pozdrawiam - urzędniczka J.G.
~Andy 12-02-2009 10:53
Nie ma się co dziwić , nasze społeczeństwo pełne jest jakiś wariatów . Nawet widzać to w pierwszym komentarzu jakie ten człowiek ma nastawienie . żałosne ...
~spokojny 12-02-2009 10:59
Do ~bubu każdy przychodzi do urzędu z nastawieniem że będzie kompetentnie załatwiona jego sprawa a spotkałem się z bardzo miłą obsługą w urzędach raczej nie lubianych tj. Urząd Skarbowy czy Sąd Wydział Karny za to bardzo nieprzyjemną w wydziale Ksiąg Wieczystych w Kam. G. Proponuje podejmij prace w schronisku dla zwierząt, jest wolny etat tam nikt nie pyskuje co najwyżej szczeka , ale nie obrażliwie.
~Prokurant 12-02-2009 11:04
Cos podobnego !- straz miejska wyrocznią !- za niieróbstwo ,opieszalość urzedasów ,brak kulturalnej obslugi - ma jeszcze ponosic winę petent ? na ktorego utrzymaniu są urzednicy i ten nieefektywny balast Straż miejska.Może jeszcze będzie sie kajal petent w wydziale skarg ! Czy urzedasom nie uderza do glowy dygnitarstwo ? Przeciez oni nsa do uslug mieszkańcow i maja wykonywać iich obsluga , pomagac , odpowiadać i wykonywać jak najlepiej w świetle przepisow. A nie straszyc sądami , do ktorych powinni często trafiac urzedasy za wyrządzone straty czy szkody.Przykladow jest mnostwo.Może by tak ktoś wpadl na pomysl i zredukowal urzedasow o polowę , czyli do ilości urzednikow Jeleniej Gory powiatowej - wtedy jeszcze nie bylo komputerow i biur bylo o polowę mniej.Moze akademik Obrębalski udowodni że potrafi rachować i cos pożytecznego zrobi w tym mieście i powroci do obsady powiatowej .Na pewno będzie mniej konfliktow z niezadowalonymi mieszkańcami.
~Administratywista 12-02-2009 11:14
A w TOK FM przed chwilą podali, że w Gdańsku wszyscy są zadowoleni ze swoich urzędników. W anonimowej ankiecie prawie 100% wypowiedzi na temat różnych aspektów ich pracy (miła obsługa, kompetencje, sprawność obsługi) było pozytywne - można? Można. Tylko trzeba chcieć.
~yachty 12-02-2009 11:16
A urzędniczka to w środku tygodnia o godzinie 10.49 powinna pracowac a nie czytać te niesprawiedliwe artykuły na jelonce..! ;) Pozdro dla wszystkich zapracowanych w tej chwili urzednikow! :)
Lena 12-02-2009 11:19
Do ~urzędniczka, ależ Pani poszkodowana, przecież oprócz URZĘDNIKÓW to wszyscy w naszym kraju zarabiają co najmniej 2500 zł na rękę haa,haa:))).
~maku 12-02-2009 11:27
Do "urzędniczka". Proszę nie zasłaniać się niedoinwestowaniem, niskimi pensjami itp. Większość tak ma, co nie zwalnia z rzetelności w wykonywaniu swojej pracy. Mnie urzędnik, w jednym z urzędów, źle poinformował o przysługujących mi prawach, przez co prawdopodobnie straciłem "parę groszy". Gdyby zarabiał więcej, to udzieliłby prawdziwej informacji? Jestem przekonany, że nie. Bo jest urzędnikiem niedouczonym i zamiast odesłać do osoby kompetentnej, lub przeczytać przepisy, mówi NIE. Więc za co mu płacić więcej? On pracuje dalej a ja nie mogę otrzymać przysługującego mi zwrotu kosztów. Czy mam go pozwać do sądu? A może wezwać Straż Miejską? Będąc w niektórych urzędach mam wrażenie, że urzędnicy mają płacone nie za pracę, tylko od wychodzonych kilometrów.
~MJG 12-02-2009 12:15
Ja na miejscu tego Goscia co zrobil awanture, to bym wezwal Telewizje i zrobil wtedy kolo nosa urzednikom z Jeleniej Gory - brawo dla tego Pana. Smiech na sali z tymi urzednikami udaja takich madrych a nawet nie znaja co NIEKTORZY kodu kreskowego wlasnego miasta :-) pozdro dla tej osoby co nie wiedziala buahahaha
~do ~urzędniczka 12-02-2009 12:32
~do urzędniczka 12-02-2009 12:34
Zawsze można zmienić pracę, a nie wypisywać gorzkie żale na forum...
