Piątek, 4 grudnia
Imieniny: Barbary, Piotra, Jana
Czytających: 6256
Zalogowanych: 10
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Architektoniczna wojna z Biedronką

Wiadomości: JELENIA GÓRA
Sobota, 28 czerwca 2008, 7:09
Aktualizacja: 22:38
Autor: Mar
Fot. TEJO
W strefie ochrony uzdrowiskowej w Cieplicach, między przedwojennymi kamienicami i gierkowskimi domkami jednorodzinnymi, staje market portugalskiej sieci handlowej. Kwadratowy klocek z żółtym szlaczkiem przez środek. Takie budowle zna każdy, ale czy standardowy pawilon to najlepsze rozwiązanie dla uzdrowiskowej części Jeleniej Góry?

– Zamierzaliśmy na sąsiedniej działce wybudować galerię handlową, architektonicznie dopasowaną do okolicznej zabudowy – mówi Maria Grączewska z firmy Max-Comfort. – Gdy dowiedzieliśmy się, że stanie tutaj Biedronka, chcieliśmy, aby nowy inwestor dopasował architekturę obiektu tak jak nasz projekt: do otoczenia. Tymczasem urzędnicy z miejskiego wydziału architektury i urbanistyki zdecydowali, że ... nie jesteśmy stroną w postępowaniu przed wydaniem pozwolenia na budowę. A my sąsiadujemy bezpośrednio z działką, na której staje Biedronka – usłyszeliśmy.

Firma Max Comfort chciała się dogadać z Jerónimo-Martins, właścicielem sieci Biedronka, żeby na obydwu działkach stanęły obiekty o podobnej architekturze i nie kolidujące ze sobą. Rozmowy z przedstawicielem sieci na Polskę Ekspansja Region Zachód, Andrzejem Czaplą trwały kilka tygodni. Skończyły się niczym.
Ruszyła budowa marketu, oczywiście według standardowego projektu.

– Pawilon rośnie, a my widzimy, jak nasze plany postawienia obiektu, który byłby interesujący architektonicznie, spełzają na niczym. Trzy tygodnie temu po naszych interwencjach dostaliśmy pismo informujące nas o wstrzymaniu wykonania decyzji na budowę na działkach, które wykupiła Biedronka. Urzędnicy widać zrozumieli, że jednak powinniśmy być stroną w tym postępowaniu – mówi rozgoryczona Maria Gryczewska. Mimo to robota wre, a ciepliczanie czują się poszkodowani przez niewłaściwe decyzje urzędników.

Spółka Max Comfort jest właścicielem działek, które bezpośrednio przylegają do terenu budowy. Jednak urzędnicy wydziału architektury nie uznali ich za stronę w toczącym się przez ostatnie miesiące postępowaniu. Gdyby tak się stało, Max Comfort mógłby wpływać na sposób zabudowy i zagospodarowania działki. – Sądzę, że właśnie dlatego odmówiono nam elementarnego prawa do współdecydowania, jak będzie wyglądała okolica działki na której planujemy budowę podobnego obiektu. Bylibyśmy niewygodnym recenzentem tego, jak ten plac zostanie zabudowany– mówi Maria Gryczewska.

– Spółka Max Comfort nie została uznana za stronę postępowania, ponieważ zgodnie z prawem budowlanym jej działka nie znajduje się w strefie oddziaływanie budowanego marketu – wyjaśnia naczelniczka wydziału urbanistyki, architektury i budownictwa Magdalena Kwasiuk. – Tam jest tylko trawa, a nie ma przepisów, które by nakazywały badania wpływu na nieistniejącą zabudowę. Dlatego ponownie odmówiliśmy wspomnianej spółce uznania jej za stronę. Nie wskazano nam, jakie przepisy pominęliśmy przy rozpatrywaniu pozwolenia, które mogłyby zmienić pierwotną decyzję – dodaje urzędniczka.

Klocek, w którym będzie market znajduje się w strefie C ochrony uzdrowiskowej, co oznacza, że kryteria architektoniczne są łagodniejsze niż w uzdrowiskowej strefie A i B. Czy łagodniejsze ma znaczyć żadne?
– Podczas procedury wydawania pozwolenia na budowę nie oceniamy walorów architektonicznych projektowanej zabudowy – tłumaczy Magdalena Kwasiuk. – Jeśli w planie zagospodarowania przestrzennego jest zapisana funkcja usługowa, a tak jest w tym przypadku i inwestor spełnia wymagania graniczne, czyli odległość od krawędzi działki, wysokość obiektu, dostęp do przyłączy, musimy pozwolić na rozpoczęcie prac.

– To jest, a właściwie była jedna z ostatnich szans, żeby na dużym wolnym obszarze postawić obiekt interesujący architektonicznie, który stałby się elementem ożywiania Cieplic – mówi Maria Grączewska. Ale spółka nie składa broni. Odwoła się do wojewody, który rozstrzygnie, czy rzeczywiście nie powinniśmy mieć głosu przy wydawaniu pozwolenia na budowę.

– Czy budynek-szkarada, który zupełnie nie pasuje do otoczenia, zostanie postawiony, jeśli zostaną spełnione inne kryteria?
Magdalena Kwasiuk: – Nie mamy wpływu na jakość architektury, jaka stawiana jest w mieście. To już zależy od przyzwoitości architektów i ich fachowości, żeby nie powstawała fatalna architektura

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (39) Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Copyright © 2002-2020 Highlander's Group