Polub Jelonkę:
Czytaj także: Wałbrzych Świdnica
Niedziela, 1 lutego
Imieniny: Ignacego, Seweryna
Czytających: 6384
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

JELENIA GÓRA: Antypolskie dzieło radzieckiej propagandy

Środa, 3 listopada 2010, 7:20
Aktualizacja: Czwartek, 4 listopada 2010, 7:33
Autor: TEJO
JELENIA GÓRA: Antypolskie dzieło radzieckiej propagandy
Fot. TEJO
Po raz pierwszy w Jeleniej Górze, a kto wie, czy nie w Polsce, w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Klaps” pokazano wczoraj oficjalnie projekcję najbardziej antypolskiego filmu, nakręconego za wschodnią granicą: „dokumentu” Ołeksandra Dowżenki zatytułowanego „Oswobodzenie”.

Seans rozpoczął gospodarz DKF Waldemar Wilk, który rozwinął refleksję o dokumencie filmowym jako nośniku prawdy. – Moim zdaniem każdy rodzaj kina kłamie – powiedział W. Wilk – choć niektóre prawdę przemycają. W przypadku dokumentu jest to szczególne, gdyż kino dokumentalne ma nijako wpisane w swoje przesłanie pokazywanie rzeczywistości takiej, jaka ona jest. A wiadomo, że sama kamera już nie pokaże obrazu obiektywnie, bo obiektyw ma ograniczony kąt widzenia.

Waldemar Wilk nawiązał do początków kina i obrazów „dokumentalnych” nakręconych przez braci Lumieres, czyli „Wjazd pociągu na stację Ciotat” oraz „Wyjście robotnic z fabryki braci Lumieres w Lyonie”. Okazało się, że te krótkie obrazy nakręcone bez montażu kamerą statyczną mogły być reżyserowane. Pokazały to ujęcia pewnego polskiego twórcy, który zmontował migawkę braci Lumieres „wkleiwszy” ją w szerszy plan ukazujący, że wszystko dzieje się w atelier, a bohaterowie filmu to nie robotnicy, ale statyści.

W sposób szczególnie perfidny wykorzystywano (i wykorzystuje się nadal) tzw. dokument filmowy w propagandzie. Obraz, którego projekcja zgromadziła wczoraj sporo widzów w sali konferencyjnej Książnicy Karkonoskiej, jest tego szczególnym dowodem. Film „Oswobodzenie” nakręcony Ołeksandra Dowżenkę, twórcę poetyckich filmów o tematyce rewolucyjnej, a także ukraińskiego nacjonalistę, to zlepek rozmaitych scen, które – poprzez odpowiedni komentarz – przedstawiają międzywojenną Polskę jak w najgorszym kontekście, nad którym świetliście błyszczy doskonały Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Film powstał w 1940 roku jako ilustracja skutków agresji Armii Czerwonej na ziemie Rzeczpospolitej, która miała miejsce 17 września 1939 roku dzięki paktowi Ribbentrop – Mołotow. Oczywiście – w filmie o agresji, ani o Niemcach, ani o toczącej się wojnie nie ma mowy. Całość jest apoteozą wdzięczności, jaką mieli odczuwać w stosunku do krasnoarmiejców i całego systemu mieszkańcy Zachodniej Ukrainy i części Białorusi wyzwoleni spod polskiego jarzma. Wszystko co polskie, jest tu zmieszane z błotem, a wiwatujący na zdjęciach rozentuzjazmowany i radosny tłum pod niebiosa chwali Stalina i władzę radziecką.

Film warto obejrzeć nie dla jego wartości artystycznych, raczej mizernych zresztą, ale ku przestrodze. Analiza poszczególnych ujęć i montażu pokazuje, jak można manipulować obrazem opatrzywszy go dodatkowo odpowiednim komentarzem.

Dzieło Dowżenki jest przy tym - zwłaszcza w drugiej części – przeraźliwie nudne, w odróżnieniu od filmów Leni Rieffenstahl, mistrzyni propagandy w dokumencie, tyle że działającej pod szyldem totalitaryzmu nazistowskiego, które bywały nieco mniej nużące i znacznie lepiej nakręcone pod względem technicznym. U Dowżenki naiwnym kłamstwem zieje niemal z każdego kadru: jeśli nie kłamstwem sytuacyjnym, to historycznym. O terrorze i czystkach epoki stalinowskiej wiadomo dziś powszechnie.

– Zdobyłem kopię tego filmu dzięki moim przyjaciołom z Moskwy – mówił Waldemar Wilk. – Oglądałem go już 20 lat temu na zamkniętym pokazie, bo obraz ten nigdy u nas nie trafił do rozpowszechniania. Kiedy obejrzałem go po raz drugi niedawno temu, odczułem, że pierwszą projekcję odebrałem wyjątkowo łagodnie – dodał.

Sonda

Co myślisz o spożywaniu alkoholu na studniówkach?

Oddanych
głosów
375
Wypada, żeby był całkowicie zabroniony
54%
Powinien być dozwolony - w zabawie uczestniczą pełnoletnie osoby
46%
 
Głos ulicy
Do dziś lubię marchewkę – przypomina mi dzieciństwo
 
Warto wiedzieć
Kulisy obsesji nienawiści Hitlera do Żydów
Rozmowy Jelonki
Zwierzęta boją się huku petard 100 razy bardziej niż człowiek
 
Aktualności
Jak jednym manewrem stracić prawko
 
Kultura
Śnieżne Kotły w obiektywie Rafała Kotylaka
 
Jelenia Góra - KARR
Zakończenie VI edycji Uniwersytetu Liderów
 
Pieniądze
50 groszy – kaucja to czy voucher na zakupy?
Copyright © 2002-2026 Highlander's Group