~portier 12-02-2009 12:38
o widać, że urzędasy poniosły sromotną klęskę :) Tak trzymać ludzie, niech posłuchają trochę gorzkich słów na swój temat. /do Jelonki: czemu wycinacie część komentarzy?/
~urzędniczka 12-02-2009 12:40
<i> apage satanas </i>
~portier 12-02-2009 13:01
Pani urzędniczko, nie wstyd Pani w pracy przesiadywać na jelonce? no chyba, że ma to Pani w zakresie obowiązków wpisane :D a wtedy to już się nie będę dziwił, że nie macie czasu dla petentów i narzekacie na wysokość wynagrodzeń
~bcg 12-02-2009 13:26
a może Jelonka ogłosi kolejną zabawę-ranking, tym razem na najlepszego i najgorszego urzędnika/urzędasa? Przyjrzymy się tym "przepracowanym" urzędnikom:)
ebee 12-02-2009 13:32
Rozumiem rozgoryczenie urzędniczki, ale nic Was urzedników nie zwolnił od służebnej roli wobec obywatela. To Wy macie służyć społeczeństwu, a nie społeczeństwo Wam. Mnie w urzędzie nikt nie pyta, ile zarabiam oraz, czy aby nie musiałem wziąć bezpłatnego wolnego w pracy, aby przyjść do urzedu. Bo po 15 urzędnicy przecież nie pracują. Tymczasem pod Ratuszem petent nie ma gdzie zaparkować, natomiast Wasze urzednicze prywatne samochody tam parkują. Podobnie jest na ulicy Podchorążych. Auta urzędników stoją na eleganckim parkingu pod urzedem. Petenci parkują w błocie , po trawnikach, gdzie popadnie. Sniegu nikt tu nie uprzątnął od początku zimy. Straż miejska tu bywa, ale tylko po to, aby lepić mandaty parkującym w błocie PETENTOM. Błota, śniegu ogólnego brudu, nie zauważa. Za nieporządek bowiem karze się w Jeleniej Górze tylko właścicieli prywatnych posesji. Dlatego nie dziwcie się że ludziom puszczaja nerwy. Śmiem twierdzić ,że gdyby każdy petent domagał sie kompetentnej obsługi, to w urzędach zostaliby tylko facowcy i w końcu było by normalnie. Niestety znając mentalność jeleniogorskiej władzy położy ona nacisk na "utemperowanie " nieposłusznych petentów.
~Zbytnik-podatnik 12-02-2009 13:36
Zobaczcie lepiej jak kwitnie urzedastwo na ul.Okopowej - okazale wyposażone bogato budynki , dobrze dogrzewane , biura wygodne , przestrzenne korytarze są pilnowane przez prywatne firmy na koszt podatnikow .Dlaczego ich sie nie likwiduje proporcjonalnie do likwidacji firm i zubożenia spoleczeństwa.Niech ich wywalą i spróbuja oraz zaczna robic na swoj rachunek co niektórzy.A Ci urzednicy za wyrządzone krzywdy ludziom i firmom swoimi blednymi decyzjami wraz z wyniszczeniem firm, nawet nie myśla przeprosić , chociaz posiadaja często wyroki z takich sprw ktore chowaja pod biurka.. Ot urzedastwo - na Okopowa nie wpuszcza sie obywatela nawet na korytarz ,aby nie zakócać ciszy i nastroju imieninowego ,nie ma możliwości sie poawanturować i powyzywac glośno na te pasożytnicze dzialana i bezkarnych urzedasow..Proponuje wycieczki na Okopowa jako atrakcje turystyczna , poogladania obecnego symbolu dobrobytu urzednikow w swietle naszej rzeczywistości i bytu wegetującej spoleczności.Wnioski nasuna sie same.
~trebor 12-02-2009 13:59
biedni ci nasi uzedasy-czytaj święte krowy.Im wolno wszystko wprowadzać petenta wbłąd niezałatwiać spraw na czas.Podęimuja wiele błendnych decyzi nieodpowiadając zato niczym.Ale co miesiąc otrzymuja po kilka tysięcy złotych,premie ciasteczka kawka itp.
~Jano 12-02-2009 14:03
~do urzedniczka 12-02-2009 14:25
nasze pensje są dramatycznie niskie i za te pieniądze podejrzewam nikt z Państwa w ogóle nie chciał pracować! Proszę spróbować popracować 8 godzin dziennie za 1300 zł na rękę - jestem pewna, że mało kto z Państwa wytrzymałby długo w pracy, która gwarantuje pensję wystarczająca zaledwie na przeżycie. Zamiast więc narzekać na urzędników, spróbujmy ich zrozumieć i zastanowić się co zrobić, aby było lepiej. Pozdrawiam - urzędniczka J.G. wiesz co kobieto jak to przeczytałam to mnie załamałas a moze wiesz jaka jest srednia krajowa b-tto ? bo jak narazie to twoja netto przekracza b-tto to raz a dwa ja pracuje za te pieniadze i nie narzekam ludzie sa zadowoleni z mojej pracy w przeciwienstwie do pracy ludzi w urzedzi pozwalniać takie panie jakby przyszli pracowac ci co znaja wasza prace ze strony czekania i odsyłania sytuacja um by sie zmienila i nie pisz mi ze Twoja pensja jest dramatycznie niska ile chcesz za siedzenie w cieplym ?? wiesz ile zarabia pracownik fizyczny w MPGK przy wywozeniu smieci w deszcz mroz i upal ?? to moze warto sie dowiedziec dramatycznie nisko zarabiajaca kobieto !!
~yachty 12-02-2009 14:27
Nie rozumiem tych złośliwych uwag pod adresem urzednikow. Przecież ich praca to jest ciągła walka: do 12.00 z głodem, a po 12.00 ze snem... ;)
~Ed do Urzędników 12-02-2009 14:29
Jak się komuś praca i 13 nie podoba niech rzuci pracę to wolny kraj.
ebee 12-02-2009 14:42
I znów ja . To mój trzeci komentarz - refleksja. Mamy dobrą rzeczową informacje o tym, że w konkretnym przypadku źle się dzieje. Do tego 34 komentarze- potwierdzenia , że to prawda ! I co z tego wyniknie ? NIC, NIC i jeszcze raz NIC ! Władza jest głucha, nieczuła - obywatele - bezradni. I TO JEST WŁAŚNIE NASZ DRAMAT !!
Patol 12-02-2009 15:09
~nakatomi 12-02-2009 15:23
ebee masz racje w stu a nawet dwustu procentach łap......
~bubu 12-02-2009 15:44
jak sie zaczyna zima to przed uruchomieniem samochodu ludzie juz wiedza ze jak im cos w zyciu nie wyjdzie to przez "drogowcow ktorzy zaspali, jak Polak ginie w Pakistanie to twerzdi sie ze rząd ma krew na rekach, jak frustrat wyladowuje sie na urzednikach to ma 100% racji i najlepiej powinien komus przywalic jescze, wtedy bylby WASZYM bohaterem, do wiadomosci tych ktorzy mysleli ze jestem urzednikiem i tych ktorzy mnie wyzywali, pracuje w punkcie fotograficznym za mniejsze pieniadze niz Wy wydajecie na smsy miesiecznie pewnie, a z urZedem laczy mnie tylko to, ze czasem kolo niego przejade. Jestescie banda typowych polaczkow, ktorzy szukaqja wspolnych wrogow bo tylko wtedy umieja zlapac jakis kontakt z innymi, niepozdrawiam
~Iza 12-02-2009 15:45
Moim osobistym zdaniem najgorzej pracuje Wydział Komunikacji UM. Takie moje przekonanie wynika z doświadczeń dziesiątków moich klientów, którym odmawia się tam rejestracji pojazdów sprowadzonych z zagranicy, mnożąc idiotyczne przeszkody. Otrzymanych z ministerstwa wzorów zagranicznych dokumentów rejestracyjnych najwyraźniej nikt nie przeczytał i nie wyciągnął wniosków. Porównawczo, praca bliźniaczego wydziału w starostwie zasługuje na medal. Dobra rada dla wszystkich - pan kierownik zmienia zdanie, jeśli petent mimo jego gadania złoży formalny wniosek o rejestrację pojazdu. Wtedy nic nie idzie na gębę, a w ewentualnym oficjalnym piśmie pan kierownik musi powołać się na konkretne przepisy, zamiast swoje bezpodstawne przekonania ludziom wciskać. I odwołać się jest od czego..
~ej...ebee i inni 12-02-2009 15:56
Obrazić. Sponiewierać. Opluć. Wylać pomyje. Prosto. Łatwo. Bo to internet. Bo to anonimowo. Bo to urzędnik. Nie człowiek ? Nieprawda? Nie ważne, że ch... wpada do urzędu , rzuca epitetami, zakłóca porządek. Co tam. Wali przecież w urzędnika. Zastanów się co Ty byś poczuł w tej chwili. Popierasz/cie takie wybryki... popierajcie. Nie wnikam tu w sedno załatwionej/nie załatwionej sprawy. Osądzam wyłącznie sposób zachowania człowieka robiącego "demolkę" w urzędzie. Ciekaw jestem czy np w przypadku trudności/opieszałości otrzymania nr ubezpieczenia w Anglii też tak by się zachował. Wątpię. No, ale ... przecież tu czyt. Polsce mamy demokracje
~bubu 12-02-2009 16:01
Szacunek! My Polacy "wielkie mocarstwo, wiecznie pokrzywdzeni, mający rację, czyjąś winę mający przed oczami a swoją za plecami" mamy prawo przecież jechał po przednikach, policjantach, strażnikach - co nam zrobią. W mordę nie dadzą - bo nie mogą. Frustracje całego dnia, kłótnie z żoną, s...zke kanarka.... jest rozwiązanie. Internet. Forum. Ewentualnie urzędnik.
~Iza 12-02-2009 16:09
I jeszcze przypomnę, jaki bajzel był w Urzędzie Miejskim podczas wydawania dowodów osobistych. Takiego niezorganizowanie to ja nigdzie nie widziałam. Wszyscy gnietli się niemiłosiernie w małym korytarzu, a kolejka czasami dochodziła aż do końca rynku. Wstyd, wstyd, wstyd... A co Pan Prezydent robił w tym czasie, że nie zareagował? Odpoczywał? Toż to też urzędnik! Niech Pan Prezydent rozliczy się ze swojego czasu, wtedy zobaczymy, jaki sam daje przykład.
~tutejszy! 12-02-2009 16:31
O Czaruś (takie imię miał ten awanturnik przed zmianą imienia i nazwiska) trafił do Jelonki! Szczęść Wam Boże! Ciekawe kiedy u Was zastosuje swoje odpały! Bo to, że to zrobi to więcej niż pewne! Zapytajcie się w różnych urzędach (nie tych miejskich) sądzie, prokuraturze,.. zapytajcie się na Wydziałach Prawa we Wrocławiu i Poznaniu co sądzą o tym człowieku (próbował studiować na Uniwersytetach). A jak już rzeczywiście zgłębicie temat, nie jak tabloid, to może inny obraz Wam się w redakcji wyłoni!
~Do Urzedniczka 12-02-2009 16:50
To trzeba zmienic prace, a nie wyładowywac sie na interesantach!!! myslicie ze urzedasy to bez karni sa, jeden taki byl madry ale przeliczyl sie na mojej skorze :-) - a juz nie wspomne o starzystkach w urzedach glowa wyzej d*** az smiac mi sie chce jak takie widze :-) P.S Zmien robote i nie uzalaj sie nad soba
~salce-sonic 12-02-2009 17:11
I bardzo dobrze !!!!! Brawoooooo !!! Sam pracuje w niezbyt lubianej instytucji, gdzie klient przychodzi z założenia z mordą lub się wyżyć. Nie reaguje na zaczepki, nie daje się sprowokować burakom, ale potem zemsta jest słodka .... . Tak więc szczekacze pomyślcie dwa razy nim obrazicie urzędasa, pomyślcie kto jest winni i czemu zamiast winić ustawodawców, obrażacie tych którzy wykonują narzucone im ustawy ....
diablica 12-02-2009 17:29
Pani Urzędniczko! wystarczy żeby pani koledzy po fachu obsługiwali klientów tak, jak sami by chcieli byś obsłużeni! to rozwiązałoby wiele nieprzyjemności w takich instytucjach! jak się Pani nie ma komu wyżalić, że mało Pani zarabia to do przełożonego proszę iść a nie marudzić na forum jak to źle jest siedzieć 8h i mieć za to 1300zł... nie odbiega Pani od wysokości płacy od większości jeleniogórzan, więc naprawdę nie ma się czym przejmować... poza tym proszę w ciągu dnia pracować a nie jelonkę czytać:) takie przyjemności to po pracy się należą ;)
~ 12-02-2009 17:40
ile żółci, nienawiści, zazdrości, agresji, frustracji - brak mi jeszcze "URZĘDASY DO GAZU" jak to się spełni to napewno w Jeleniej Górze pozostaną tylko ci, którzy w swojej pracy są kompetentni, wiraygodni, uczciwi, pracowici, mili, uprzejmi, praworządni, uśmiechnięci a napewno szczęśliwi, bo miasto będzie wolne od znienawidzonych urzędasów. Pani Angelo wsadziła Pani kij w mrowisko, pewnie jest Pani szczęśliwa, że tyle osób się wpisało, ale czy to co zawarła Pani w artykule jest tak do końca prawdą, czy jest to z Pani strony uczciwe, bo sprawdzone?
~PETENTUS 12-02-2009 18:58
W STAROSTWIE Z KOLEI PEŁEN PROFESJONALIZM - FACHOWOŚĆ, UPRZEJMOŚĆ, SZYBKOŚĆ DZIAŁANIA. URZĘDNICY JAKBY Z INNEJ PLANETY.
~do ej 12-02-2009 19:26
nie ma skutku bez przyczyny,urzędnik jest opłacany z pieniędzy P O D A T N I K Ó W koniec i kropka to MY jesteśmy utrzymującymi różnego rodzaju urzędy bardziej lub mniej potrzebne nie wnikam,tak samo jak każdy może mieć TEN"zły"dzień i powiedzieć(zrobić)troszeczke za dużo i zdało by sie więcej zrozumienia zarówno z jednej jaki z drugiej strony,pewnym jest jednak to że WIĘKSZOŚC urzedników podchodzi do petentów jak psy do kota np:pani rejestrująca działalnośc gospodarcza w urzedzie miasta(nie dość że sam wygląd już od samego wejscia napawa daleko idącym PESYMIZMEM to w momencie odpowiedzenia na zwyczajowe DZIEŃ DOBRY nogi sie uginają i pięsci zaciskają)i wiele innych przykładów mozna tu przytoczc,oczywiscie są wyjątki ale przecież ich praca do cholery polega na"obsłóżeniu"petenta,odpowiedzeniu na pytania,i ewenualnie na dobraniu najkorzystniejszego rozwiązania dla INTERESANTA,a przytaczanie przykladów z ANGLII jest tu bardzo nie namiejscu bo gdyby MOJE państwo dawało mi taki socjal na dziecko(u nas 10 funtów miesięcznie:) i inne tego typu zapomogi które sie naleza i wynikają z konstytucji to z pewnoscią każdy znas miałby o 1000procent wiecej cierpliwosci do urzędów ,urzedników itd,bo w końcu TO ONI SĄ DLA NAS A NIE MY DLA NICH.
~ja WIEM 12-02-2009 19:41
"Nieoficjalnie mówi się, że mieszkaniec Jeleniej Góry znany jest z pieniactwa i lubowaniu się w zakładaniu spraw sądowych"
~Coctail 12-02-2009 20:47
Wiesz co bubu, chyba masz jakieś problemy ze sobą... ale OK. nie mój cyrk, nie moje małpy! Natomiast pani urzędniczka się chwali... oj nie ładnie:) Ps. zrozumiałem napis:)
kazimierzp 12-02-2009 20:57
Kochani mieszkańcy! Jesteśmy Waszymi pracownikami, a Wy naszymi pracodawcami. Przyjęliście nas do pracy abyśmy zgodnie z obowiązującym prawem mogli pracować na rzecz racjonalnie wydatkowywania Waszych pieniędzy które wpływają do budżetu z Waszych podatków. Wasi przedstawiciele wybrani przez Was na posłów i radnych mają za zadanie tworzyć prawo które te wszystkie zadania regulują. To prawo czasami jest niespójne i sprzeczne! Moglibyśmy te sprzeczności rozstrzygać na korzyść interesantów, ale niestety praktyka pokazuje, że wtedy obraca się to przeciwko temu urzędnikowi. Doszukuje się wtedy domniemanych powiązań, wmawia się że jakoby któreś z nas brało łapówki, lub też domagało się od gości urzędu nienależnych świadczeń. Aby to nie miało miejsca, Wasi przedstawiciele wymyślili Punkty Obsługi Interesanta w których, przy otwartej kurtynie przyjmowane są Wasze życzenia i wnioski. Zabroniono przy tym wszystkim innym pracownikom przyjmowania interesantów poza Punktem Obsługi Interesanta. Kolejna awantura z tym panem opisywanym w artykule wynikła (przy czym stroną awanturującą się nie byli urzędnicy) z tego, że chciał on aby urzędnicy złamali te przyjęte zasady, złamali lokalne prawo. Jeżeli uważacie, iż urzędnicy mają naginać prawo, łamać je to przekonajcie swoich wybrańców (radnych i posłów) aby ustanowili takie prawo które takie mechanizmy daliby urzędnikom do ręki! Sami przyznacie, że byłby to nonsens i czysta głupota. Więc jeśli chcecie żyć w państwie prawa to nie brońcie tych którzy prawa nie poważają, ale uważają że "sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po ich stronie". Kochani Mieszkańcy, nasi Pracodawcy! W języku rosyjskim urzędnik nazywa się służaszczyj! My jesteśmy Waszymi sługami, ale nie stosujcie na Boga wobec niektórych z nas mobingu. Bo jeżeli ten awanturujący się pan jest naszym pracodawcą, to to co robił było czystym mobingiem! Z poważaniem - urzędnik Kazimierz Piotrowski
~kamkrys2 12-02-2009 22:00
Istotnie, merytorycznie są bardzo słabi urzędnicy w UM. Nikt ich nie zmusza do katorżniczej pracy za 1300 zł. Do innej w ogóle nie nadają się. Jak nie rozumieją, że maja służyć petentom to niech szybko wybywają z tej pracy. Winni być odesłani na okres próbny do prywatnej firmy gdzie trzeba dbać o obroty aby mieć na wypłatę pracownikom a nie siedzieć za nasze pieniądze i czytać Jelonkę. Na pewno dzwonią również na 0700 ......... . To już nie te czasy, że petent idzie do Urzędu po informacje, urząd ma załatwiać sprawy zgodnie z przepisami i obowiązujacymi normami. Urzędnicy nie potrafią myśleć, lepiej pogonić do radcy prawnego, bo on da im gotową odpowiedź, a nie wiedzą, że radca tylko opiniuje a decyzję podejmuje się o obowiązujace przepisy. JESTEM ZA RANKINGIEM URZĘDNIKÓW. W sprawie parkingu na Podchorażych, to prawda urzędnicy stawiają swoje samochody na 8 godzin przy samym wejściu. Petent musi się namęczyć aby znależć miejsce do parkowania, a te miejsca są w błocie i na dziurach ulicznych. Dlaczego Starosta tego nie widzi?.
~Rally79S. 12-02-2009 22:10
Przepraszam Panie Kazimierzu P. to nic osobistego (nie znam pana) ale Pana tekst to tylko dobrze dobrane słowa, takie właśnie "urzędnicze" pismo. Niby prawda, ale jednak coś nie tak... Przykro mi i przepraszam, ale "pachnie" mi to właśnie taką sztuczną urzędniczą uprzejmością. Jeszcze raz podkreślam, to nic osobistego... to tylko moje zdanie, a i ja pewnie czasem się mylę. Pozdrawiam.
~Binghiman 12-02-2009 23:23
hahahaha ;d i kto Wam wierzy biurokraci? bardzo dobrze im gościu nagadał:) tylko prawda aż tak boli..
~do kazimierzp 12-02-2009 23:35
Też jestem urzędniczką. Bohaterem opisywanego przypadku była osoba "normalna inaczej", dlatego trudno cokolwiek komentować. Natomiast nie zgadzam się z Twoim poglądem! i nie wypowiadaj się w moim (również) imieniu! Nie czuję się niczyim sługą! I nikt nie jest moim panem. Jestem urzędnikiem, bo w umowie kontraktowej zgodziłam się sprzedać swoją wiedzę i swoje umiejętności. Swoją pracę wykonuję bardzo dobrze! Sznuję swoich klientów i w ramach swoich zadań robię wszystko (nawet dużo więcej) aby spełnić ich oczekiwania! Nie mam jednak najmniejszego zamiaru "na kolanach" prosić, aby byle "burak" nie stosował w stosunku do mnie mobbingu! Powtarzam: szanuję klienta, ale żądam również szacunku do siebie!!!
~Aparacik 12-02-2009 23:36
apage satanas
~Greg do Urzedniczka 13-02-2009 5:15
Kobieto ! , Jakże zapracowana za 1300 zł na rękę ! Mówisz że u was w urzędach nie ma ploteczek, kawki i gazetek ? Twoj komentarz jest z godziny 10:49, co oznacza ze za nasze podatki zamiast pracować czytasz jelonkę ! Oj nieładnie, nieładnie .....
~ago od kosmosu 13-02-2009 6:39
W artykule nie podano o JAKIE protokoły i dokumenty chodziło temu człowiekowi, bo jeżeli one dotyczyły jego samego, a mu tego nie pokazano, no to się rozindyczył... Chyba, że dotyczyły całkiem innej osoby niż on sam, ale o tym nic nie wiadomo, jest tylko nic nie mówiące "jakichś", a to za mało informacji, aby cokolwiek ocenić.
kazimierzp 13-02-2009 7:12
Do postu z 23:35! Mylisz pojęcia, albo źle rozumiesz pojęcie pracy najemnej! Każdy pracobiorca jest zatrudniony do wykonania określonych usług na rzecz pracodawcy. Kwestią główną jest określenie kto jest naszym pracodawcą! W imieniu mieszkańców, podatników umowę podpisuje Prezydent, Starosta, Wójt. Zatrudnia nas abyśmy załatwiali problemy miasta czyli jego mieszkańców a nie Prezydenta! Abyśmy właśnie służyli mieszkańcom, a nie naszym kierownikom, naczelnikom, Prezydentom! Kwestią inną są osoby przychodzącą do Urzędu które z różnych powodów zachowują się nieracjonalnie, chamsko. Czasami to wynika z ich natury, czasami z choroby psychicznej, a czasami też z poczucia osaczenia przez bzdurne przepisy które to nie my tworzymy, my musimy jedynie ich się trzymać. Z panem opisanym w artykule miałem kilka razy do czynienia i wierz mi nie rozmawiałem z pozycji na kolanach, bo "nie jestem pochyłym drzewem na które każda koza skacze!" Nie boję się konfrontacji o czym chyba świadczy to, że jako jedyny w całej tej i innych dyskusjach podpisuję się jako "kazimierzp" i wszyscy wiedzą że to moje! Kazimierz Piotrowski
~Rally79S. 13-02-2009 9:50
Można wiele pisać... ale prawda jest taka, że jakimi jesteśmy ludźmi takimi też jesteśmy pracownikami itd. Jeśli potrafimy, uporać się z trudnościami życia, to "szalony petent" to tylko pestka, malutki epizod! Jeśli jesteśmy świadomi własnej wartości, to nikt nas z równowagi nie wyprowadzi. Jeśli jesteśmy pogodnymi ludźmi, to i tacy w pracy (przeważnie) będziemy, lecz jeśli mamy pochmurny i awanturniczy charakter to nic i nikt nam nie pomoże... od takie przemyślenie:) Pozdrawiam:)
~do Rally79S 13-02-2009 10:33
taki z ciebie psycholog jak z koziej d... trąba ! teraz juz wiem,gdzie studiowales psychologie...
~do kamkrys2 13-02-2009 12:37
jak dzwonie na 0700 to słyszę twoją starą,
~Rally79S. 13-02-2009 21:14
O pan Wrocław mój ulubiony:))) to se znowu zaszalałeś "zboczku" ale ci ten Rally79S. zalazł za skórę co;) Kupa śmiechu i tyle:) Na moje zainteresowanie więcej nie licz... jestem hetero, więc ja tylko i wyłącznie z kobitkami:) Pozdrowionka piękny Wrocławiu furiacie... ty niedobry:) Ciao...
~Tropiciel 14-02-2009 12:24
Niestety - należy przyznać racje p.Kazimierzowi - bowiem p.urzedniczka ma rolę sluzebna wobec petentow , mieszkańców udzielac kompetentnych informacji i stosownej obslugi . Szkoda że nie jest tego świadoma , nie wiadomo na jakim szkoleniu nakarmiono Panią urzedniczke tą bledna filozofia o " podpisaniu kontraktu"- dla kogo Pani pracuje ? na rzecz mieszkańców ! I oni ocenia Pani przydatnośc , fachowaść ! a nawet moga zapytać ile Pani ich kosztuje i za co pani pobiera pieniądze ! To nie prywatny folwark a wlaściwie sluzba -Urząd ,To nie prywatny zaklad produkcyjny ! gdzie są np.wyplaty od wypracowanych zyskow,wlozonych zdolności,wiedzy i wyników ekonomicznych - i w tej sytuacji może Pani posiadac kontrakt wraz z poufnymi poborami.Natomiast jako urzedniczka na utrzymaniu podatnika ma Pani obowiazek być otwarta dla petenta , usluzna w dbalości o rzetelne wykonywanie zadań na rzecz miasta.Jezeli P.urzedniczka mocno sie indyczy to niech zmieni posade, lub zacznie pracować na wlasny rachunek i wówczas wykorzysta swoje wiedze , nie bedzie miala panow i sluzących .Inna sprwa - to kultura kudzi , a są ich różne odmiany ,ale ich tez trzeba zalatwić pomyslnie.
~tutejszy 14-02-2009 14:40
@Tropiciel! Urzędnik nie może załatwiać wszystkich spraw pomyslnie dla klienta! On musi załatwiać sprawy zgodnie z prawem i wydać decyzję! Albo pozytywną, albo negatywną!!! Co do służenia! Urzędnik ma słuzyć mieszkańcom, ale nie może być służalczy, to znaczy musi umieć powiedzieć: "nie"!
~Tropiciel do "tutejszego" 14-02-2009 20:53
Pomyślnie- to nie oznacza zalatwianie wszystkich spraw ,jedynie tylko dla kiienta i po jego mysli -ale w terminie , rzetelnie ,zgodnie z prawem i przepisami.A rola pracy slużebnej to nie to samo co slużalczej ,bowiem jedna z tych zajęć jest wykonywana za oplata na rzecz i za pieniądze " platnika". .Inaczej mowiąc droga sluzebności to nie to samo co droga slużalcza i, tym sie różni co wino od winiaku jak koń od koniaku. Z autposji - urzednicy UKS wydali , ponoc zgodne z prawem decyzje w stosunku do firmy , sąd po 2 latach uchylil te decyzje UKS - uzasadniając jako mylne , bledne .Straty ekonomiczne ogromne , mo...lne dla zatrudnionych , utrata rynkow zbytu ,straty w budzecie i zaniechanie dzialalności.Urzedasy moga sie pomylic i byc bezkarni a obywatel ponosi konsekwencje .! Jak to nazwać , sluzebnośc - komu i czy jest rzetelna ? sluzalczośc - dla kogo ? Konsekwancje - kto poniosl- urzedas ?
~tutejszy 15-02-2009 11:48
@tropiciela! Mylisz odpowiedzialności! Rolą urzędnika jest działać zgodnie z literą prawa. To, ze prawo jest niespójne, pełne wzajemnych sprzeczności to powszechnie wiadomo! W sądzie wątpliwości muszą być interpretowane na korzyść "oskarżonego" w urzędzie nie! Nie dlatego że urzędnik jest wredny, ale dlatego że do tego jest przymuszany! Przez niektórych zwierzchników, przez organy kontrolujące, przez niedowartościowanych typu minister Ziobro który na podstawie oczekiwań ludu i "sprawiedliwości społecznej" ferował wyroki! Jeżeli urzędnik takie wątpliwości rozstrzyga na korzyść choćby właściciela tej wymienianej przez ciebie firmy to momentalnie jest oskarżany o powiązania, o bycie w układzie lub też że brał łapówkę! Zobacz, że lud ocenia z miejsca winnym kazdego którego sprawę zaczyna badać prokurator, a nie czeka się na wyrok sądu! Dlatego dopóki nie będziemy mieć prawa spójnego, prostego dotąd będzie tak jak jest! A czy mamy na to szansę? Porozmawiaj z wieloma posłami, posłuchaj co mówia w telewizji i odpowiedź ci się sama nasunie!
ebee 16-02-2009 10:05
Do ej ! Poczułeś się urażony ? Pewnie jesteś urzędnikiem i cię zabolało. Ale... poczytaj uważnie moje komentarze. Wyaziłem tam swoją opinię o władzy i urzednikach. ALE OKREŚLENIA CH...................... TAM NIE ZNAJDZIESZ. A teraz przeczytaj SWÓJ KOMENTARZ. Zauważasz różnicę ? I to jest właśnie istota sprawy. I czy facetowi po takim właśnie podejściu urzędnika mogły puścić nerwy ? Weźcie to łaskawie pod uwagę Drodzy urzędnicy .
~bubu (do tropiciela i tutejszego) 16-02-2009 10:21
szkoda, że Wasze komentarze juz niewiele osb przeczyta, przecież chodziło tylko o to pod tym artykułem żeby sobie pouzywać
ebee 16-02-2009 12:25
Same określenia w tych komentarzach pod adresem petentów typu " burak" , ch......... itp. świadczą o poziomie ( niskim ) jeleniogórskich urzędników. Szkoda jednak ,że nie dociera do ich świadomości to, że urzędnikiem zostaje się osiągając pewien stopień wykształcenia. W stosunku do petenta takiego wymogu nie ma. Nie dziwota więc ,,ze zdarzają się a...lfabeci , ludzie bez kultury, brudasy itp. Nie każdy zna procedury, część nie umie powiedzieć dzień dobry..... Ale oni maja prawo przyjść do urzędu i Waszym urzędniczym obowiązkiem jest tych ludzi obsłużyć. I nie afiszujcie się waszym wykształceniem, bo jest to żenujące.
~do ebee 16-02-2009 15:49
zenujące jest to, że sie telepiesz w tych komentacj ktorys juz dzien, najlepiej zbierz kilku ludzi i idzcie stuknac jakiegos "urzedasa" albo zrobcie mu wjazd na chate, ale bedzie ubaw nie???? no ebee dawaj to Twoj petentowski obowiazek pokazywac innym gdzie ich miejsce, potem pokazuj go policji, kontolerą biletów i kwaiaciarką...
ebee 17-02-2009 13:09
Do internauty z 15,49. I ciebie, choć nie potrafisz poprawnie pisać , ani rzeczowo się wysłowić, ale potrafisz obrażać, każdy urzędnik powinien bez problemu obsłużyć. To jest moja filozofia. Pozdrawiam: EBEE

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group